W dniach 8 i 9 listopada w Centrum Olimpijskim w Warszawie odbyły się Dni Marketingu Sportowego. Specjaliści z tejże dziedziny wymienili się m.in. swoimi obserwacjami i wynikającymi z nich prognozami odnośnie polskich przygotowań do EURO 2012 - tempa i stylu realizacji oraz szans powodzenia całego przedsięwzięcia. Nie zapomniano także o naszym rodzimym rynku sportowych praw telewizyjnych, którego kształt w znacznym stopniu zostanie określony przez rozstrzygnięcie przetargu dotyczącego relacji z Orange Ekstraklasy w latach 2008-11. Kolejną istotną kwestią poruszaną na konferencji był sponsoring.
Nie sposób streścić wszystkich wygłoszonych na tym spotkaniu opinii za jednym zamachem. Dlatego w najbliższych dniach postaram się w serii artykułów zreferować kolejne odczyty i ważniejsze dyskusje, których miałem przyjemność być uważnym słuchaczem.
- Co może oznaczać znalezienie wykałaczki w kontenerze?
- Co wspólnego z EURO 2012 mają wspólnego inwestycje rodziny Wiśniowieckich w XVII wieku?
- Ile miesięcznie artykułów polskie media poświęcają EURO 2012?
- O ile wzrośnie PKB Austrii po przyszłorocznych Mistrzostwach Europy?
- Dlaczego warto zadbać o to, by nowobudowany stadion został określony mianem "ikony architektonicznej"?
- Jakie imprezy sportowe walczą o trzeci stopień podium za igrzyskami olimpijskimi i MŚ w piłce nożnej?
- Dlaczego w 2002 roku Koreańczycy woleli mówić po francusku, a Japończycy po angielsku?


Komentarze
Pokaż komentarze