Blog
Bez dekretu
Aleksander Ścios
600 obserwujących 693 notki 3851200 odsłon
Aleksander Ścios, 16 marca 2010 r.

LIKWIDATORZY IPN. W CZYIM INTERESIE?

 

O tym, że dla obecnego rządu działalność niezależnej instytucji historycznej o uprawnieniach śledczych stanowi problem, nie trzeba przekonywać nikogo, kto słyszy wypowiedzi przedstawicieli Platformy.

Przyczyn niechęci wobec IPN-u można wymienić co najmniej kilka; począwszy od Biura Lustracyjnego i publikacji katalogów, zawierających dane osobowe współpracowników bezpieki, poprzez działalność wydawniczą i edukacyjną, po liczne śledztwa prowadzone przez pion śledczy IPN. Przez kilkanaście ostatnich miesięcy poznawaliśmy kolejne projekty nowelizacji ustawy o IPN. Każdy z nich, zmierzał do ograniczenia suwerenności Instytutu i poddania go politycznej kontroli. W tym tygodniu ma odbyć się w Sejmie II czytanie projektu, wprowadzającego wszystkie pomysły polityków Platformy. Prace nad nim prowadzone są w przyspieszonym i nadzwyczajnym trybie, który polega na zwoływaniu posiedzeń komisji sejmowej pod nieobecność posłów PiS, a nawet posła Andrzeja Czumy – który (wbrew partyjnym kolegom) wielokrotnie pozytywnie wypowiadał się na temat Janusza Kurtyki i obecnego IPN-u.

Projekt zmian w IPN autorstwa PO, zmieniający zasady wyboru władz IPN i poszerzający dostęp do akt Instytutu, realizuje słuszne cele i służy nadrzędnemu celowi, jakim jest odpolitycznienie IPN „ – głosi komunikat rządu i nie przypadkowo treść oświadczenia przypomina bełkot propagandystów PRL.

Zapisy, jakie znalazły się w obecnym projekcie świadczą, że chodzi o całkowitezawłaszczenie instytucji historycznej oraz pozbawienie jej podstawowej roli śledczej i edukacyjnej.

Pod pozorem zapewnienia „neutralności politycznej” IPN, próbuje się wprowadzić do ustawy przepisy skonstruowane w taki sposób, by bez problemu móc odwołać szefa Instytutu zwykłą większością sejmowych głosów, a jego kompetencje scedować na rzecz Rady, formowanej pod dyktando władz największych polskich uczelni. Odtąd członkami rady IPN będą mogli być tylko doktorzy historii, prawa lub nauk społecznych. Włączenie w proces wyłaniania władz Instytutu środowisk uniwersyteckich, można tłumaczyć tylko skrajną niechęcią, jaką polskie uniwersytety wykazują wobec lustracji. Dlatego w nowelizacji przewidziano, że zespoły uczelniane wyłaniające kandydatów do Rady IPN nie muszą poddawać się lustracji. To zaś oznacza, że liczni współpracownicy policji politycznej PRL, pracujący w polskich uniwersytetach wyłonią do Rady IPN-u podobnych sobie agentów.

Przyjęcie nowelizacji zablokuje proces lustracji i zamknie dziennikarzom i naukowcom dostęp do akt IPN-u. Temu celowi służą zapisy na podstawie których osoba, uzyskująca dostęp do własnych akt „może zastrzec, że dotyczące jej dane osobowe zebrane w sposób tajny w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych organów bezpieczeństwa państwa nie będą udostępnianie w celach naukowych i dziennikarskich”. Takie zastrzeżenie będzie obowiązywać nawet przez 50 lat. Ponieważ dokumenty są wzajemnie ze sobą powiązane - czyli jeden dokument może dotyczyć wielu, różnych osób - łatwo sobie wyobrazić, że seria indywidualnych decyzji o zastrzeżeniu dostępu szybko spowoduje zablokowanie prac historycznych i śledztw dziennikarskich.

Zdaniem Andrzeja Gwiazdy – członka Kolegium IPN – takie rozwiązanie oznacza totalny paraliż, o ile nie wręcz likwidację IPN.

Kolejny pomysł likwidatorów z Platformy dotyczy politycznego zaplecza tej partii. Odtąd -  agenci i oficerowie służb PRL będą mogli dostawać kopie wszelkich dokumentów na swój temat. Dziś osoby te nie dostają dokumentów wytworzonych przez nich w ramach działań w komunistycznych służbach. W uzasadnieniu zmian PO napisała, że „stało to w kolizji z prawem do obrony przez posądzonych o współpracę ze służbami PRL” - zatem za wprowadzeniem tej poprawki stoi ochrona interesów funkcjonariuszy i agentów bezpieki.

Z ustawy wykreślono artykuł o odmowie udostępniania akt służb PRL osobom, których służby te traktowały jako "tajnych informatorów lub pomocników przy operacyjnym zdobywaniu informacji". Taki, obowiązujący dotychczas zapis pozwalał na odmowę udostępnienia akt służb PRL wielu osobom, m.in. Lechowi Wałęsie.

Z ustawy mają zostać wykreślone dwie instytucje figurujące tam dotąd jako komunistyczne organy bezpieczeństwa. Chodzi o Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk oraz Urząd do Spraw Wyznań. Ma to związek z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z maja 2007 roku. W praktyce oznacza to, że IPN nie będzie już mógł korzystać z akt GUKPPiW i Urzędu ds. Wyznań, ani uznawać pracy w tych instytucjach za służbę w organach bezpieczeństwa PRL. Akta Urzędu ds.Wyznań zawierają dokumenty, których analiza była pomocna w identyfikacji agentury działającej w Kościele Katolickim – w tym szczególnie ważnych agentów, ulokowanych w Watykanie. Wydział współpracował bowiem bardzo ściśle z Departamentem I MSW (peerlowskim wywiadem), którego doświadczenia i agenturę wykorzystano m.in. do przeprowadzenia zamachu na życie Jana Pawła II. Wykreślenie urzędu z wykazu organów bezpieczeństwa oznacza, że poważnie utrudniona zostanie lustracja duchownych, a niektóre śledztwa prowadzone przez IPN mogą zostać zablokowane. Na podstawie tego samego orzeczenia TK wykreślony zostanie też przepis, który do organów bezpieczeństwa zaliczał organy i instytucje cywilne i wojskowe innych państw komunistycznych. Odtąd IPN nie będzie miał prawa prowadzić postępowań wobec osób współpracujących ze służbami innych „demoludów”, ale też nie będzie mógł zwracać się do instytucji archiwalnych tych państw o udzielenie informacji na temat polskich obywateli. Innymi słowy – odtąd każdy były agent Stasi, KGB,czy GRU może czuć się w Polsce całkiem bezpiecznie.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Mail: bezdekretu@gmail.com 

....................

Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na „zdradę o świcie” i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu „niezastąpionych”. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

............... image

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • detoxic Mówiąc szczerze - nie interesuje mnie rzesza ujadaczy zadowolonych z mojego odejścia....
  • obiboknawlasnykoszt Proszę też tę drogę wskazywać innym :) Dziękuję Panu i pozdrawiam
  • obiboknawlasnykoszt Jest Pan wielce łaskawy z tą lampą, bo ja zostawiłbym ich w kompletnych...

Tematy w dziale