Podobno temperatura zabija wirusa :)
Dziś wiec dzień na „Florydzie”. „Karmimy się” newsami bo jesteśmy „polityczne zwierzęta”. To taka nasza „perwersyjna” rozrywka. Niewiele osób dzwoni. Bo tez i niewiele dziś się dzieje. Pojawił się suchy kaszel u Moniki, ale przynajmniej „okolice płuc” nie bolą.
Dziś rano Monika nie odpowiedziała na SMS Kwarantanna (przyszedł po 8.00 rano... ) : więc czekamy albo na przyjazd policji, albo kontrolne telefony.
Po ostatnich naszych tekstach (więcej o sobie dowiadujemy się pisząc bloga - niż w trakcie rozmów prosto w oczy) - przynajmniej „między nami” napięcie spadło. Skończyły się złośliwe „powarkiwania”. Musimy bardziej popracować nad wzajemna komunikacja, bo chyba trochę szwankuje.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)