chupacabras chupacabras
19
BLOG

Dziesięć lat temu...

chupacabras chupacabras Polityka Obserwuj notkę 0

Z przykrością obserwuję coraz to większe zakłamanie, obłudę i cynizm szerzące się wśród polityków (wszystkich partii i na całym świecie).

Zadałem sobie pytanie, czy dziesięć lat temu, przy podobnych okolicznościach, jakikolwiek polityk miałby w sobie tyle bezczelności, by wyjść przed kamery i urządzić takie przedstawienie, jakie zafundowała nam pani Sawicka?

Mam wrażenie, a nawet pewność, że nie. Dziś jednak wszystko jest już możliwe. Cóż, Sawicka prawo do wystąpienia miała, nic w tym złego nie ma. Jestem wprawdzie pewien, że skłoniono ją do tego, ale żadnej różnicy to właściwie nie robi.

Dlaczego jednak p. Sawicka nie zrzekła się immunitetu? Skoro tak bardzo żałuje swego postepku, jest skruszona. Od razu nabrałaby odrobiny wiarygodności (oczywiście dużej wiarygodności nabrać nie może biorąc pod uwagę wszystko to, co usłyszeliśmy w nagraniach).

Jakby tej komedii było mało posłanka Pitera odzyskuje nagle w cudowny sposób pamięć i informuje społeczeństwo, że Premier chciał ją przekupić.

Wracając jednak do sprawy Sawickiej i konferencji CBA w tej sprawie to (jak już pisałem) oczywiście fakt, iż konferencja odbyła się wczoraj ma związek z kampanią wyborczą i choć tłumaczenia Kamińskiego dlaczego akurat ten termin są dość logiczne to nie oszukujmy się - to była po prostu kampania.

Jednak czy z samej konferencji wynikło coś dobrego? A i owszem. Sawicka już wcześniej została wyrzucona z PO, ale gdyby nie konferencja CBA to poseł Picheta dziś nadal byłby kandydatem z list PO, czyż nie tak?

Opozycja drze oczywiście szaty oburzając się jak CBA mogło zostać wykorzystane w kampanii. Tylko powstaje pytanie - czy opozycja grała podczas kampanii czysto? Nie. Gdyby grała to ich święte oburzenie byłoby uzasadnione.

To o czym tu piszę to tylko moje dzisiejsze przemyślenia i obserwacje. Mam też ich trochę więcej. Np. dlaczego opozycja i media nie oburzały się, gdy CBA wykrywało korupcję w PiSie (mam na myśli ministra Lipca)? Wtedy mieli pewność, że CBA zadziałało prawidłowo? Jeśli tak to pytam skąd?

Inna rzecz, którą zauważyłem to to, że opozycja (a konkretniej PO, gdyż LiD też w miarę jest stały w tym co mówi) codziennie zmienia poglądy. Codziennie... dosłownie. Jak mam zaufać takim ludziom? Staram się myśleć zdroworozsądkowo i czyniąc tak nijak tego zaufania wzbudzić w sobie nie mogę.

Dziś nie jestem już tak pewien, czy PiS te wybory wygra. Możliwe, że jednak je przegra, ale coś już się zmieniło i stare nie wróci.

Dziś dzieją się rzeczy, które jeszcze dziesięć lat temu były nie do pomyślenia (choć dużo z nich jest negatywnych to nawet one wynikają z pozytywnych przesłanek). Kto wie? Może za dziesięć lat będzie już naprawdę dobrze? Oby...

Jedno wiem, PiS (niezależnie od tego co stanie się w przyszłości i mimo wszystkich swoich wad) wlał nieco optymizmu w serce wielu z nas. To pozwala patrzeć z optymizmem na to co przyniesie czas.

(ups - chyba niechący wyszedł mi rym) 

chupacabras
O mnie chupacabras

PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka