399 obserwujących
2903 notki
12272k odsłony
  10607   0

Bohaterowie enerdowskich pornosów robią karierę

 Grzegorz Braun jest człowiekiem niesłychanej wprost łagodności i posiada wielkie złoża empatii w swoim sercu, do tego jeszcze, wbrew potocznej opinii, łatwo go przekonać do swoich racji, o ile oczywiście ma się sensowne argumenty. I tak, on zawsze broni ludzi, którzy w mojej ocenie są nie do obrony, już to przez agresywną głupotę, już to przez podstępy, które stosują, nazbyt widoczne i przez to śmieszne. Ja dla tych osób nie mam krzty litości, a Grzegorz Braun zawsze mówi wtedy coś takiego: wiesz każdy ma swój charyzmat. I cóż ja tu mogę rzec? Charyzmat owszem, ale każdy ma też swoje narowy i niektóre z nich są nie do obrony.

Ostatnio, kiedyśmy się widzieli na jesieni, na strzelnicy, gdzie wcale nie strzelaliśmy do sylwetki biegnącego Żyda, jak gdzieniegdzie głoszą oszczercy, tylko normalnie do tarczy z czarnym kółkiem, Grzegorz Braun opowiadał mi o Szczepanie Twarodchu. Ja już kilka razy pisałem o tym człowieku i za każdym razem pisałem źle. Grzegorz Braun zaś przekonywał mnie, że czynię niesłusznie, że Szczepan to nie tylko dobry pisarz, ale także miły człowiek, który gdzieś zabłądził i pewnie kiedyś tego pożałuje, ale nie należy przez to go skreślać bo „każdy ma swój charyzmat”. Opowiadał mi też o tym, że ostatni raz widział się ze Szczepanem Twardochem na strzelnicy właśnie i tenże Szczepan strzelał wprost jak szatan.

Ja w przeciwieństwie do Grzegorza Brauna jestem całkowicie odporny na argumenty, nawet najbardziej rzeczowe, mam skłonność do głupich uporów i nie słucham nikogo, poza sobą. Nie posłuchałem więc Grzegorza i dalej myślałem o Twardochu źle i sądzę, że moje intuicje mnie nie zawiodły. Oto wczoraj znalazłem w sieci materiał na temat tego autora opatrzony licznymi fotografiami. Niestety gdzieś mi zaginął link, wrzucę Wam więc inny kawałek z fragmentami tego samego tekstu, tutaj też widać Twardocha http://media.wp.pl/kat,1022943,title,Szczepan-Twardoch-Polski-w-Polsce-wszyscy-nienawidza-W-dodatku-maja-racje,wid,16382863,wiadomosc.html

Ja nie będę odnosił się do tego co tam Szczepan opowiada, najważniejsza bowiem w tym jego przekazie jest forma. Jak wszyscy dobrze wiemy, dobre projekty medialne i propagandowe, zawsze są przygotowywane przez kogoś i zawsze można je pogrupować w pewne zbiory dość łatwe do nazwania i opisania. Szczepan Twardoch ze swoją komiczną agresją chłopczyka z dobrego domu, co się nauczył mówić „dupa”, należy do zbioru artystów-uniwersalistów. Żeby było to wszystko jeszcze bardziej pokręcone głosi Twardoch, że jest pisarzem śląskim. To akurat jest kłamstwo najłatwiejsze do demaskacji, bo pisarz śląski, w warunkach pełnej wolności używania języka śląskiego, powinien pisać w tym języku. Twardoch zaś pisze po polsku, za nic mają swój ojczysty język, a czyni to po prostu dlatego, że nie potrafi po śląsku pisać. Gdyby zaś nawet potrafił nie miałoby to żadnego znaczenia, bo żaden Ślązak nie kupiłby jego książki. On to wie i dlatego używa języka polskiego. Innego po prostu użyć nie może, bo zniknie. Mamy więc lokalnego patriotę oszusta, który głosi uniwersalizm sztuki. Wszystko zaś przez to, że Polska nie uznaje narodowości śląskiej. I to jest dopiero coś fantastycznego, coś co Twardocha mogłoby uskrzydlić, pod jednym jednakowoż warunkiem – że Szczepan potrafiłby pisać z sensem. Pan Bóg zaś obdzielając go licznymi charyzmatami, tego akurat pożałował. I Szczepan, zorientował się w pewnym momencie jak krótkie ma nogi, a skonstatowawszy powyższe, postanowił zmienić całkowicie swój imidż. Nie wiem bowiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale był on kiedyś pisarzem „naszym”. Tak właśnie, „naszym” pełną gębą. Chwalili go Dukaj, Ziemkiewicz, a Grzegorz Braun spotykał się z nim na strzelnicy. Potem zaś coś się stało i Szczepan przestał być „nasz” i stał się ich. Dwie rzeczy moim zdaniem tu zagrały, po pierwsze owa świadomość, że jednak nie potrafi i bez wspomagania daleko nie zajedzie, a druga to fakt iż „nasi” nigdy nie pozwolą mu na to, żeby został Ziemkiewiczem. A nie pozwolą, bo nie chodził do jednej klasy z Moniką Jaruzelską. No i co miał biedny robić? Każdy ma jakiś charyzmat, jak mawia Grzegorz Braun, a Szczepan ma akurat taki – łatwość adaptowania się do nowych środowisk. Zagadką pozostaje kto Szczepana wymyślił. On się bowiem taki nie urodził, to jasne, ktoś mu tę komiczną gębę dorobił i jeszcze kopnął w tyłek na odchodnym – na szczęście. O ile wiemy kto zaprojektował i wymyślił stroje dla Wermachtu i SS, wiemy kto przygotował od strony wizerunkowej sukces zespołu Sex Pistols, o tyle, ze Szczepanem jest pewien kłopot. Nie wiemy bowiem, czy jego wrobiono w to dla żartu i teraz pół gazowni kula się ze śmiechu jak pokazują Twardocha pisarza śląskiego, czy może oni mają już wszyscy tak zryte berety, że liczą na to iż ktoś tu go potraktuje poważnie. Nie wiem. Wiem natomiast, ze źródeł poufnych, że Szczepan liczy na nagrodę Nike, dlatego mówi i pisze takie słowa jak „pierdolę cię Polsko” i podobne. Tylko bowiem po złożeniu takich uwierzytelnień można dostać tę wymarzoną nagrodę i jeszcze paszport tygodnika „Polityka”. A kiedy już się owe gadżety otrzyma, człowiek zostaje nominowany na pisarza pełną gębą i międzynarodowa kariera stoi przed nim otworem.

Lubię to! Skomentuj126 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale