Jesteśmy jednym z niewielu krajów na świecie, gdzie nieistniejąca partia może rządzić.
Ale jesteśmy też jednym z większości, gdzie nagradza się polityka stanowiskiem prezydenta za obiecanki, których wartość jest większa niż budżet narodowy.
Lecz nie jesteśmy chorym krajem, nawet możliwe, iż najbardziej ekspansywnym. Państwem-przykładem dla innych.
Gdzie więc tkwi genetyczny błąd naszego państwa, naszego narodu? Konserwa jest bardziej konserwatywna niż gdziekolwiek: lider wygrywającej partii siedzi na Jasnej Górze i zmawia się z siłami niebieskimi, nieznany polityk wygrywający wyścig prezydencki jedzie w to samo miejsce – i co? Leży krzyżem? Przed kim? Metafizyką? Niebytem (bo byt jest materią, chciałem przypomnieć podstawy logiki, filozofii i wszelakich nauk)? Kto go wybrał?
Z kolei lewica jest bardziej lewicowa, bo nawet nie istnieje w świadomości rodaków i sondażach. Polsce nie grozi hiszpański Pandemos, ani jego odpowiednik grecki, które to podmioty polityczne dążą do zlikwidowania Unii Europejskiej. Pociechą jest to, iż zanim osiągną swoje cele, np. Grecja zostanie wykluczona z UE. To samo czeka Hiszpanię, gdy Pandemos dorwie się do władzy, to znaczy do spełniania marzeń.
Polsce mogą zazdrościć nie tylko prawicy i lewicy, ale i mediów. Czołowy przedstawiciel tych ostatnich Jacek Żakowski wini elity za stworzenie pokolenia prekariuszy.
Ale i prekariuszy nam mogą pozazdrościć, bo jest ich mniej niż gdzie indziej, acz nasi prekariusze jeżdżą do krajów, gdzie prekariuszy jest więcej.
Co w Polsce nawala, że prezydentem zostaje nieznany polityk rozdający budżet kraju jak Bill Gates swój prywatny majątek, a potem składa dziękczynienie klasie, która do tego budżetu nic nie wniosła (zero złotych)?
A może Żakowski powinien opisać to, iż elity stworzyły prekariusza politycznego, który zostanie prezydentem, bo na razie jest elektem, a krajem będzie rządzić – wg sondażu – partia, która będzie, a może nie będzie.
Może Kukiz nam się należy. Tymińskiemu się nie udało, Lepper nie żyje. Ostał się nam ino Kukiz.
Tak nazywa się polski powróz: Kukiz. Jego wyprodukowaliśmy, ani śpiewać nie potrafi, ani mówić. Oleum w głowie, co u Rocha Kowalskiego. Po prostu Polak.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)