Nie ma to jak trochę śmiechu z rana, szczególnie gry w pracy nudno. A kto dostarczył mi rozrywki? Salonowy znajomy Trystero. Napisał on wczoraj notkę zatytułowaną "Liberalny i patriotyczny głos przeciwko obniżaniu akcyzy na benzynę" (http://trystero.salon24.pl/77497,index.html).
Nie miałem czasu jej przeczytać wtedy, postanowiłem więc wrócić do niej dziś. Notka jak notka, niespecjalnie mnie ruszyła, choć się z nią nie zgadzam, że nie wspomnę, iż nawet gdyby przyjąć argumentację Trystero za trafną to przecież łatwo można znaleźć dla niej inne argumenty, które obniżkę akcyzy by usprawiedliwiały.
Ale ja nie o tym. Chciałem zwrócić uwagę na komentarze Salonowiczów widniejące pod tekstem oraz na odpowiedzi na nie serwowane przez Autora. Na pierwszy rzut oka mają ręce i nogi, ale wystarczy się chwilkę przyjrzeć, by dostrzec, że nie mają zbytnio sensu. Oto kilka przykładów:
1. "Kruder: Oczywiście, że nie obniżać akcyzy
Trzeba ją po prostu znieść. Akcyza to w założeniu podatek od towarów luksusowych. Paliwo nie jest żadnym luksusem. Jest niezbędne do tego, żeby transportować ludzi, surowce i towary."
"Trystero: @ Kruder
Czy jest Pan w takim razie za zniesieniem podatku dochodowego?
Bo jesli chce Pan zniesc akcyze a zostawic podatek dochodowy to chce Pan karac ludzi za to, ze ciezko pracuja a nie za to, ze konsumuje spolecznie uciazliwe dobra takie jak benzyna.
To mialoby sens gdyby nalezal Pan do jakiejs klasy prozniaczej.
Kto Pana skrzywdzil wmawiajac, ze akcyza jest podatkiem od luksusu? Prosze wpisac w google Pigou Club dowie sie od czego podatkiem moze byc akcyza.
Pozdrawiam"
No więc Panie Trystero - co ma piernik do wiatraka? Idąc Pańskim torem rozumowania sprawa wygląda tak - PiS nie powinien był obniżać składki rentowej, nie obniżając jednocześnie składki zdrowotnej. W ogóle nic nie powinniśmy obniżać, jeżeli nie obniżmy wszystkiego. Inaczej będzie to niesprawiedliwe.
Moim zdaniem z każdej ulgi dla podatnika, powinniśmy się cieszyć. Nawet, jeśli tylko jakiejś grupie się poprawi to będzie w porządku, o ile nie ucierpi na tym inna grupa.
Poza tym, jeśli chodzi o benzynę to prawie każdy z niej korzysta, a jeśli nawet nie, to planuje korzystać w przyszłości.
2. "sawa.com: Jestem za obniżeniem akcyzy
Przeciw takiemu posunięciu przemawia do mnie tylko jeden kontrargument. To, ze producent zgarnie uwolnione w ten sposób pieniądze do swojej kieszeni.
Największym jednak producentem benzyny i innych produktów naftowych oraz dystrubutorem jest Orlen gdzie Skarb Państwa ma wiele do powiedzenia. Nie chce mi sie sprawdzać struktury własnościowej Lotosu drugiego wielkiego producenta gdzie pewnie tez skarb państwa ma duzo do powiedzenia. Więc niecne wykorzystywanie sytuacji gorączki na rynkach naftowych mozna utemperować. Trzeba tylko chcieć!
Natomiast absolutnie nie przemiawiają do mnie twoje kontrargumenty.
Drogie paliwa to nie tylko łupienie kierowców czy transportowców.
Droga benzyna przede wszystkim generuje drożyznę. W każdym produkcie jego transport najpier surowców potem gotowego juz produktu ma swoją wymierną cenę.
Można to przesledzić na przykładzie chleba począwszy od zasiewów, zborów ziarna np. kombajnem, usługi młynarskiej itd... po przywiezienie goracych i chrupiących bułeczek do twojego sklepu."
"Trystero: @ sawa.com
Rozumiem, ze nie ma Pan nic przeciwko recznemu ustalaniu cen benzyny przez Panstwo poprzez wykorzystawanie pozycji akcjonariusza wiekszosciowego?
Niebywale ale z wolnoscia nie ma wiele wspolnego.
Co do Pana glownego argumentu: obnizyc ceny WSZYSTKIEGO mozna obnizajac podatek CIT albo VAT. Jesli po przeczytaniu mojego tekstu dalej preferuje Pan obnizke akcyzy na benzyne a nie obnizke CIT to po prostu myslimy w innych kategoriach.
Pozdrawiam"
A co jest złego w ręcznym ustalaniu ceny? Czy wszystko co ma związek z Państwem od razu musi mieć negatywny wydźwięk? W Polsce nie ma wolnego rynku i zapewne nigdy nie będzie. Czy mamy poruszać się w świecie idei, czy może w szarej, polskiej rzeczywistości? Wolę, by Państwo zadziałało, jeśli ma w ręku odpowiedni aparat, i ulżyło obywatelom, niż żeby działał wolny rynek, niekorzystny jednak dla społeczeństwa. Poza tym, jeśli tak bardzo pragniemy wolnego rynku to po jaką cholerę nam rząd w ogóle?
3. "Romi: Trystero
..."Należy obniżyć akcyzę na benzynę ponieważ biedni ludzi mają problemy z opłaceniem rachunków na stacjach benzynowych. Ten argument powoduje u mnie uciążliwy ból brzucha – od śmiechu. Jest prostsze rozwiązanie niż obniżanie akcyzy: należy wskazać biednym ludziom najbliższy przystanek autobusowy. Koniec kropka. Dojeżdżanie samochodem do pracy nie jest podstawą potrzebą ludzką, o która państwo powinno się troszczyć..."
No piękna rada, chyba zamieszkają na tych przystankach po utracie pracy, gdy nie będą mogli dojechać do pracy bo polikwidowano kursy pociągów i autobusów.Może byś walnął jeszcze taki zgrabny pościk na temat relacji cen benzyny do zarobków w Polsce i Zachodzie, i wyliczył procentowo jak one się mają - tylko uważaj na koparę."
"Trystero: @ Romi
Przygotuj sie bo bedzie bolec.
Cena paliw wzrosla rok do roku w Polsce o 6%. Przecietne wynagrodzenie wzroslo wedlug GUS o 11%.
Pytanie: czy sytuacja Polakow pod wzgledem tego ile paliwa moga kupic za swoje pensje poprawila sie czy pogorszyla w ostatnim roku?
Dziekuje, nie mam wiec pytan. O mam: gdzie byli adwokaci obnizenia akcyzy rok temu?
Pozdrawiam"
Trystero, jak to w zwyczaju mają zwolennicy PO (pewnie się będzie kolega zapierał rękami i nogami, że on niby nie za PO, ale nie z nami te numery) nie ustosunkował się do wypowiedzi swojego dyskutanta. Za to popełnił typową manipulację, bo nawet jeśli sytuacja Polaków się poprawiła (nie wiem skąd te dane i czy są prawdziwe - wątpię, żeby relacje zarobki Polaków / cena paliwa rzeczywiście się poprawiły) to i tak nie zmienia to faktu, że relacje zarobki / ceny na zachodzie są znacznie korzystniejsze, niż u nas.
Odkąd goszczę tu na Salonie muszę powiedzieć, że obserwuję przemianę Trystero, niestety niekorzystną. Dawniej ceniłem sobie jego teksty i lubiłem je czytać. Dziś jego notki i argumentacja przypomina mi metodę - nieważne czy mam rację, ważne żeby wygrać dyskusję.
Aż się przykro robi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)