Wiele tekstów powstało na temat wykazywania się brakiem myślenia przez tzw. Młodych, Wykształconych z Wielkich Miast (MWzWM) vel Wykształciuchów, vel (bardziej pieszczotliwie) Lemmingów...
Czy jednak kiedykolwiek zastanowiono się nad przyczynami takiego stanu rzeczy? Dlaczego ci ludzie, często przecież całkiem inteligentni, dają się omamiać medialną papką, zamiast doszukiwać się prawdy?
Przyczyn jest z pewnością wiele, ale jest jedna, główna "nadprzyczyna" - brak czasu! Postawmy się w sytuacji młodego człowieka, który właśnie skończył (albo w najbliższym czasie ma skończyć) studia.
Ów młody, dwudziestokilkuletni człowiek znalazł niedawno pracę, przeważnie na jakimś niskim stanowisku, na którym zarabia raczej niewiele, a po osiem godzin w biurze musi niestety siedzieć. Dodatkowo dochodzą inne sprawy, o które młoda osoba, dopiero co zaczynająca "dorosłe życie" musi się martwić i którymi musi się zajmować. No i dodajmy do tego wreszcie sprawę najważniejszą - dziecko/dzieci. Taka osoba nie ma po prostu czasu dużo czytać i zastanawiać się, czy to co dociera do niej z mediów jest prawdą, czy może manipulacją albo podłym kłamstwem. Warto także zauważyć, że mamy do czynienia z jednostką młodą, a więc nie pamiętająca czasów komuny, bo i skąd skoro w szkołach się o nich po prostu nie uczy.
Prawda jest taka, że gdyby nie czytać uważnie newsów i gdyby tak nie mieć czasu się nad nimi zastanowić, to faktycznie można dojść tylko do jednego wniosku - w latach 2005-2007 mieliśmy najgorszy rząd wszechczasów, a nasz obecny Prezydent to niemal demon.
Nasz bohater, nasz MWzWM czyta artykuł w "Dzienniku" odnośnie wycieku z rozmowy Kaczyńskiego z Sikorskim i co zauważa, nie mając czasu zastanowić się o co tak naprawdę chodzi? Zauważa jaki to Prezydent jest agresywny, jaki napastliwy. Lemming chłonie gotową papkę, a tymczasem wystarczy chwila zastanowienia i wszyscy dostrzegą to, co zauważył Wiktor Kornhauer w swoim wpise "Dyplomatyczne kopanie po kostkach". Zauważą, że to Sikorski nadał całej dyskusji odpowiedni (dla jego celów) ton, nazywając Prezydenta "Najjaśniejszej" (by Komorowski) Rzeczpospolitej Polskiej chamem.
Myślenie nie boli, ludzie potrafią myśleć, ale cóż zrobić, jeśli nie ma się na to czasu, bo człowiek bardziej musi zastanawiać się jak związać koniec z końcem, jak zadowolić życiowego partnera, jak zadbać o dzieci. Ci ludzie potrzebują, by otworzono im oczy. Niestety często spotykają się z pogardą z naszej strony. Może czas to wreszcie zmienić?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)