99 obserwujących
90 notek
696k odsłon
  6532   0

Czarny kogut zapiał o świcie 10.04.2010

Czy Krzysztof Putra nie wyleciał rankiem 10.04.2010 z Okęcia? Czy spóźnił się na samolot? Co się tak naprawdę wydarzyło? Czy zginął? Jeśli tak to kiedy i gdzie?
 
------
 
Krzysztof Putra miał wziąć udział w sobotnim “Śniadaniu w Trójce”, ale jak wiemy zginął w “katastrofie”, kiedy w studiu zastępował go Paweł Kowal:
 
“Paweł Kowal o katastrofie smoleńskiej dowiedział się w czasie rozmowy w radiowej Trójce.
Przyszedłem do studia za Krzysztofa Putrę. On lubił żebym to właśnie ja chodził, kiedy on nie może – wspomina europoseł”.
 
 
 
 
(ok. 7 min.) Beata Michniewicz: Był tam przyjaciel Pawła Kowala, który właśnie wyszedł ze studia, żeby zająć się rodziną.
 
(ok. 15 min.) Beata Michniewicz: Powiedziałam, że Paweł Kowal wyszedł, by pomóc rodzinie zmarłego prawdopodobnie przyjaciela, ale okazało się, że w tym przypadku zdarzył się szczęśliwy zbieg okoliczności, który w takich sytuacjach jest zazwyczaj nieszczęśliwy.
 
Paweł Kowal: No tak, te informacje się nie potwierdziły, on nie dotarł dzisiaj rano na samolot.

Beata Michniewicz:Przyjaciel po prostu nie zdążył na samolot.
 
 
Był wywiad z Pawłem Kowalem, którego już odnaleźć nie mogę, a w którym to twierdził, że przyjaźnił się z Krzysztofem Putrą. Jednak, pomimo tego, że wiedział, że ten wyleciał do Smoleńska na pewno, bo przecież zastępował go w studiu radiowym, dzwonił ponoć... do żony Jana Ołdakowskiego:
 
(http://m.newsweek.pl/polska,pawel-kowal--patrzylem-w-otwarta-trumne-z-lechem-kaczynskim,65855,1,1.html)
 
Newsweek: Rano 10 kwietnia minęliśmy się w radiowej Trójce. Pan wybiegł ze studia w trakcie audycji politycznej, bo chciał się zaopiekować żoną swojego przyjaciela Jana Ołdakowskiego, który miał być na pokładzie prezydenckiego tupolewa.

Paweł Kowal: Dzwoniłem do żony Janka. Nie odbierała. Dodzwoniłem się do mojej żony, od której się dowiedziałem, że Ołdakowski na pewno miał lecieć. Janek miał wyłączony telefon, byłem przekonany, że zginął. Dodzwoniłem się do niego dopiero po jakichś 40 minutach. Wtedy nikt nie wiedział dokładnie, kto był na pokładzie. Wiedzieliśmy tylko, że zginęło wielu przyjaciół. Z panem prezydentem pracowaliśmy nad przemówieniem katyńskim jeszcze w piątek, rozmawialiśmy telefonicznie.
 
 
Ciekawy komentarz zamieściła IRAIS 25.01.2012 związany z tym tematem:
 
 “z wczorajszego mojego komentarza- prezydencka minister Lena Dąbkowska-Cichocka:
 
Mogłam lecieć do Katynia razem z prezydentem.(...)Kilka tygodni temu wycofałam się jednak z lotu do Katynia, bo ilość chętnych była bardzo duża.Razem ze mną zrezygnował też Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego i jego zastępca.
 
To Kowal przespał te kilka tygodni”?
 
Zapewne ktoś ze znajomych czy rodziny Krzysztofa Putry słuchał rano "trójkowej" audycji.Tym bardziej, jeśli to właśnie on miał rano mówić do mikrofonu, nawet jeśli miał go nagle zastąpić Paweł Kowal. Czy Kowal, w końcu polityk, mógłby coś takiego im zrobić - nie pomyśleć o tym dlaczego tam właśnie jest i dzięki komu? Uwierzyłabym - być może - gdyby to był idiota. Przynajmniej idiota.
 
------
“Nigdy się prawdopodobnie nie dowiecie czy oni przeżyli tę katastrofę i ile minut lub godzin żyli po tej katastrofie”– słowa Małgorzaty Wasserman.
 
 
===
 
Diabeł – szatan w ogóle, przedstawiany był jako czarny kogut (St. Kobielus “Bestiarium Chrześcijańskie” str. 143)
 
http://czaykowska.wordpress.com/category/dociekania/sad-ostateczny-we-fromborku/
 
Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale