598 obserwujących
693 notki
3871k odsłon
7123 odsłony

BOJKOT- CZYLI JAK WYGRAĆ EURO DLA POLSKI

Wykop Skomentuj69

 Wiele wskazuje, że organizacja europejskiego turnieju w piłce nożnej może stać się dla obecnego układu bolesnym gwoździem do trumny. By tak się jednak stało, trzeba, by środowiska opozycyjne wobec władzy okazały dość determinacji i odwagi.

Grupa nieudaczników spod znaku PO-PSL tak bowiem przygotowała Polskę do Euro2012, że tylko tuskowy „cud” mógłby ocalić  ich od kompromitacji.

Przepłacone i niefunkcjonalne stadiony, brak autostrad, dworców i lotnisk, fatalnie przygotowana reprezentacja, postkomunistyczny, skorumpowany skansen  PZPN-u, represje wobec kibiców piłkarskich – to tylko podstawowe owoce przygotowań do Euro. 

Nawet polityczny kuglarz w roli premiera rządu, z podległym mu aparatem medialnej propagandy,  nie uczyni z tej ruiny profesjonalnej imprezy sportowej.

Tylko w jednej dziedzinie grupa rządząca wykazała swoistą zapobiegliwość. Już w lutym 2011 roku powstały zespoły CBŚ ds. „walki z przestępczością pseudokibiców”, przygotowano szereg represyjnych przepisów, a od czasu ubiegłorocznej wizyty Tuska w Kijowie, zacieśnia się partnerska współpraca z ukraińskimi służbami, zarządzanymi przez weterana z KGB.

Dzięki ustawie o zapewnieniu bezpieczeństwa w związku z organizacją Turnieju Euro 2012, przemycono zapis pozwalający Policji na „uzyskiwanie, gromadzenie, przetwarzanie, sprawdzanie i wykorzystywanie informacji w tym danych osobowych o osobach mogących stwarzać lub stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego”. Choć dane te winny zostać zniszczone po zakończeniu turnieju, ustawa przewiduje, że jeśli okażą się przydatne dla Policji ( to zaś będzie kwestią uznaniowości) mogą być w dalszym ciągu wykorzystywane. Ustawa pozwala również ogólnokrajowym związkom sportowym na gromadzenie i udostępnianie organizatorom meczów danych osobowych kibiców w tym: imienia i nazwiska, numeru PESEL, numeru dowodu tożsamości, wizerunku twarzy oraz „innych informacji,”. Dzięki Euro 2012 służby specjalne będą miały okazję do sporządzenia ogromnej bazy danych o obywatelach, szczególnie tych, którzy z punktu widzenia obecnej władzy „stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego”.

Organizacją turnieju uzasadniano również błyskawiczne uchwalenie ustawy o wymianie informacji z organami ścigania państw członkowskich Unii Europejskiej. Tytuł tego aktu prawnego nie ma nic wspólnego z jego rzeczywistą zawartością. Uchwalone przepisy rozciągają bowiem procedury wymiany informacji o polskich obywatelach na organizacje międzynarodowe oraz państwa nie będące członkami UE i pozwalają na całkowitą dowolność działań służb specjalnych. Na podstawie tej ustawy, wszystkie informacje zawarte w polskich bazach danych mogą być przekazywane do każdego państwa świata, bez czyjejkolwiek zgody i wiedzy. W praktyce oznacza to, że najbardziej poufne informacje o obywatelach polskich mogą bez przeszkód trafić do takich państw jak: Chiny, Kuba, Rosja, Wietnam czy Białoruś – wszystkie one bowiem są członkami międzynarodowej organizacji policyjnej INTERPOL lub należą do „państw trzecich”.

Ubiegłoroczna nowela ustawy o Policji pozwoliła zaś zatrudnić w roli „stróżów porządku” nowe zastępy źle wyszkolonych funkcjonariuszy, w tym osoby bez wykształcenia średniego, skazane za wszelkiego rodzaju wykroczenia lub czyny chuligańskie. Tuskowe neo-ZOMO w liczbie 30 tysięcy funkcjonariuszy, „sądy stadionowe”, zestawy „przeciw-uderzeniowe”, paralizatory, armatki i „środki ogłuszające”, specjalistyczne „kibitki” do przewozu kibiców, śmigłowce i psy służbowe -  będą jedyną i autentyczną wizytówką obecnego rządu.

            Nietrudno zrozumieć, że w zamysłach tej władzy organizacja turnieju Euro2012 ma przynieść propagandowe korzyści i zapewnić jej prestiż na arenie międzynarodowej. Oba cele wydają się realne, ponieważ zachodnia opinia publiczna czerpie wiedzę o naszym kraju głównie z ośrodków rządowej propagandy, zaś stan świadomości tzw. elit politycznych Zachodu czyni z nich grupę bezrozumnych euroidiotów. Za propagandowym sukcesem przemawia również gotowość owych elit do każdej formy wspierania najsłabszego rządu III RP – pod warunkiem wszakże, że  będzie to słabość coraz głębsza.

Cel propagandowy – jako jedyny dostępny dla obecnej władzy -  jest zatem możliwy do osiągnięcia, pomimo istnienia setek niedociągnięć, zaniedbań i błędów organizacyjnych. Nie ulega wątpliwości, że media mainstreamowe będą tworzyły szczelny parasol ochronny nad organizatorami Euro, a rozgrywając ambicje społeczne i posługując się hasłami  „jedności”, nie dopuszczą do ujawnienia rzeczywistej skali porażki. Do łask powrócą nawoływania do „postaw patriotycznych” i demagogiczne zapewnienia o „zdawaniu egzaminu”, zaś ludzie, którzy dotąd okazywali wrogość wobec każdego przejawu polskości i nikczemnie walczyli z polskimi tradycjami, staną się nagle piewcami „więzi narodowych” i swoiście rozumianego patriotyzmu. Łatwość z jaką Polacy ulegają manipulacji sprawi, że miliony naszych rodaków zastąpią patriotyzm substytutem „piłkarskiego szaleństwa” lub sprowadzą ją do pijackich wrzasków podczas transmisji meczu.

Wykop Skomentuj69
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale