598 obserwujących
693 notki
3871k odsłon
396 odsłon

KALENDARIUM KŁAMSTW

Wykop Skomentuj45

 

19.02.2007 r. - „Za granicą zatrzymano kilku znajomych jednej z osób wymienionych w raporcie z weryfikacji WSI .Dotarły do mnie takie informacje, myślę że są wiarygodne” - twierdzi były szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski. Nie podaje szczegółów ani kraju, w którym miało do tego dojść.

 

04.02.2008r. - Służby specjalne działają prawidłowo, premier panuje nad nimi, zaś ataki Macierewicza wynikają ze strachu przed wynikami kontroli w służbach. - Jak słucham Macierewicza, to mam wrażenie, że tak się wypowiadają byli funkcjonariusze służb specjalnych, którzy mają coś do ukrycia, którzy obawiają się, że okaże się, jak instrumentalnie służby były wykorzystywane do walki politycznej. – mówi Zbigniew Chlebowski.

 

07.02.2008 r. - Najtajniejsze materiały kontrwywiadu wojskowego nielegalnie kopiowano i wynoszono tuż przed wyborami, kiedy PiS nie było pewne, czy utrzyma władzę. Nowy szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego powiadomił prokuraturę. Zawiadomienie złożył 29 stycznia szef SKW gen. Grzegorz Reszka. Prokuratura potwierdza, że je otrzymała.

Zawiadomienie, wraz z kilkuset stronami zeznań świadków - funkcjonariuszy - dotyczy popełnienia przestępstwa przez trzy osoby: byłą szefową biura ewidencji i archiwum (bezpośrednia podwładna b. szefa SKW Antoniego Macierewicza) oraz przez jej zastępcę i naczelnika biura.

Kontrola w SKW ujawniła, że dopuścili się oni nielegalnego kopiowania ściśle tajnych dokumentów ewidencji operacyjnej, czyli spisu spraw operacyjnych, ich kryptonimów oraz listy osób, które ze służbami współpracują.

- Jeśli te informacje się potwierdzą, to nie znajduję odpowiedniego słowa, skandal to za mało - mówi b. szef WSI gen. Marek Dukaczewski.

- To szalenie groźna sytuacja. Oznacza utratę kontroli przez służby nad najważniejszą częścią jej danych, ale też bezpowrotną utratę zaufania do służb osób, które miały gwarancje, że ich dane będą wieczyście chronione. Nie wiadomo, kto i po co te dane wykradł. By je sprzedać np. innym służbom? – zastanawia się Dukaczewskii przewiduje poważne konsekwencje międzynarodowe: - Polska musi powiadomić NATO o tym "wypadku nadzwyczajnym", bo jako członek NATO podlegamy kontroli w sprawie przechowywania tajnych dokumentów.

 

08.02.2008 r. - „Co się dzieje z tajnymi aktami. – Ich ujawnienie może zagrażać życiu oficerów. Mamy do czynienia z utratą kontroli nad bardzo ważnymi dokumentami. W celu ich minimalizacji będziemy rekomendować ograniczenie działalności Służby Kontrwywiadu Wojskowego do czasu ustalenia, gdzie trafiły te dokumenty –– grzmi poseł Janusz Zemke z LiD. przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych i dodaje – W tej sprawie jest już jedno doniesienie do prokuratury, które ma mocną podbudowę w faktach. Prawdopodobnie będą kolejne, a być może będziemy też mieć do czynienia ze świadkiem koronnym. Bogdan Klich, minister obrony, twierdzi, że na taki ruch jest jeszcze za wcześnie, ale jego zdaniem sytuacja jest bardzo poważna.

Nikt nie chciał zdradzić, o jakie dokumenty chodzi i na czym polega utrata kontroli.

-Generał Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, twierdzi, że sytuacja jest bardzo groźna i jeżeli istnieją choćby tylko podejrzenia, że wyciekły dokumenty ze służb specjalnych, to sprawę należy dokładnie wyjaśnić.

– W trybie pilnym należy dokonać przesłuchań ludzi, którzy mogą mieć jakąś wiedzę na temat tego, co się stało. Do tego czasu raczej należy się powstrzymać od komentarzy, bo jakikolwiek ruch może stwarzać zagrożenie dla oficerów i osób, które im pomagały – mówi gen. Dukaczewski. Dodaje, że ma nadzieję, że nie spełni się najczarniejszy scenariusz i dokumenty nie trafią w ręce obcych służb.

- Generał Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa, sądzi, że skopiowano najprawdopodobniej teczki personalne. – Takie najłatwiej można wykorzystać w rozgrywkach politycznych – zauważa Czempiński.

 Gazeta Wyborcza” twierdzi, że najtajniejsze materiały kontrwywiadu wojskowego nielegalnie kopiowano i wynoszono tuż przed wyborami. Mieli się tego dopuścić: była szefowa biura ewidencji archiwum (podwładna Macierewicza), jej zastępca i szef biura.

29 stycznia nowy szef SKW płk Grzegorz Reszka złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Do wniosku były dołączone zeznania oficerów i funkcjonariuszy SKW.

Sprawa ma jeszcze jeden wymiar. Jak twierdzą nasi rozmówcy, kontrwywiad wojskowy po tym zdarzeniu będzie musiał przejść znowu reorganizację. Prawdopodobnie będzie musiał również zakończyć operacje, które znalazły się w skopiowanych dokumentach.

– Po tym wszystkim kontrwywiad będzie musiał być budowany od zera. To może trwać latami– prognozuje gen. Czempiński.

 

12.02.2008r. - "Ani szef MON, ani premier, ani szef SKW" nie wiedzą, jakie materiały przewieziono do zarządzanej przez Olszewskiego Kancelarii nr 9, która znajduje się w budynku prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - oświadczył min. Klich

Wykop Skomentuj45
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale