chupacabras chupacabras
39
BLOG

Jan(ek) Osiecki i jego "wybory" - pseudodziennikarstwa ciąg dals

chupacabras chupacabras Polityka Obserwuj notkę 14
Jan Osiecki... kolejny "dziennikarz", dla którego jakkolwiek rozumiana rzetelność lub wiarygodność nie mają w zasadzie znaczenia. Pisze, by pisać (a może się popisać?) - de facto żadnych faktów (wartość merytoryczna wpisów jest bardzo niska). 

Pierwszy raz miałem okazję spotkać się z twórczością tego człowieka na Salonie, gdy przeczytałem artykuł pt. "Porażająca niekompetencja ministra Ziobro".

http://osiecki.salon24.pl/27538,index.html

Jak się okazało nagranie zostało przez ekspertów uznane za autentyczne, zaś jego treść wykluczyła, by podczas tamtej rozmowy Ziobro przekazał jakiekolwiek informacje nt. akcji CBA Lepperowi. Czy doczekaliśmy się sprostowania? Uderzenia w pierś? Przeprosin? O ile mi wiadomo trzy raz nie.

Sam artykuł Osieckiego jest moim zdaniem typowym przykładem bicia piany. Dodatkowo pokazuje wartość dziennikarzy w naszym kraju. Nie tylko stają się oni politykami, ale dodatkowo są ekspertami w każdej tylko dziedzinie. Prawo? W małym palcu. Ekonomia? Spece. Mówisz i masz, zawsze wiedzą lepiej. Nie zraża ich to, że przeważnie w swych wypowiedziach zawierają bardzo mało faktów, dziś to naprawdę nie jest już ważne - byle pleść, treść jest nieważna.

Dlaczego w tytule piszę o "wyborach" Osieckiego"? Gdyż osoba ta poruszała kwestię wcześniejszych wyborów wielokrotnie. Co chwilę na pierwszej stronie Salonu mogliśmy czytać jak to, zdaniem naszego bohatera, wcześniejszych wyborów nie będzie. Pisać ciągle to samo i zawsze lądować na pierwszej stronie? Coś mi się widzi, że Janek ma "chody".

No i łaskaw był Osiecki raczyć nas swoją twórczością i jakoś to tolerowałem (a nawet mi to nie przeszkadzało, sam wystawiał sobie świadectwo). Niestety, zostając przez Osieckiego zwyczajnie zbyty ( tutaj można znaleźć dyskusję między nami http://osiecki.salon24.pl/29957,index.html ) w sposób taki, że najwyraźniej nie jestem dla niego partnerem na poziomie, uznałem, że coś w tej sprawie skrobnąć muszę. Czemu? Bo Osiecki jest z zawodu dziennikarzem. To do niego należy oświecanie społeczeństwa i dostarczanie faktów. Tymczasem, gdy wykazałem się brakiem wiedzy w pewnym temacie, przyznaję, że miałem nadzieję, iż Janek* wyjaśni mi o co chodzi, bym mógł zrozumieć jego tok myślenia w tej sprawie. Przeliczyłem się. Jego odpowiedzią było jedynie:

"Skoro nie wiesz co to jest dyskontynuacja prac sejmu, to najpierw sobie poczytaj troche w sieci lub w encyklopedii, a dopiero potem zabierz glos w tej dyskusji. Na razie mowisz, ale nie ma pojecia o temacie na ktory sie wypowiadasz."

Zapraszam zatem pozostałych Blogerów, którzy są tu znacznie dłużej niż ja i mają podobne odczucia nt. Osieckiego, by wpisywali swoje spostrzeżenia i pomogli mi wykazać niekompetencje tego człowieka. Osobiście wystarczyła mi lektura artykułu, do którego zamieściłem link powyżej, ale założe się, że przykładów na totalny brak rzetelności dziennikarskiej "Janka" pojawiło się na Salonie znacznie więcej.

* skojarzył mi się taki rym z dzbankiem i tyłkiem, ale to tak na marginesie

chupacabras
O mnie chupacabras

PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka