Godziemba Godziemba
666
BLOG

Telewizja satelitarna w PRL

Godziemba Godziemba Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 24

Początkowo telewizja satelitarna dostępna była jedynie dla nielicznych Polaków.

     Telewizja satelitarna pojawiła się na Zachodzie już w latach 60., kiedy na orbicie ziemskiej zaczęły latać pierwsze satelity. Uznano wtedy, że taki sposób transmitowania treści jest znacznie tańszy od budowania infrastruktury naziemnej, a przy tym pozwala docierać z programami i je odbierać w różnych częściach globu. Pod koniec lat 70. powstała telewizja kablowa, która nadawała „zbiorowo” różne programy satelitarne.

     Do PRL telewizja satelitarna trafiła dopiero w połowie lat 80. Sprzęt niezbędny do jej odbierania był koszmarnie drogi, a ponadto należało uzyskać zgodę odpowiednich władz na założenie tego sprzętu.

       Sam sprzęt do odbioru telewizji kosztował prawie 2 tysiące dolarów (a średnia pensja wynosiła wtedy 25-30 dolarów), do tego dochodziły koszty robocizny, a specjalistów potrafiących go zainstalować początkowo było niewielu, stąd trzeba było tygodniami czekać na wizytę fachowca.

      Polacy musieli więc szukać “prywaciarzy”, którzy ściągnęliby im znacznie taniej sprzęt z Zachodu.

     Następnie należało uzyskać zgodę na zainstalowanie i odbiór telewizji satelitarnej.

        Dostęp do takiej telewizji pozwalał na złamanie cenzury komunistycznej poprzez możliwość oglądania programów z całego świata. Nic więc dziwnego, iż zgodę na zamontowanie sprzętu do odbioru telewizji satelitarnej uzyskiwali tylko ludzie w pełni lojalni wobec władz komunistycznych. Innym odmawiano lub zmuszano do dostarczania kolejnych „niezbędnych” zaświadczeń, w tym potwierdzenia legalności źródeł finansowych zakupu tak drogiego sprzętu.
    
      Najpierw trzeba było pozyskać zezwolenie w państwowej inspekcji radiowej. Następnie pozwolenie w urzędzie ceł i w ministerstwie łączności. Do tego dochodziło uzasadnienie potrzeby posiadania telewizji satelitarnej, jak również trzeba było podpisać oświadczenie, że tylko sami będziemy z niej korzystać (czyli nie pozwalać na oglądanie programów np. przez sąsiadów). Kolejnym krokiem było uzyskanie zgody na montaż sprzętu.

       Na koniec trzeba było liczyć się z wizytą „smutnego pana” ze Służby Bezpieczeństwa, który – po rozmowie i wcześniejszym sprawdzenia nas w ewidencji – wydawał zgodę na odbiór telewizji satelitarnej.

      Nic więc dziwnego, iż nawet osoby, które było stać na zakup tak drogiego sprzętu nie występowały o zgodę na odbiór telewizji satelitarnej, aby nie stać się przedmiotem sprawdzenia przez Służbę Bezpieczeństwa.

      Reżimowi dziennikarze dzielili się z czytelnikami informacjami o uzyskaniu zgody i odbiorze telewizji satelitarnej, mimowolnie potwierdzając swój status lojalnych obywateli PRL.

        Sytuacja uległa znaczącej poprawie pod koniec 1988 roku. Na warszawskim Ursynowie powstała firma Ursynat, która zajmowała się instalacją telewizji kablowej w blokach lub całych osiedlach. Tym samym mieszkańcy osiedli dostawali dostęp do telewizji satelitarnej za stosunkowo niewielką opłatą instalacyjną i abonamentową.

       Władze komunistyczne przygotowujące się do transformacji gospodarczej i politycznej zgodziły się na zasadniczą liberalizację w dostępie do telewizji satelitarnej.

       W ślady Ursynatu poszły inne firmy, także w innych miastach. Nie wszystkie miały środki na zapewnianie mieszkańcom dostępu do szeregu kanałów, więc oferowały niekiedy ... jeden lub dwa. Wybór konkretnego programu odbywał się na podstawie głosowania mieszkańców osiedla. Po zakończeniu głosowania kanał ten był transmitowany przez jakiś czas, aż do następnego głosowania.

      W 1989 roku do Polski trafił sygnał ASTRA, który wymagał znacznie tańszych talerzy o jedynie metrowej średnicy, a te, wraz z resztą sprzętu, kosztowały już … tylko  500 dolarów.

      Był to efekt wyniesienia i umieszczenia na pozycji orbitalnej 19o2 anteny satelitarnej ASTRA 1A, należącej do luksemburskiej spółki SES. Astra 1A nadawała sygnał telewizyjny, z którego mogli korzystać mieszkańcy Europy Zachodniej i Środkowej. Dzięki temu po raz pierwszy w Polsce odebrano satelitarny sygnał telewizyjny. Był to początek łatwego dostępu do telewizji.

      W tym samym roku zaczęło ukazywać pierwsze czasopismo o telewizji satelitarnej –TV SAT Magazyn. Było ono miesięcznikiem, tak więc widzowie niewiele dowiadywali się o programie. Pismo natomiast udzielało porad w jaki sposób oglądąć kanały zakodowane bez kupowania dekodera.

      Następnie pojawiły się niemieckie kanały takie jak RTL plus czy Sat.1. Telewizja satelitarna zyskiwała na popularności z roku na rok.

      Pierwszym w pełni polskim kanałem satelitarnym była TVP Polonia, która wystartowała w 1992 roku. Kolejnym był Polsat, który również ruszył w 1992 roku.



https://epiotrkow.pl/news/Historia-telewizji-satelitarnej-w-Polsce,37269
https://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/telewizja-satelitarna-w-prl-marzenie-silniejsze-od-tony-papierkologii-i-kosmicznej/qz3399p
https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,20677069,antena-satelitarna-telewizja-z-kosmosu-historia-z-prl-u.html
https://www.telepolis.pl/wiadomosci/telewizja-i-vod/polacy-30-lat-temu-zaczeli-ogladac-telewizje-satelitarna


Godziemba
O mnie Godziemba

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura