101 obserwujących
92 notki
699k odsłon
  1827   0

Uprzejma prośba do Administracji

Uprzejmie proszę Administrację Salonu 24 o zajęcie stanowiska - bloger Free Your Mind przedstawił swoje w otwartej korespondencji (http://fymreport.polis2008.pl/?p=7682#comment-3834), której fragment przytaczam poniżej:

Lipiec 3rd, 2012 at 08:24

Free Your Mind:"(...)problem w tym, że I. Janke jakoś nie kontaktuje się ze mną. Może źle sprawdzam skrzynki, może coś przeoczyłem, jednak z tego, co pamiętam, ani na „Yuri Gagarina”, ani na mój prywatny mailowy adres nie dostałem maila od red. Jankego, w którym przeproszono by mnie za zawieszenie bloga i zaproszono do dalszego pisania.

Unukalhai twierdzi (w mailu do mnie) i być może ma rację, tego nie wiem, iż zawieszenie bloga było celowym zabiegiem pozwalającym „uciąć sprawę śledztwa smoleńskiego” prowadzoną przez blogerów. Dalibóg jednak nie to było moim zamiarem i – jak już zaznaczałem niedawno przy różnych okazjach – zawieszenie bloga było zupełnie bezprawne i podjęte bez mojej zgody. Skoro jednak do tego doszło, to wybacz, moja droga, ale chyba nie mogłem się czuć zobligowany do „błagania o litość” czy czegoś w tym stylu, gdyż to chyba ja zostałem w tej sytuacji (a pośrednio prace prowadzone przez blogerów) pokrzywdzony, a nie red. Janke przeze mnie.

Pisałem niedawno w superlatywach o obszarze wolności słowa w s24 (który obserwowałem przez kilka lat jako medioznawca, a nie tylko bloger), lecz najwyraźniej się przeliczyłem – przeszacowałem zakres tej wolności słowa. Przedstawianie więc teraz przez red. Jankego sprawy tak, że to w mojej gestii leży rozwiązanie sytuacji, tzn. obarczanie mnie przez red. Jankego winą, jest kolejnym nieeleganckim zabiegiem, bo skoro to Administracja sobie wajchą szarpnęła i zawiesiła mój blog, to ta sama Administracja może tą samą wajchą szarpnąć w drugą stronę i odwiesić – mnie nic do tego (skoro się okazało, że mój blog na s24 nie należy do mnie).

Owszem, zgadzam się z Tobą, że szkoda notek śledczych czy naszych dyskusji pod nimi, zaznaczam jednak, że gest dobrej woli leży tu po stronie Administracji, która bezprawnie wtargnęła na mój blog, urządzając sobie na nim (bez mojej wiedzy i zgody) własne porządki. W momencie mojego ujawnienia się nie było już żadnych przeszkód, co do tego, by nawet telefonicznie ze mną porozmawiać o sytuacji (już nie mówię o mailowym kontakcie, który podawałem).

Ze swej strony więc mogę się zgodzić z Twoim kompromisowym rozwiązaniem, tj. by odblokować bloga do notki z wywiadem z pp. Jakuckimi, resztę zaś może Administracja schować (...)". 

 

Z góry dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź.

 

 

Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale