chupacabras chupacabras
26
BLOG

Dzień stracony...

chupacabras chupacabras Polityka Obserwuj notkę 3
Notek o podobnej treści nie sposób już zliczyć. Niemniej ukazywania naszego medialnego matrix'a nigdy dość. Wydawałoby się, że artykuły, o których będzie mowa poniżej to nic ważnego, ot takie błahe, niespacjalne teksty. Jednakże właśnie takie niby nic nie znaczące manipulacje, gdy zbierze się ich odpowiednia ilość, działają świetnie na podświadomość odbiorców, wywołując zamierzony efekt niechęci. I tak naprzykład wczoraj, na Interii pojawił się następujący artykuł: http://fakty.interia.pl/szukaj/news/na-gali-bylo-wiele-wolnych-miejsc,1209788 zatytułowany ochoczo: "Na gali było wiele wolnych miejsc". Na górze jak zwykle kawałek wyróżniony tłustym drukiem (wiele lemingów właśnie w tym miejscu, jeżeli nie wcześniej na samym tytule, kończy lekturę danego tekstu). To ekstremalnie króciutkie streszczenie informuje nas, iż goście gali (występujący tu w liczbie mnogiej) twierdzą, że uroczystość została zorganizowa w zasadzie dobrze, choć w nieco 'akademijnym' stylu. Następnie wedle autora uczestnicy zgodnie odnotowali fakt, iż na gali było wiele wolnych miejsc. Urocze. Gdy jednak przeczytamy całość to dowiemy się, że tak naprawdę jedyną osobą, która zauważyła tych 'wiele wolnych miejsc' jest gość 'pragnący zachować anonimowość'. Dodatkowo osoba ta mówi, iż w imprezie uczestniczyło tłumnie wielu posłów PiSu, ale nawet oni nie zdołali wypełnić do końca opustoszałych miejsc. Nie muszę chyba tłumaczyć jaki jest wydźwięk całej notki, ale niech będzie. Generalnie Kaczyńskiego nikt nie lubi za granicą, więc nikt nie chciał przybyć na jego uroczystość (oczywiście uroczystość prywatną, bo przecież nie z okazji rocznicy odzyskania niepodległości). Przybyli jedynie posłowie PiSu mający przykryć kompromitację oraz imprezujący za pieniądze podatników. Świetnie. Inny przykładzik pojawił się dzisiaj, również na Interii: http://fakty.interia.pl/polska/news/zwlekaja-z-zaproszeniem-protokolarny-skandal,1209959,2943 Artykulik o znamiennym tytule: "Zwlekają z zaproszeniem - protokolarny skandal". I tak po raz kolejny tytuł tekstu nie ma nic wspólnego z jego treścią, a jedyne źródłe mówiące o skandalu to anonimowy (znów) wysokiej rangi dyplomata. Może ja się nie znam, może ja głupi jestem, ale wydaje mi się, iż gdyby faktycznie był to skandal to ten cudowny dyplomata anonimowości by jednak zachowywać nie chciał. Cóż, jestem moher i jako taki świata pewno nie rozumiem. Jasna sprawa. Oczywiście mówiąc o manipulacji serwisów internetowych (które co do jednego zgodnie walą w PiS i w Prezydenta) nie można nie wspomnieć Onetu. Oto tekst, który pojawił się w poniedziałek: http://wiadomosci.onet.pl/1860475,11,item.html Wiadmość została zatytułowana następująco: "Test z historii - Kołecki wygrał z J. Kaczyńskim". "Podczas testu na pytania dotyczące okresu, gdy Polska odzyskiwała niepodległość w warszawskim studiu telewizyjnym odpowiadali m.in. politycy, dziennikarze, artyści i sportowcy. Podczas przeliczania głosów pomiędzy kolejnymi turami testu sportowcy wypadali najgorzej, więc wygrana Kołeckiego była dla wszystkich niespodzianką, tym bardziej że miał on groźnych przeciwników m.in.prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, posłankę SLD Jolantę Szymanek-Deresz oraz dziennikarza Macieja Orłosia. Uczestników testu w telewizyjnym studiu podzielono na grupy zawodowe i w każdej z nich wyłoniono zwycięzcę. Wśród artystów najlepszy był Robert Makłowicz, z polityków najwięcej poprawnych odpowiedzi udzielił Antoni Macierewicz, spośród dziennikarzy najlepszy był Krzysztof Rak." Czy kogoś obchodzi, że z polityków najlepiej wypadł Macierewicz? Czy ktokolwiek zadał sobie trud, by poinformować czytelników jak poradził sobie z testem Kaczyński? To nie jest ważne, najważniejsze jest, że Kołecki wygrał z Kaczyńskim. Oczywiście podobnych manipulacji jest codziennie multum. Ogólnie stosunek mediów do obecnie rządzącej ekipy w porównaniu do jej poprzedników różnic się niczym niebo i ziemia. Dobry tekst o tym napisała wczoraj blogerka 1maud (http://1maud.salon24.pl/101892,index.html). Bądźmy szczerzy - i Ameryki tu na pewno nie odkryjemy - dzień bez walenia w PiS i w Prezydenta, jest dniem straconym.
chupacabras
O mnie chupacabras

PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka