Jeśli komuś przypadkiem zdarzyło się zajrzeć na mój blog z pewnością musiał przeczytać o rozbudzeniu nadzieji za sprawą dojścia do władzy partii Prawa i Sprawiedliwości w 2005 roku.
Nie ukrywam, że te nadzieje zostały rozbudzone i we mnie. Wczorajszy sukces PO, choć w zasadzie wywalczony tylko dzięki znacznej frekwencji wśród najmłodszych wyborców o świadomości politycznej równej pietruszce oraz jak sądzę chwilowy, jednak mnie podłamał.
Mam już dość podniecania się niezdrowymi emocjami i dlatego przynajmniej do wyborów prezydenckich w 2010 roku daję sobie spokój z pisaniem i komentowaniem w Internecie.
Tak jak moje nadzieje były rozbudzone i polityka stała się dla mnie bardzo ważną sprawą, tak wczoraj zgasły i szkoda mi zdrowia, by dalej się tym zajmować.
Żegnam się więc z Salonem.
Muszę przyznać, że dzięki pobytowi tu mogłem poznać szereg interesujących osób i wiele bardzo ciekawych poglądów. Przekonalem się, że jest jednak dość liczne grono osób o poglądach zbliżonych do moich, dzięki czemu moja wiara, że Polska się zmieni umocniła się tylko.
Dziękuję za to Państwu Janke oraz wszystkim ludziom pracującym na rzecz Salonu.
Ponieważ jednak jest to mój ostatni wpis to chciałbym jeszcze dorzucić kilka obserwacji.
Po pierwsze reakcja PiSu na porażkę była zgoła inna, niż reakcja PO po przegranej w 2005 roku i słynne: szkoda Polski. Mam nadzieję, że PiS wytrwa w tym postanowieniu i pokaże reszcie, że można być opozycją konstruktywną. W mediach oczywiście nie, tam PiS nadal pozostanie wcieleniem zła i możemy tylko mieć nadzieję, że Polacy w końcu przestaną dać wodzić się za nos.
Druga sprawa jest taka - co pocznie teraz wielu ludzi, gdy skończyła im się możliwość wyładowywania agresji na PiSie? :) Do kogo będą mieli teraz pretensje? Może jednak wciąż do PiSu, przecież tyle napsuł, że nawet fachurom z PO posprzątać się tego nie uda. ;)
Sprawa trzecia to właściwie cytat z "Odprawy posłów Greckich" J. Kochanowskiego:
"By rozum był przy młodości
Nigdy takiej obfitości
Pereł morze i ziemia złota nie urodzi,
Żeby tego nie mieli tym dostawać młodzi.
Mniej by na świecie trosk było,
By się to dwoje łączyło;
I oni by rozkoszy trwalszych używali,
Siebie ani powinnych w żal by nie wdawali."
Czyli jak widać problem jest ponadczasowy - młodzi zawsze "wiedzieli lepiej", aż do czasu gdy nauczyli się na błędach...
Do zobaczenia za trzy lata :)
PS - nie dajcie się Centaurowi ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)