Polsce daleko jest do bycia krainą co miodem i mlekiem spływa. Ba, istnieje tu cały szereg patologii społeczno-ekonomiczno-prawnych, które bardzo skutecznie utrudniają życie zwykłemu zjadaczowi chleba. Jedna partia odważyła się zdiagnozować ten stan rzeczy, nazwać go oraz wskazać winnych (rządzące elity) i próbować ten stan rzeczy zmienić. Druga partia stwierdziła natomiast, że jest wspaniale, że może być tylko lepiej, ale że jak już coś jest źle, to nie jest to wina rządzących, a przeciętnych obywateli!
Świetnym przykładem takiego stanu rzeczy jest wywiad z niekwestionowanym autorytetem, "guru" polskiej gospodarki, niemalże zbawicielem Polski, profesorem Leszkiem Balcerowiczem. Pobieżna lektura tekstu (http://biznes.interia.pl/news/balcerowicz-polacy-do-roboty,1076462) pozwala stwierdzić, że nasz "mesjasz" to zwykły idiota, który żyje we własnym świecie i nie ma zielonego pojęcia o czym mówi. Nasz bohater wygłosił takie oto zdanie:
"Trzeba odróżnić dwie rzeczy - bieżącą sytuację gospodarczą, która jest bardzo dobra oraz to, co trzeba zrobić żeby była dobra przez 30 lat. I to jest Irlandia. To znaczy rozwój w średnim tempie 6 proc. przez kilkanaście lat. I żeby to zrobić, trzeba dokończyć reformy. W Polsce za mało ludzi pracuje. I dlatego mamy wysokie wydatki socjalne, a w budżecie jest dziura. Trzeba sprawić, żeby w Polsce więcej się pracowało."
I to naprawdę powiedział wielki autorytet! Sytuacja gospodarcza w Polsce jest BARDZO DOBRA! Wyjaśnił nam przy okazji jak powinniśmy rozumieć drugą Irlandię, obiecaną nam przecież przez samego Donalda wszechmogącego. Druga Irlandia ma powstać za... trzydzieści lat :)
W Polsce za mało ludzi pracuje i przez to w budżecie jest dziura! Kto jest winny? Ano obywatele :) Ciekawe tylko jak ludzie mają więcej pracować skoro mamy dwucyfrowe bezrobocie? Oczywiście zdaniem Balcerowicza recepta jest prosta, obetnijmy, a najlepiej całkowicie zlikwidujmy... wydatki socjalne. A co z ludźmi, którzy nie będą w stanie znaleźć pracy i nie dostaną zasiłku? Hmm... tej kwesti nasz "guru" nie porusza...
Nie trzeba geniusza, by stwierdzić, że w naszej ojczyźnie dobrze się nie dzieje. Gdy wreszcie ktoś to głośno powtarzał i wskazywał winnych, okazało się, że polskie społeczeństwo woli ludzi wmawiających mu, że wszystko jest cacy, super-ekstra, a jeśli sobie nie radzisz to absolutnie nie jest to wina rządu, a Twoja. Ciesz się tym co masz, a jeśli chcesz zmian na lepsze toś oszołom, ciemniak i moher.
Niech mi tylko jakiś wielki przeciwnik PiSu, nie zgadzający się z tezami tejże partii, odpowie na jedno pytanie: skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)