Mówcie co chcecie, ale z faktami nie da się walczyć. Głównym hasłem wyborczym PiSu była walka z korupcją. Odkąd PiS rządzi korupcja w Polsce spada. Nie można temu zaprzeczyć, a jednak opozycja nie potrafi tego przyznać. Rzućcie proszę okiem na dane ze strony internetowej Transparency International:
http://www.transparency.org/policy_research/surveys_indices/cpi/2007
Tak prezentuje się wskaźnik korupcyjności dla Polski w latach 1998-2007 (im wyższa liczba tym mniejsza korupcja):
2007 4.2
2006 3,7
2005 3,4
2004 3,5
2003 3,6
2002 4,0
2001 4,1
2000 4,1
1999 4,2
1998 4,6
Z danych wynika jednoznacznie, że od 1998 roku z każdym kolejnym rokiem poziom korupcji w naszym kraju zwiększał się, osiągając rekordowo zły wynik w 2005 roku. Pod koniec tego roku PiS zaczął rządzić w Polsce i tendecja z miejsca się odwróciła. Wróciliśmy do poziomu 4,2, czyli ostatni raz tak dobrze było w 1999 roku.
Można dyskutować, czy walka z korupcją, gdy w Polsce jest także wiele innych, naglących spraw, powinna być priorytetem dla rządu. Powiem jednak szczerze, zagłosuję na PiS, bo chcę by korupcja w Polsce zmniejszała się dalej. Uważam, że większość zwolenników PiS myśli podobnie.
Czy można walczyć z twierdzeniem, że PiS jest pierwszym postkomunistycznym rządem w Polsce, który faktycznie realizuje swój główny cel z jakim szedł do wyborów? Nie...
A teraz czas na wyjaśnienie tytułu notki - nagłówek miał być chwytliwy - ot, i wszystko :)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)