coryllus coryllus
13708
BLOG

Rząd zgody narodowej na Ukrainie zbuduje Azrael

coryllus coryllus Polityka Obserwuj notkę 72

 Myślę, że tłumacząc mi wczoraj w radio Wnet istotę protestów na Majdanie, Paweł Piekarczyk miał rację. Tak, to jest prawdziwa demokracja, a ludzie, którzy tam protestowali będą patrzeć władzy na ręce i nie dopuszczą już do żadnych nieprawidłowości. A jeśli do nich dojdzie to będzie drugi Majdan. Dzisiaj okazało się, że nie wszyscy ludzie będą patrzeć władzy na ręce, bo jeden akurat został zamordowany. Nazywał się Ołeksandr Muzyczko, wołali za nim Saszka Biały i był liderem ugrupowania „Prawy sektor”. Ja – do czego przyznaję się ze wstydem – nie doceniłem ukraińskiej demokracji. Myślałem bowiem i nawet to napisałem, że kiedy sytuacja zacznie się stabilizować ugrupowania takie jak Prawy Sektor zostaną przejęte. No, a tu proszę, o przejmowaniu nie ma mowy, jest marginalizacja poprzez likwidację liderów, czyli to co znamy już w tylu powtarzalnych odsłonach z innych krajów w różnych częściach globu. Bo chyba nie chcecie mi powiedzieć, że w Równem na Wołyniu zadziałały rosyjskie bojówki, które podjechały pod lokal, gdzie biesiadował z przyjaciółmi pan Muzyczko i wyciągnąwszy wszystkich na dwór rozstrzelały z broni automatycznej? To nie może być prawda, bo Ukraina jest stabilna i władza wie co dzieje się w regionach. Pan Muzyczko zaś nie był żadnym gangsterem, który miał nieuregulowane rachunki za dostawę amfetaminy, tylko liderem ruchu politycznego. Tak więc jasne jest, że ludzie którzy zlecili jego likwidację byli także liderami ruchów politycznych, którym Muzyczko przeszkadzał. A komuż on mógł przeszkadzać? Ja dokładnie nie wiem, nie wysłuchałem nawet jednej jego wypowiedzi, a jedynie przyjrzałem mu się uważnie. No i z tych oględzin wyszło mi, że on za Chiny Ludowe nie zechciałby iść na żaden kompromis, a pewnie też nie chciał słyszeć o oddaniu Krymu Rosji. Wyglądał nieboszczyk Muzyczko na człowieka zdecydowanego, pewnego siebie i nie znającego wahań. No a los takich bywa bardzo tragiczny, szczególnie kiedy nie zrozumieją oni do końca co się dookoła nich dzieje i uwierzą za bardzo w to, że demokracja jednak zwyciężyła. Nie chcę tu sugerować, że Muzyczko przed śmiercią rozmawiał z Pawłem Piekarczykim i uległ jego uwodzicielskiej retoryce, a potem machnął ręką na podstawowe zasady bezpieczeństwa i wybrał się do lokalu bez automatu. Tak z pewnością nie było, to ktoś inny, nie Piekarczyk przekonał Muzyczkę, że demokracja wygrała. Ona zwyciężyła rzeczywiście, ale w pewnym jedynie sensie. Sens ten wyraża się w tym, że demokracja ma przyklepać to co tam już dawno zostało ustalone i zamówione. A jak ktoś będzie przeciw to się z niego zrobi terrorystę, a jeśli będzie bardzo przeciw, to skończy jak monsieur Muzyczko.

No więc jeszcze raz powtarzam - zgadzam się z Pawłem Piekarczykiem – demokracja zwyciężyła, a ludzie z Majdanu będą patrzeć władzy na ręce. Władza za pośrednictwem eventu, którego bohaterem został pan Muzyczko, zakomunikowała tymże ludziom Majdanu, jakie okulary mają założyć w czasie tego patrzenia, by lepiej widzieć, jak dokładnie przestrzegane są procedury demokratyczne na Ukrainie. I teraz już nie będzie skuchy, nikt nie zaneguje demokracji i nie będzie potrzeby organizowania drugiego Majdanu.

Ponieważ od dłuższego czasu wszyscy tu gardłują, że Putin to Hitler. No to mili państwo, po śmierci Muzyczki sprawa się troszkę rozjeżdża, bo jeśli Putin to Hitler, to kto odgrywa na Rusi rolę Ernsta Roehma? Ja tu nie domagam się uznania dla moich analogii, a jedynie szydzę z tych, których używają polscy publicyści i tak zwani eksperci. Wyjść przed kamerę i powiedzieć, że Putin to Hitler potrafi każdy głupi. Ja to oceniam tak jak wiele wystąpień ekspertów jako brak szacunku dla inteligencji czytelnika. Co powiecie teraz? Że Jacyniuk to Hitler, a Muzyczko to Roem? Ze Janukowycz to Hitler a Muzyczko to Roehm, czy może, że Jacyniuk to ktoś w rodzaju Chrystusa, a Muzyczko to św. Jan? Wszystko jest przecież możliwe wśród ludzi posługujących się analogiami. Co powiecie na tę śmierć? Kto go zamordował? Rosjanie? A jak się tam dostali nie niepokojeni przez nikogo? I dlaczego Muzyczko się nie bronił? Nie miał karabinu przy sobie? Może na kogoś czekał? Ciekawe na kogo? Warto by to było sprawdzić, nie jest to wielki wyczyn, takie śledztwo, ale zakładam się, że nikt go nie przeprowadzi.

Zaczęło się usuwanie niewygodnych ludzi. Przez kogo? Nie wiemy. Wiemy jednak, że coś tam ustalono w tej Hadze czy gdzieś i to się wielu osobom może nie podobać. Oczywiście, są jeszcze ludzie Janukowycza, jest Berkut itp., no ale władza na Ukrainie należy do Majdanu, czyż nie o tym przekonywał mnie wczoraj Paweł Piekarczyk?

No to dawajcie, zaczynamy: Kto zabił Ołeksandra Muzyczko?

  1. Putin

  2. Janukowycz

  3. Jacyniuk

  4. Kumple

  5. CIA

  6. Polacy

Każdy może wygrać, Ukraina może przegrać.

Prócz dzisiejszej informacji o śmierci pana Muzyczko, mamy jeszcze inną, taką mianowicie, że Azrael, został zdemaskowany jako rosyjski agent wpływu. Trudno było, czytając wpisy Azraela nie domyślić się, że nie jest to zwykły bloger, który sobie coś tam plumka na klawiaturze i puszcza to w sieć. Trudno był tym bardziej, że kiedy administracja salonu, albo jakieś media potrzebowały kogoś, kto reprezentował by blogosferę wybierały często właśnie Azraela. I co teraz, że spytam? Pamiętam dyskusję z Michnikiem, młodym Mazowieckim, Żakowskim i Igorem Janke, w której Azrael był gościem z blogosfery właśnie. Nie wiem, czy był tu ktoś traktowany z większą pogardą niż on, nie wiem, czy był tu ktoś kto budził mniej zaufania niż on. Może Stary, albo Matka Kurka, bo oni reprezentują ten sam kaliber zjawiska. Azrael był jednym z tych ludzi, których trzeba było omijać szerokim łukiem. I to on zawsze reprezentował blogosferę, bo takich ludzi potrzebowali dziennikarze, by stanowili dla nich tło. I co teraz? Jak się czuje demokracja w Polsce? Jak się czują wolne media i inne temu podobne wynalazki? Ponoć Azrael nie dość, że brał forsę z ambasady to jeszcze pracował w jakimś ministerstwie. Ciekawe w jakim? Może ktoś wie?

On oczywiście zaprzecza tym rewelacjom, ale może sobie zaprzeczać do woli, wszyscy prawdziwi blogerzy uważali go zawsze za indywiduum podejrzane, a jego telewizyjne występy, kiedy to odgrywał przedstawiciela nas wszystkich mianowanego z łaski nie wiadomo właściwie kogo, irytowały nas bardzo. No to co teraz z tą ruską agenturą wpływu i z tą demokracją na Ukrainie? Czy zdemaskowaliśmy agenturę do końca i czy demokracja naprawdę zwyciężyła? Jak myślicie?

 

Na naszej stronie dostępne są od przedwczoraj nowe książki. Przede wszystkim nowa książka Krzyśka Osiejuka, o nauczaniu języka angielskiego i różnych przygodach z tym związanych. Mamy także fantastyczną zupełnie książkę napisaną przez rodziców Grzegorza Brauna, która nosi tytuł „Dobrzy księża” i opowiada o kapłanach, których Zofia Reklewska-Braun i Kazimierz Braun spotkali w swoim życiu. Mamy tam też nowy numer dwumiesięcznika 'Polonia Christiana”. Zapraszam – www.coryllus.pl

 

Aha, byłbym zapomniał – zerknijcie jeszcze raz na trailer naszego komiksu „Romowe”.

 

http://vimeo.com/88819935

 

coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (72)

Inne tematy w dziale Polityka