Mamy w rządzie bardzo pilną i zdolną uczennicę. Od jej zaprzysiężenia minęły raptem dwa tygodnie, a ona już potrafi zabłysnąć fachową wiedzą. O ile nie pomieszają jej się karteczki.
Przegląd Sportowy: To może wie Pani kto jest mistrzem Polski w piłce nożnej?
Elżbieta Jakubiak: Zaraz, zaraz. Moje karteczki! [pani minister biegnie do biurka po notatki i zaczyna czytać]. Jesteśmy w grupie A, mamy 19 punktów do Euro 2008, Jerzy Dudek gra w Realu Madryt, mistrzem Polski jest Zagłębie Lubin, Tomasz Kuszczak w Manchesterze United, Dawid Janczyk w CSKA Moskwa... Co to jest beniaminek... Na czym polega spalony... O, to mogę nawet narysować! [i minister narysowała pozycję spaloną - w "Przeglądzie Sportowym" jest zdjęcie].
Ma dobre kontakty z mediami, na czym obie strony niewątpliwie korzystają. Pani minister dzięki dziennikarzom "PS" nie poleci na igrzyska do Pekinu na dwa miesiące przed terminem. Natomiast przeprowadzający z nią wywiad redaktorzy, a z nimi cała rzesza czytelników, weszli w posiadanie sensacyjnej wiadomości, mówiącej o tym, że Stadion Dziesięciolecia to "kopiec, na którym postawiono siedzenia."
Na wtorkowej konferencji prasowej oświecono nas w jeszcze jednej kwestii. Otóż jak do tej pory nasza najjaśniejsza IV Rzeczpospolita nie doczekała się jeszcze "instytucji organizatora mistrzostw". Ma go powołać dopiero specjalna ustawa - priorytet na liście celów nowej pani minister. Teraz już wiadomo, dlaczego odwołany został Maciej Grześkowiak, przez kilka miesięcy szef sztabu organizacyjnego Euro 2012. Po prostu nie zajmował się niczym. A czym w takim razie zajmują się powołane do życia jeszcze w maju komitety wojewódzkie, na przykład ten pomorski, m.in. z posłanką Szczypińską, posłem Kurskim i senatorem Płażyńskim w składzie?
Drugim efektem wejścia w życie owej spec-ustawy ma być umożliwienie stosowania specjalnych procedur przy interpretacji prawa budowlanego i prawa o zamówieniach publicznych. Ciekawe, jak na to "uproszczenie" zareagują chociażby władze Gdańska, gdzie po licznych perturbacjach, ale w końcu ruszył przetarg na firmę consultingową, która pomoże samorządowi wybrać projektanta i wykonawcę Baltic Areny. Czy pójdą w ślady dyrektora COS-u, który unieważnił dotychczasowy przetarg na Stadion Narodowy? A może nie będzie dyskusji i nowe prawo, nolens volens, wymusi wyrzucenie wszystkich dotychczas podjętych decyzji do kosza i rozpoczęcie już zainicjowanych działań od zera? Euro 2012 Tabula Rasa Lex Specialis?
Optymistycznie musi nastawiać też zapowiedź, że ustawa ma przejść przez wszystkie szczeble legislacyjne niczym huragan. Zapewne niezwłocznie po powrocie z urlopu, w przerwach między konferencją prasową zrywającą koalicję a briefingiem na temat zawartości taśm Marka Suskiego posłowie znajdą czas na burzę mózgów na posiedzeniach odpowiednich komisji zajmujących się projektem. Najlepiej będzie oczywiście, gdy ustawę oszlifuje ze znaną sobie roztropnością i finezją komisja "Solidarne Państwo".


Komentarze
Pokaż komentarze (1)