Cleofas Cleofas
233
BLOG

Terlikowskiego wiedza praktyczna o ...

Cleofas Cleofas Społeczeństwo Obserwuj notkę 5

Kłopot z Tomaszem Terlikowskim polega na tym, że na wszystkim się zna. Jego poglądy są zbieżne z wiedzą o wszystkim takiej klasy społecznej, jak kler (duchowni katoliccy, szczególnie biskupi) i – dla mnie najważniejsze – nie dostał ani od Boga, ani od natury, talentów dziennikarskiego ani narracyjnego za wiele.

Ostatnie ma się do braku dystansu do samego siebie, do braku rozwoju duchowego. No, po prostu jest nieciekawym człowiekiem, lecz udało mu się zagospodarować niszę i w niej się okopuje. W tej niszy nie ma miejsce dla rozumu, tolerancji. To swoista wielkość Terlikowskiego, zajmuje tę przestrzeń.

Ale Terlikowski jest wytrwały, upierdliwy i przynosi mu to owoce w postaci obecności w przestrzni publicznej. W innym krajach byłby tylko folklorem, ale to Polska właśnie.

Naczelny „Rzeczpospolitej” pozwala publikować Terlikowskiemu i ten wyprodukował materiał o parach homoseksulanych, które mają pretensje do bycia rodziną z dziećmi.

Terlikowski zna się na tym bardzo dobrze. Skąd ma wiedzę praktyczną? Nie wiem. On też nie wie, dlatego z tej wiedzy „nie wiem” zostaje mu „nie”, bo Terlikowski chyba nie „wie”. Nie jest to typ sokratejski, jest to typ podsokratejski, polski.

Materiał Terlikowskiego jest długi, inteletualnie impotentny, lecz przecież o coś mu chodzi. Terlikowskiego „chodzenie” wyjaśnia się w  niewielkim zdaniu, które dotyczy „adoptowania czy stwarzania przez in vitro dzieci dla par gejowskich czy lesbijskich”.

Tak jest! In vitro. Pan Bóg nie stwaeza już człowieka, tylko człowiek przez in vitro. Człowiek stał się panem Bogiem, wszak tak zaczyna się Księga Rodzaju. Naród Izraela był mądry już przed Chrystusem.

A Terlikowski łazi po swojej niszy, jak po celi mniszej. Nie może znieść, że człowieka nie można stworzyć poprzez wyproszenie u Boga adorując relikwie konsekrowanych przez Watykan. O tym jakiś czas temu pisał Terlikowski, iż jakoby Terlikowska (żona jego) była bezpłodna, a oni „wyprosili” ciążę adorując relikwie.

„Terlikowski” to całkiem fajny temat na jednoaktówkę, a może monodramat „Relikwie popijane wodą święconą”.

Nie będę pisał, jakiego formatu jest to piszący człowiek. Mam propozycję dla najważniejszych mediów w kraju: nie zapraszajcie tego fokloru do występów i do pióra. Słabe toto, jak materiał w „Rz”.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo