Domena publiczna
Domena publiczna
MonikaKrzysztof MonikaKrzysztof
162
BLOG

„... ileż mądrości wokół ...” Dzień 7.

MonikaKrzysztof MonikaKrzysztof Koronawirus Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Na początku kwarantanna/izolacja wydaje się tylko „przedłużonym tygodniem”. Trzeba wstać, umyć zęby, zrobić śniadanie, potem obiad. Wieczorem obejrzeć ulubiony serial. Potem dostajesz Nakazy: zainstaluj aplikacje Kwarantanna. Na początku to nie jest problem: dwa razy dziennie zrobić selfie, nie opuszczać swojej „geolokalizacji”. Potem musisz „przyzwyczaić się” do ograniczenia swojej swobody (Zakazy: jak skończyły się fajki - nie możesz sobie ich kupić, tylko znaleźć kogoś, kto Ci je podrzuci) i życia z inną osoba „na codzień”. Ponieważ jesteśmy „w miarę inteligentni” ;) więc wiemy, ze trzeba uważać:  „nie deptać sobie po odciskach”. To doprowadziło do tego, ze jesteśmy bardziej „uważni” w kontaktach, rozmowach, dyskusjach. Gdyby „nie sytuacja” już po trzech dniach byśmy zaczęli „prać brudy z przeszłości”. Perspektywa kilku tygodni Razem „gasi” emocje: jakoś musimy ze sobą Przeżyć bez „większych ran” na psychice a może i ciałach ;) 

Początek tygodnia był nawet „fascynujący”: dla wielu osób Monika jest pierwsza znana im osoba zarażona COVID19. Jest to pewna „sława”: „celebrytka” w świecie swoich znajomych.  Nawet dawno niesłyszani znajomi postanawiają „odnowić kontakty”. Telefon Moniki dzwonił cały czas: rano z pracy („kogo mogłaś zarazić?” - jakby NIKT nie myślał, ze może zaraziła się w pracy i KTOŚ nadal z wirusem Tam chodzi i zaraza innych!). Po południu zaczęli dzwonić „rozemocjonowani” znajomi, bo wiedza o chorobie Moniki niczym „pożar” szybko dotarła do wszystkich Prawdziwych Przyjaciół i Znajomych (niektórych szybko zweryfikowała) oraz dalszych Znajomych, którzy przez chwile „ogrzeją się w - dyskusyjnym - świetle Sławy Moniki”. 

Oczywiście info o mojej kwarantannie oraz 99% prawdopodobieństwie, że Też jestem zarażony nie robi na Nikim wrażenia. Może jakbym JUŻ „kaszlał krwią” - zintensyfikowałoby to wymianę informacji pomiędzy moimi znajomymi ;) 

Mija kilka dni. Niektórzy znajomi Moniki już „nasycili się” - przestali dzwonić lub pisać SMS/posty. 

Rusza jednak „druga fala”: to porady. Wiele osób ma  Rewelacyjne Pomysły, jak wykorzystać ten „wspaniały (?)” czas izolacji. Ileż można zrobić w „wolnym czasie”! Ta perspektywa, chociażby z pierwszego tygodnia izolacji jest całkowicie błędna: Monika „zaczęła” tydzień od bólu, który bez leków, bez „zaproponowanej” przez lekarzy/Sanepid Kuracji wydawał się raczej narastać niż zmniejszać. Jak „angażować” energię, gdy „za chwilę” ta sama energia będzie (być może)  Potrzebna do Przeżycia?  Internetowe opisy objawów (może rzadkie, ale jednak) nie były Inspirującą lekturą, która zachęcałaby do „wzbogacania wnętrza”.

Jakimi to poradami zostaliśmy zarzuceni? 

Można je podzielić na kilka grup jednak wszystkie maja wspólny mianownik: mamy się DOSKONALIĆ! „Wow! Macie Wspaniała szanse by wzbogacić swoje życie!”. Prawie słyszeliśmy Zachwyt - „Jakie My Mamy Szczęście!” No jasne ... 

Podobno „najlepiej teraz możemy docenić małe rzeczy”, „bardziej uważnie obserwować świat”, „wzbogacić swoje postrzeganie”, „zaniedbane relacje z przyjaciółmi/znajomymi odnowić i wzmocnić”.... 

Słyszymy ten „zachwyt” : Jakie My Mamy Szczęście! 

Czasem ironicznie odpowiadamy: „Przyjedź do nas - Obdarujemy Cię Tym Szczęściem”! ;) 

Mija prawie tydzień: codziennie się uczymy, Jak się Nie Skrzywdzić Nawzajem. 

Szukamy wspólnie nas interesujących seriali, staramy się nie warczeć na siebie, staramy się być sobie pomocni - choć czasem „raniący tekst poleci” .... :(

Dla wszystkich, którzy mają dla Nas porady - Naprawdę dziękujemy :)

Uważnie słuchamy, czytamy, rozmawiamy o Nich - szukając takich, które są odpowiednie do naszej sytuacji. 

Zawsze „w głowie” nam „brzmi” banalny (powtarzalny i odmieniany na wiele sposobów) cytat z Nałkowskiej (i jego modyfikacje): „Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono”. Jesteśmy zainteresowani, jak nasi doradcy Sami zastosowali by się do Swoich Porad, gdyby znaleźli się w Naszej sytuacji?  Czy nie spanikowali by? Czy w konfrontacji realizowali by swoje porady?

Monikę (okolice płuc) już nie boli, jednak dużo w nocy kaszlała . U mnie - na razie i na szczęście  - brak objawów.

Życzymy zdrowia :) 

Blog powstał w maju 2020 r. w związku z 29-dniową kwarantanną spowodowaną zakażeniem koronawirusem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości