Jak informuje niezawodny "Dziennik.pl", a za nim powtarza "Interia.pl", jako jeden z najważniejszych news'ów wczorajszczego dnia było złapanie przez fotoradar auta wiozącego Jarosława Kaczyńskiego!
Czyż to nie jest skandal?!?!? Ja nie wiem co te "kaczory" jeszcze zrobią. Na pewno się wyłga i mandatu nie zapłaci, a sam to by normalnego obywatela od razu za kraty sadzał.
Dobrze, że nasze niezależne media tak świetnie wykonują swoją pracę i najistotniejsze sprawy dla kraju zawsze wyjdą na światło dzienne. Trochę mnie tylko dziwi, że w telewizji jakoś nie było o tym słychać, a przecież tropienie "kaczek" to kwestia o wiele ważniejsza niż np. ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego.
Wracając jednak do mertium - wyobrażacie to sobie Państwo?
"Auto wiozące prezesa PiS NIE ZWOLNIŁO w miejscowości Biały Bór i tam złapał je fotoradar. Najdziwniejsze jednak są losy mandatu. Białoborska straż miejska przekonuje, że jeszcze nawet go nie wypisała... Ale PIS TWIERDZI, ŻE KARĘ ZAPŁACIŁ, a kopia mandatu jest nawet w Sejmie".
Kolejny raz podstępny Kaczyński przyłapany na kłamstwie. Jak tu można temu człowiekowi jeszcze ufać? PiSiątka zaraz będą wymyślały dziwaczne wygibasy umysłowe, byleby tylko usprawiedliwić swojego guru. Będzie ciekawie :)
PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.
Komentarze
Pokaż komentarze (4)