Jak informuje nas portal Interia Antoni Macierewicz, były już wiceminister MON, niczym kameleon postanowił ukryć się przed dymisją:
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/macierewicz-ukryl-sie-przed-dymisja,1012685 ("Macierewicz ukrył się przed dymisją")
Okazało się bowiem, iż pan Macierewicz miał czelność nie przyjechać na przekazanie władzy do ministerstwa obrony narodowej, tym samym wyznaczając nowe standardy, jeśli chodzi o szczyt chamstwa i bezczelności, a w ogóle to przecież prostak i oszołom.
Macierewicz naruszył wszelkie możliwe obowiązujące standardy etyki do tego stopnia, że nowy minister MON Bogdan Klich nie miał innego wyjścia niż wysłanie za grającym w chowanego Macierewiczem żandarmerii wojskowej, która miałaby wręczyć Antoniemu pismo o dymisji.
'Nowy szef obrony narodowej tłumaczy, że nie dało się inaczej. - Macierewicz ukrył się, zamknął w swoim gabinecie - przyznaje Bogdan Klich w "Sygnałach Dnia".'
Powstaje więc słuszne pytanie, gdzie dokładnie ukrywał się Macierewicz? Trudno przecież przypuszczać, by taki światły fachowiec, człowiek kultury o niewątpliwej, wybitnej inteligencji, jakim jest Klich uznał przebywanie przez Macierewicza we własnym gabinecie jako przejaw ukrywania się przed dymisją.
Stawiam, że Macierewicz ukrył się w szafie, bo za zasłoną, czy pod stołem byłby chyba zbytnio widoczny. A jak Państwo sądzą?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)