165 obserwujących
979 notek
918k odsłon
1001 odsłon

Obrońca Modlina (2)

Wykop Skomentuj81

Po ataku niemieckim na Polskę, Grupa Operacyjna „Piotrków” dowodzona przez gen. Thommée zajęła pozycje na przedpolu zasadniczej linii obrony. 

30 DP oraz Wołyńska Brygada Kawalerii miały pełnić zadania rozpoznawcze oraz bronić rejonu Szczerów-Mokre. Pod tą ostatnią miejscowością oddziały Wołyńskiej Brygady Kawalerii odparły atak niemieckiej 4 Dywizji Pancernej, która straciła kilkadziesiąt czołgów.
 
W obliczu kolejnych ataków niemieckich. Gen. Rómmel nakazał w nocy 2 września wycofanie się GO Thommée na linię rzeki Warty. W kolejnym dniu wojny jednostki dowodzone przez Generała udanie odpierały ataki Niemców, którym udało się jednak zdobyć Działoszyn. O wiele gorzej przedstawiała się sytuacja na jego prawym skrzydle, gdzie zabezpieczająca Częstochowę 7 DP została rozbita.
 
W nocy z 4 na 5 września sytuacja jednak zdecydowanie się pogorszyła, a „północne skrzydło Armii trzaskało niemal na całym froncie”. Dodatkowo doszło do konfliktu Generała z gen. Rómmlem, który odebrał dowództwo 30 DP gen. Cehakowi. Zdenerwowany Thommée odmówił wykonania tego rozkazu i wyrzucił łącznika dowódcy Armii „Łódź” za drzwi. Ostatecznie Rómmel przyjął to do wiadomości, a Thommée skomentował po latach: „sprzeciwu nie mogło nie być, bowiem nie dałbym w żaden sposób skrzywdzić kochanego przez całą dywizję dowódcę”.
 
Wobec niepowodzenia natarcia Armii „Prusy”, wieczorem 5 września Rómmel nakazał odwrót na linię rzek Warty i Widawki wszystkim podległym mu jednostkom. Grupa Operacyjna „Piotrków” osłaniając południowe skrzydło Armii „Łódź” miała w nocy z 6 na 7 września osiągnąć rejon Rzygów-Tuszczyn. Jednak Naczelny Wódz poinformował Rómmla o konieczności wycofania się wszystkich sił za Wisłę. Wobec przerwania łączności ze sztabem armii informacja o tym nie dotarła jednak do gen. Thommée. Następnego dnia gen. Rómmel porzucił swoją armię i udał się do Warszawy. Równocześnie pojawiły się wiadomości o śmierci dowódcy Armii „Łódź”. W tej sytuacji gen. Thommée przejął dowodzenie nad całą armią, opracowując jednocześnie szczegółowy plan odwrotu armii kierunku Warszawy.
 
Decyzja gen. Thommée została 9 września usankcjonowana przez Naczelnego Wodza, który formalnie wyznaczył go na dowódcę Armii „Łódź”. Wobec tego, iż niemieckie jednostki szybkie znacznie wyprzedziły wycofującą się armię Thommée, zadecydował o obejściu wojsk niemieckich od północy, a w razie potrzeby przebiciu się przez nieprzyjacielski pierścień okrążenia. Rankiem 11 września gros sił jakimi dysponował Generał było skontrowane w rejonie Żyrardowa.
 
Rozpoczęta bitwa nad Bzurą przyczyniła się do poprawy położenia Armii „Łódź” – Niemcy bowiem wycofali część oddziałów spod Warszawy i skierowali do walki z armiami „Poznań” i „Pomorze”.
 
12 września gen. Rómmel – dowódca Armii „Warszawa” polecił gen. Thommée  przerwanie walk w okolicach Warszawy i skierowanie się do Modlina. Twierdza modlińska, modernizowana częściowo dopiero po 1936 roku, przedstawiała dość przeciętną wartość obronną, pewną wartość stanowiły jedynie głębokie rowy, fosy i wysunięte punkty oporu. „Stare przestarzałe – oceniał gen. Thommée – fortyfikacje Modlina stanowiły doskonałe tarcze dla licznej artylerii nieprzyjaciela wszelakich kalibrów, do ciężkich polowych włącznie, zaś domy i wysokie gmachy koszarowe i długie mosty na Wiśle i Bugo-Narwi były dogodnymi obiektami dla bombowców niemieckich”.
 
W wydanym 13 września rozkazie gen. Thommée postanawiał bronić „odcinka umocnionego Modlin z kierunku płn. i płn.-zach. oraz stanowisk artyleryjskich z kierunków południowego i wschodniego” a w razie potrzeby „utracone pozycje odbierać uderzeniem odwodów”.
 
W sumie w skład Armii „Modlin” weszły cztery dywizje piechoty (2, 30, 28, 8) oraz inne mniejsze jednostki – w sumie ok. 15 tysięcy żołnierzy i prawie 100 dział. Najważniejszym problemem był brak wystarczających zapasów amunicji – najbliższy jej skład znajdował się w Palmirach. Dowóz amunicji utrudniały naloty niemieckich bombowców, dlatego trzeba było organizować transporty nocą. Poza ww. składem na naloty niemieckie najbardziej narażone były okoliczne mosty – Niemcy bowiem dążyli do odcięcia twierdzy od Warszawy i składnicy w Palmirach.
 
Dowództwo niemieckie nakazało zdobycie Modlina II Korpusowi Armijnemu gen Adolfa Straussa. Po zajęciu Zegrza, Jabłonny oraz Poniatowa artyleria korpusu rozpoczęła regularny ostrzał twierdzy od wschodu, jednocześnie niemiecka 228 DP nacierała od północy. Atak niemiecki przeprowadzony 15 września został krwawo odparty.
 
18 września do Modlina przybył gen. Kutrzeba z resztkami Armii „Poznań”. Pomimo nalegań gen. Thommée Kutrzeba nie zdecydował się na pozostanie w twierdzy, ale wyruszył do Warszawy.
 
20 września do twierdzy przedostał się gen. Bołtuć, któremu Thommée wyznaczył przejęcie dowództwa nad obroną składu w Palmirach. „Oddając gen. Bołtuciowi – wspominał Generał – odcinek Kazuń-Palmiry, wierzyłem mu, jak samemu sobie. Nie oczekiwałem od niego żadnych cudów, ale byłem przekonany, że będzie się tam trzymał, wytrwa do końca, w każdym razie będzie się bił, a już święcie wierzyłem, że nie zrazi się owczym pędem do Warszawy”.  Niestety 21 września gen. Bołtuć zarządził niespodziewany wymarsz całej załogi Palmir do stolicy. Kolumna pod Łomiankami została zaskoczona przez oddziały niemieckiego XV Korpusu. W walkach zginęło większość polskich żołnierzy z gen. Bołtuciem na czele. Utrata składnicy amunicji w Palmirach miała bardzo poważne skutki dla obrony twierdzy. Próba jej odzyskana podjęta 23 września zakończyła się porażką.
 
Zgrupowane wokół Modlina liczne jednostki niemieckie szykowały się do generalnego szturmu, gdy do Generała dotarł łącznik od gen. Rómmla z informacją o kapitulacji Warszawy. W trakcie rozmów kapitulacyjnych dowódca Armii „Warszawa” ustalił, iż także Modlin winien poddać się na podobnych co Warszawa warunkach. Rezydujący w Jabłonnie gen. Strauss wyraził zgodę na takie rozwiązanie. Gen. Thommée zażądał zwolnienia po kapitulacji wszystkich żołnierzy i oficerów z twierdzy Modlin, oraz zapewnienia im nietykalności osobistej. Po zaakceptowaniu tych warunków przez Niemców 28 września o godzinie 7 rano nastąpiło zawieszenie broni w okolicach Modlina. Godzinę później na szosie warszawskiej doszło do spotkania gen. Thommée z gen. Straussem, po którym Polacy rozpoczęli przygotowania do opuszczenia twierdzy.
 
W pożegnalnym rozkazie gen. Thommée dziękując swym żołnierzom podkreślił: „Spełniliście obowiązek wobec Boga i Narodu Polskiego, ale jeszcze nie do końca! Nie koniec naszej walki, naszego trudu o wolność Ojczyzny, niejedna jeszcze walka czekać Nas będzie. (…) Napadnięci ze wszystkich stron przez odwiecznych wrogów, odcięci od świata, broniliśmy się przez 28 dni dając całemu światu dowód, że Polska uległa chwilowo, po bohaterskiej walce. A walka ta była, jakiej świat nie widział. Okropność i bohaterstwo w tej walce sami widzieliście, ale pamiętajcie, że nadejdzie dzień sądu, dzień sprawiedliwości i na ten dzień każdy z Was, gdziekolwiek będzie niech będzie gotowy. (…) Rozchodząc się wszyscy w nieznane dla Nas strony, niepewni naszego losu, nie zapominajmy nigdy, że jesteśmy żołnierzami polskimi, nie dajmy się nikomu uśpić i otumanić, ale stale powtarzajmy słowem i czynem w życiu nieśmiertelne słowa: „Jeszcze Polska nie zginęła”.
 
Po kapitulacji Polacy zostali skierowani do obozu jenieckiego w Działdowie, skąd byli sukcesywnie – zgodnie z aktem kapitulacji  - zwalniani do domu. 25 października gen. Thommée wyjechał z obozu z ostatnią grupą żołnierzy. 7 listopada 1939 roku Niemcy jednak aresztowali Generała oraz większość jego oficerów z Modlina, uznając ich za zbrodniarzy politycznych. Generał został przewieziony do oflagu w Colditz koło Lipska.
 
Powołując się na modlińską umowę kapitulacyjną Generał złożył zażalenia na bezprawne zatrzymanie, jednak Niemcy uznali, iż gen. Strauss – bez zgody Hitlera – nie miał prawa zwolnić całej załogi, a aresztowanie Generała i jego podkomendnych nastąpiło z powodów politycznych, na co Wehrmacht nie miał wpływu.
 
Do końca wojny Generał więziony był w różnych oflagach – w Koenigstein, Murnau, Hohnstein, Johannisbrunn, Dossel. W tym ostatnim doczekał się 1 kwietnia 1945 roku wyzwolenia przez wojska amerykańskie.
 
Po opuszczeniu oflagu Generał pojechał do Paryża, gdzie został przyjęty do Polskich Sił Zbrojnych, pozostając w dyspozycji Naczelnego Wodza. Wkrótce jednak został przeniesiony w stan spoczynku – jego stan zdrowia uniemożliwiał dalszą służbę wojskową.
W styczniu 1947 roku zdecydował się wrócić do kraju. Komuniści nie zgodzili się na przyjęcie go do wojska. Znaczną rolę odegrał w tym wypadku gen. Rómmel, z którym Thommée skonfliktował się w okresie uwięzienia, a który jako jedyny z wysokich dowódców wojny 1939 roku przeszedł na stronę komunistów. Generał nie otrzymał także emerytury, pomimo iż był inwalidą wojennym o 75% niezdolności. Pozbawiony środków do życia zamieszkał w Toruniu u teściów swojej córki. Potem przeniósł się do malutkiego mieszkania w Gdańsku. Po kilku latach udało mu się sądownie wywalczyć rentę inwalidzką, jednak nadal zmuszony był dorabiać jako woźny i stróż nocny.
 
W październiku 1956 roku pozwolono mu wrócić do przedwojennego mieszkania na warszawskim Żoliborzu. Równocześnie przyznano dodatkowe środki finansowe, które pozwoliły mu na zajęcie się opracowywaniem swych wspomnień. Pod koniec stycznia 1957 roku wziął udział w uroczystościach odsłonięcia pomnika ku czci obrońców Modlina w 1939 roku.
 
Generał Wiktor Thommée zmarł 13 listopada 1962 roku i został pochowany w Alei Zasłużonych na warszawskim Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Na pogrzebie mowę pożegnalną wygłosił gen. Roman Abraham. 1 stycznia 1964 roku Prezydent RP na emigracji August Zaleski w uznaniu jego zasług awansował go pośmiertnie do stopnia generała dywizji.
 
Wybrana literatura:
 
Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej
Obrona Warszawy 1939 we wspomnieniach.
J. Rómmel – Za honor i ojczyznę. Wspomnienia dowódcy armii „Łódź” i „Warszawa”
H. Bagiński – Wojsko Polskie na Wschodzie 1914-1920
M. Bielski – Grupa Operacyjna „Piotrków”
L. Głowacki – Obrona Warszawy i Modlina na tle kampanii wrześniowej 1939
W. Wyruch – Generał Wiktor Thommée. Dowódca Obrony Modlina 13-29.09.1939
M. Porwit  – Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku
 
Wykop Skomentuj81
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura