Tytuł nawiązuje do niegdyś popularnej, "oldschool'owej" gry komputerowej, w której głównym celem jest doprowadzenie do wyjścia grupy lemingów, ślepo podążających za swoim liderem. Aby tego dokonać należy lemingom przydzielać odpowiednie zadania (np. kopanie, budowanie schodków itp.).

W rzeczywistości lemingi to dwa rodzaje ssaków z rodziny nornikowatych - małe gryzonie, występujące w dużych ilościach w północnej Europie, Azji i Ameryce Północnej.
Tak, czy inaczej, lemingi zawsze kojarzyły mi się dość sympatycznie, dlatego uważam określenie większości wyborców PO jako lemingów za raczej pieszczotliwe. Na pewno jest to słowo dobrze określające tą część społeczeństwa, a jednocześnie jest przyjemniejsze niż proste, acz niegustowne "wykształciuch".
To właśnie lemingi są powodem, dla którego PO wygrało ostatnie wybory i tak jak w wyżej wymienionej grze, pozostawione samym sobie, zwierzątka te podążają przed siebie ślepo i bez namysłu za to w pełni zadowolone z siebie.
I choć leming jest takim eufemizmem dla wykształciucha i może się nawet pozytywnie kojarzyć, to jednak istnienie lemingów jest prawdziwą tragedią naszego świata. Oczywiście nie jest ich winą, że dają sobą manipulować, bo na tym między innymi polega manipulacja, że dotknięci nią ludzie nie wiedzą o pozostawaniu w jej mocy.
Niestety ta bardziej samodzielnie myśląca część społeczeństwa jest zawsze w mniejszości, a że mamy system wyborczy trochę przypominający demokrację, to mniejszość choćby najmądrzejsza, zawsze musi godzić się z decyzją większości.
Biorąc powyższe pod uwagę przychodzi mi na myśl tylko jedna konkluzja - PiS nigdy nie wróci do władzy, chyba, że partia rządząca zaliczy jakąś mega wtopę, nie dającą się ukryć przy pomocy służalczych dziennychłgarzy (przepraszam - dziennikarzy).
Chciałbym się mylić, ale wnioskując z rozmów, które od czasu do czasu prowadzę z moimi znajomymi lemingami, nie ma powodów do optymizmu. Słyszę bowiem, że PO nic nie robi i że ogólnie to zawiodło ich oczekiwania, ale... i tak są lepsi niż ten cały PiS. Takie mniejsze zło. Może i obecny rząd to nieroby, ale za to w jakim stylu prezentują owe nieróbstwo, ha!
Starannie pielęgnowana nienawiść do wszystkiego co związane z PiSem przyniosła efekty i choć PiS może utrzymywać to poparcie w granicy 20-25% to będzie bardzo ciężko uzbierać więcej, a to być może czasem i wystarczy do zwycięstwa w wyborach, ale nigdy do stworzenia samodzielnych rządów, które moim zdaniem są jedyną szansą na uzdrowienie obecnej, niekorzystnej sytuacji w Polsce.
Lemingi po prostu chcą wierzyć w to co mówi im telewizja. Chcą wierzyć, bo tak jest łatwiej, nie trzeba wysilać się myśleniem i można zająć się niekończą się konsumpcją, podniecając się "Tańcem z gwiazdami", czy innym "You can dance".
Trudno ich winić... ludzie chcą zmniejszać ilość zmartwień w ich krótkim życiu, a nie odwrotnie. Teraz, gdy nie ma u władzy PiSu, jest tak spokojnie w mediach, że ludziom wydaje się, iż nie ma się czym przejmować, bo przecież "All you need is love"...


Komentarze
Pokaż komentarze (18)