Dziś rano pobudka SMS o 9. Znowu selfie do wysłania. Dostaliśmy także dostawę żywności od rodziców Moniki. Ogromna! Chyba starczy nam na cały tydzień!
Na razie nie mam żadnych poważnych objawów. Temperaturę mam nawet niższa niż standard bo 36,2. Jakiś kaszel suchy pojawił się w nocy. Trochę męczący ale rano przeszedł i jakby nie wraca. Mam nadzieje, ciagle, ze wirusa przejdę bezobjawowo.
Trzymajcie się zdrowo :)



Komentarze
Pokaż komentarze (3)