chupacabras chupacabras
122
BLOG

Bohater i boChater

chupacabras chupacabras Polityka Obserwuj notkę 3

Lech Kaczyński leci dziś do Gruzji. Można się sprzeczać co do faktycznego celu takiej wizyty. Sprawą oczywistą jest dla mnie, że zwolennicy Prezydenta powiedzą, iż wybiera się on tam, by faktycznie pomóc Gruzinom, natomiast jego przeciwnicy będą twierdzić, że leci, by poprawić swój przez wielu uważany za nienajlepszy wizerunek.

Nie ma to zresztą najmniejszego znaczenia biorąc pod uwagę, że Kaczyński w jakiś sposób naraża jednak swoje życie, bo czy może mieć pewność, że Rosjanom nic nie strzeli do głowy? Moim zdaniem pewności tej mieć nie może.

Strącając samolot z Prezydentami Polski, Ukrainy i Litwy, a także z Premierami Łotwy i Estonii, Putin upiekłby aż pięć pieczeni na jednym ogniu, a potem zapewne Rosja ogłosiłaby, że zamach został przeprowadzony przez jakiegoś gruzińskiego separatystę.

Biorąc powyższe pod uwagę, oceniając sam fakt udania się do Gruzji, nie zagłębiając się w intencje Prezydenta RP, trzeba uznać taki czyn za do pewnego stopnia bohaterski.

Kaczyński wypada jednak blado na tle naszego Premiera, który to "bohatersko" i
"honorowo" oddał krew w następstwie wypadku pociągu relacji Kraków-Praga na terenie Czech. Przeciwnicy Prezydenta, którzy tak ochoczo wypominają teraz promowanie własnego wizerunku przez Kaczyńskiego, oczywiście nie krytykowali w ten sam sposób Donalda Tuska. Ot, taka sobie podwójna moralność.

Tylko takie małe pytanie - czy Tusk czymkolwiek ryzykował? Czy choćby w niewielkim stopniu naraził swoje życie? Nie. Niestety, ale Tusk nie zrobi niczego co można by uznać za ryzykowne posunięcie, a nie ma czynów odważnych bez pewnej dozy ryzyka. To co zrobił Premier to jawny PR i nic ponad to. Robi to zresztą (i tylko to) od kiedy został premierem. Prawdziwy mąż stanu dla wykształciuchów.

Cóż... są prawdziwi bohaterowie i ci pisani przez "Ch". I choć psy będą ujadać, rzeczywistości nie da się zakląć - Kaczyński ma jaja, a Tusk? Tusk co najwyżej może jajko znieść. Aż miło, gdy się pomyśli, że choć czasem Polacy dokonują właściwego wyboru i tak właśnie było w 2005 roku. 

chupacabras
O mnie chupacabras

PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka