... this is what you are.
Nasz najnowszy Premier (swoją drogą który to już? 12-sty? 13-sty? a może 14-sty?) postanowił dzisiejszy dzień ogłosić Dniem Radości Narodowej:
http://fakty.interia.pl/kraj/news/tusk-oglaszam-dzien-radosci-narodowej,1012877
Powodem tej 'śmiałej' i jakże 'arcytrudnej' decyzji był awans reprezentacji Polski do finałów ME w piłce nożnej po raz pierwszy w historii.
Muszę powiedzieć, że ogłaszane za rządów PiS Dni Żałoby Narodowej, delikatnie rzecz umując, działały mi na nerwy, gdyż uważam, że aby ogłaszać narodową żałobą muszą zaistnieć naprawdę ważne okoliczności, a takich moim zdaniem nie było.
Niemniej to co wyrabia Tusk jest po prostu godne politowania. Jak zwykle dużo muczy, a mało mleka daje. Czemu? No bo co wynika z tego, że Premier ogłasza taki dzień?
Gdy jest żałoba narodowa to wprowadza się zakaz sprzedaży alkoholu i organizowania imprez masowych. Skoro więc Donald chciałby byśmy dziś się radowali to powinien ku temu stworzyć jakieś warunki (np. darmowe piwo) oraz zorganizować z tego tytułu jakąś imprezkę.
A tak? Nie wiem jak Państwo, ale z tego powodu specjalnie szczęśliwszy się dziś nie czuję. Pewnie po prostu jestem malkontentem...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)