Uwagi:
-Nie zraź się długością tekstu, a bynajmniej nie mów że to to stek bzdur zanim nie chociaż połowy. Może warto się zastanowić nad tym czy te wszystkie tranformacje faktycznie zostały tak wspaniale przeprowadzone jak to się mówi w mediach.
-NIE MOWA TU NIGDZIE ŻE "ZA KOMUNY BYŁO LEPIEJ", artykul ma tylko zachęcić do sceptycznego podejścia do tego co tak wychwala się w mediach
Prywatyzacja i transformacje gospodarcze:
Oczywiście wiadomo, że część fabryk już musiała być zlikwidowana i nie ma tu nigdzie mowy że należało sztucznie podtrzymywać nierentowne zakłady z budżetu, ale pod takim pretekstem bezsensownie zlikwidowano niemal cały przemysł. Wiele zakładów upadło przez lub zostało sprzedane za bezcen wszelkiego rodzaju "kolesiom" którzy lub zagranicznemu kapitałowi.
Cała prawda o „wolnych, demokratycznych etc.” wyborach:
Były to wybory mniejszego zła. Już wtedy duża rzesza ludzi była przeciw Wałęsie i całej jego grupie, ale mieli do wyboru tylko tych związanych z układami i realizatorami „wyrzeczeń” na rzecz komunistów. Tymiński-nikomu nieznany biznesmen-zdobył tyle głosów, bo chciano zagłosować byle przeciw im.
-Wszystkie partie powstały pod okiem i za przyzwoleniem PZPR, z miejsca zostały poważanymi wymienianymi w mediach. Partie odpowiednio podzieliły się na liberalne, konserwatywne, chrześcijańskie etc. Dla partii spoza tego układu „elita okrągłostołowa+PZPR” przewidziany jest 5% próg wyborczy praktycznie nie do przebicia dla ludzi bez władzy i majątku, rozbijają się o politykę mediów. Zostają wsysane przez ich koncesjonowane przez PZPR odpowiedniki albo ulegają samolikwidacji.
-Po tym rzekomym wielkim odzyskaniu demokracji i obaleniu komunizmu tak naprawdę to demokratycznie wybierana była 1/3 sejmu, reszta była zarezerwowana dla komunistów.
-CAŁA TA UŁOMNOŚĆ DEMOKRACJI-tą beznadziejną sytuację opisałem w tym artykule
W ten oto sposób przez następne 4 kadencje komuniści przeplatali się z ich partnerami z okrągłego stołu, Unia Wolności i AWS (okrągłostołowcy) a potem SLD, potem UW a potem znów SLD, a inne partie nie miały praktycznie żadnego dostępu do władzy.
-w Polsce nie było opozycji wobec rządzącej ekipy, wiadomo było tylko że oni są wspaniali i teraz obaliliśmy komunizm. Pojedyncze osoby w sejmie które zwróciły uwagę na korupcję, złą postać przemian gospodarczych zostały wyśmiane i zepchnięte na margines, rząd Olszewskiego który chciał odebrać wysokie uposażenia Ubkom, przeprowadzić lustrację i zablokować przejmowanie majątku przez komunistow-został zlikwidowany. Niby jest demokracja i różnorodność partii, rządów, ale w praktyce realizuje się tylko jedna polityka, a różnice pomiędzy partiami są kosmetyczne. (więcej o tych "głównych partiach" tutaj)
-taka ciekawostka: największe partie dostają 150 tysięcy złotych na swoje wydatki i reklamę. 150 tysięcy DZIENNIE, 365 DNI W ROKU. I tak o to:
1.My, podatnicy płacimy ogromne sumy na cudzą propagandę wyborczą.
2.Demokracja staje się operetkowa, bo to wsparcie dostają tylko największe partie które przez to utrzymują swoją pozycję, a inne nie mają żadnych szans na przebicie
Cała prawda o „wolnych, demokratycznych, niezależnych mediach”.
-Główne media z których zdobywamy informacje do TVP, Polsat i TVN. TVP nie trzeba komentować bo jest zależny od rządu. Natomiast .JerzyUrban (który robił z ks. Popiełuszki „Savonarolę antykomunizmu”), a jako dobrego propagandystę określał Mariusza Waltera, który jest prezesem TVNu. Tak samo prezesem Polsatu jest agent Solorz.
Duży wpływ na media miała również Gazeta Wyborcza, która przez szczególnie pierwsze lata była główną gazetą tworzącą przekaz medialny, a jej "poprawność polityczna" dalej obowiązuje w mediach . O jej kłamliwym wpływie na obraz tego o czym mowa w artykule w całej prawdzie o GW
-Gdyby media rzeczywiście były takie wolne i demokratyczne to byłaby w nich jakaś krytyka Okrągłego Stołu, braku dekomunizacji, transformacji gospodarczych etc. Usłyszałbyś wcześniej chociaż coś co jest napisane w tym artykule. Z samego faktu warto wiedzieć co to jest tzw. pierwsza i druga solidarność, uwłaszczenie nomenklatury, nawet jeśli nie zgadzasz się z takimi pojęciami, większość w młodym wieku, którzy nie pamiętają tych czasów i ich wiedza opiera się głównie na telewizji-w ogóle takich pojęć nie znają.
W mediach w ogóle nie znajdzie się osób którzy wyrażają o tym krytyczne zdanie. Wiele znanych osób, np. Andrzej Gwiazda, Wyszkowski, Anna Walentynowicz, nie miało żadnego dostępu do debaty publicznej, ich wypowiedzi są cenzurowane, nie znamy ich opini i wypowiedzi. Znamy natomiast setki wypowiedzi które gloryfikująokrągły stół itd.
Tak jak w komuniźmie do odpowiednich ludzi dostosowany był odpowiedni styl propagandowy, tak tu słyszymy odpowiednie teksty w mediach, tak więc ci którzy powiedzą coś złego o Okrągłym Stole, Planie Balcerowicza i całkowitym braku dekomunizacji i takiej postaci prywatyzacji są „ludźmi nienawiści”, „frustratami”, „jaskiniowymi antykomunistami”.
Nigdy w mediach nie dowiemy się ile tak naprawdę wynosi dług publiczny, nie mówi się o faktycznym stanie gospodarki, wzroście wydatków publicznych, a mówi się o błahych rzeczach które od tych problemów uwagę odciągają.
Media mają też ogromny wpływ na wyniki wyborów-wspominają tylko o tych partiach które teraz są u władzy, a inne, nieraz dużo bardziej sensowne i z lepszym programem wyborczym, które sa dla nich dobra alternatywą są w nich pomijane. Ludzie nawet nie wiedząc o innych partiach głosują na te o których w mediach się najwięcej gada, bo te inne sprawiają wrażenie "nie znanych", "i tak nie mających szans" i "to jest zmarnowany głos na nich głosować". Oświecenie wobec polityki
-Wśród komunistycznych propagandystów straciło pracę dosłownie kilka szczególnie skompromitowanych postaci, dających za Jaruzelskiego twarze i głosy najbardziej podłej propagandzie, w rodzaju Samitowskiego, Barańskiego czy Zakrzewskiego - osobistego reportera Jaruzelskiego, oddelegowanego do telewizji wprost z bezpieki. Innych przesunięto do tylnego szeregu, żeby nie drażnili ludzi skompromitowanymi gębami, ale ich fachowość została doceniona i wykorzystana.
I teraz już jako wolni dziennikarze działający w demokratycznych, wolnych, niezależnych etc. mediach wciskają nam wspaniałości kręgu Wałęsy i Okrągłego Stołu, jak to pięknie obalono komunizm i przeprowadzono transformacje gospodarcze. Notabene tak samo to wszystko chwalą byli komuniści.
No właśnie, nie jest to wystarczająco wymowny szczegół? Jak ci ludzie którzy tamten koślawy system budowali, brali w nim udział i gnębili tych którzy z tym systemem walczyli mogą teraz jako demokratyczni i socjaldemokratyczni politycy chwalić całe to "obalenie komuny"? Bo oni sami na tym obaleniu skorzystali a cała ta transformacja była operetkowa.
Cała prawda o „demokratycznym, wolnym niepodległym państwie”.
-sądownictwo jest takie same jak za komuny. Sądzą nas dokładnie ci sami ludzie, którzy „wsławili” się sądzeniem ofiar stanu wojennego, żaden z wcześniejszych sędziów nie został odwołany i teraz zajmują się sprawowaniem wyroków wolnym, demokratycznym państwie
-Skomprmitowany PZPR został przemianowany na SLD który bierze udział we władzy. Rządzą nami ci sami ludzie co za komuny+ grupa różowych na równi z nimi która zapewniła im bezkarność i dała im rozkradać majątek narodowy, która z nimi współpracuje i razem organizowała całą tą "III RP" (zobacz całą prawdę o bohaterach III RP).
-Wysoko postawieni przestępcy, którzy w końcu zostali skazani przez sąd-są ułaskawiani przez prezydenta.Wiemy o jednym takim wypadku - niejakim „Słowiku", którego ułaskawił Wałęsa. Ale generalnie informacja o ułaskawieniach jest tajna – nie wiemy, kogo prezydent ułaskawia. Wiemy tylko tyle, że w ciągu drugiej kadencji przez Aleksandra Kwaśniewskiego liczba osób odchylonych od kary przekroczyła nieco 3 000. I nietrudno jest się domyślił, że dużo jest takich "Słowików" którzy są ułaskawieni przez prezydenta bez wiedzy narodu.
-Jeszcze w latach 1993 i 1994 politycy związani z obalonym rządem Olszewskiego i partiami ostro atakującymi Okrągły Stół nękani byli w sposób typowy dla rutynowych „działań dezintegracyjnych", stosowanych przez SB w peerelu wobec opozycji - telefony z pogróżkami, cięcie opon i przewodów hamulcowych, w kilku wypadkach grożące naprawdę niebezpiecznymi wypadkami, podpalanie samochodów, wyszukiwanie i preparowanie „haków" dotyczących życia prywatnego i rzekomych przekrętów etc.
-W Polsce społeczno-gospodarczej nic nie zmieni się dopóty, dopóki nie zostanie uchwalone prawo, na mocy którego absolutnie wszystkie finansowe szczegóły kontraktów między instytucjami publicznymi a prywatnymi będą jawne i dostępne dla każdego obywatela. Ta największa realna świętość panującego systemu, czyli tzw. tajemnica handlowa w stosunkach publiczno-prywatnych, jest główną przyczyną polskiej korupcji, którą za klęskę uważa, wg najnowszego sondażu CBOS, 90% obywateli
Jeszcze podczas tego "obalania komuny", "odzyskiwania wolności i demokracji" mordowano dalej tak samo jak w PRLu,
-zamordowano księdza Stefana Niedzielaka.Proboszcz parafii Św. Karola Boromeusza. Ciało znaleziono w mieszkaniu zamordowanego księdza. Sekcja wykazała liczne urazy i rozerwanie wiązadeł kręgu szyjnego jako przyczynę śmierci.
-w Białymstoku zamordowano księdza Stanisława Suchowolca, duszpasterza miejscowej „Solidarnosci”.
-W Krynicy Morskiej zamordowano księdza Sylwestra Zycha.
-zamordowano Michała Falzmana i Waleriana Pańkę którzy odkryli aferę FOZZ
Nie jest to wystarczająco wymowne?
(na stronie polonica.pl było napisane więcej o tych morderstwach, niestety strona ta została zlikwidowana. Przygotowuję teraz o tym publikację).
CAŁA PRAWDA O BOHATERACH III RP
Cała prawda o "okrągłym stole"
1.Ludzie, trzeba rozróżnić "ugodowość", "pokojowośc" "bezkrwawośc" i "sztukę tworzenia kompromisów" od zwyczajnego braku walki o interes Polski. Podczas rozbiorów w Targowicy też mogli się przedstawić jako pokojowi, a co tam, po co walczyć z tymi niemcami i ruskami, tak fajnie pokojowo spełnimy ich postulaty, po co się im przeciwstawić, tu ładnie rozbiór podpiszemy i będzie fajnie ugodowo.
Nie mowa tu wcale że mieliśmy iść na nich z siekierami i nie przeprowadzać żadnych rozmów. Alternatywą dla takiego podejścia byłby "stół prostokątny". Czym się różni od okrągłego- otóż przy stole prostokątnym rozmawiają przeciwnicy, po obu przeciwnych stronach , a przy stole okrągłym -przyjaciele, pomieszani razem. Przy stole prostokątnym zbierają się ludzie o interesach sprzecznych -przy okrągłym- o interesach wspólnych. Przy prostokątnym jedna delegacja, dąży do ustaleń przeciwnych drugiej delegacji. Natomiast przy okrągłym ubija się wspólny interes-nikt nie dąży się do ustaleń sprzecznych z ustaleniami drugiej grupy.
Ich strategia nie polegała na tym, aby wywalczyć jak najwięcej dla Solidarności i ludności Polski, nie stawiali żadnych postulatów przeciwnych komunistom, nie mieli takiej intencji aby walczyć o takie postulaty.
Oczywiście stół prostokątny nie musi utrudniać ustalenia kompromisu-są tu tylko jawne stanowiska, jedna strona dąży do tego, druga do czegoś innego.
Nie mowa tu że miała się polać krew i nie ma co z komuchami gadać, ale trzeba było jak najwięcej wywalczyć korzystnych reform, tych postulatów o które przez tyle lat walczyli Polacy.
A tak to ci "ludzie Solidarności" nie są wówczas wcale przeciw komunistom, a naród nie może ocenić skuteczności negocjacji, bo opozycja nie ma ustanowionych stanowisk, nie można powiedzieć, o co walczą.
Sami jeszcze „uspokajali” tych, którzy nie zgadzali się np. na te zaledwie w 1/3 demokratyczne wybory do przyjęcia tego tak jak chcą komuniści. Oni działali nie w opozycji do komunistów, ale w ich imię, działali razem z nimi we wspólnym interesie
Nieraz kiedy się wypowiadają można dojść do wniosku że odwalali to na prowizorkę.
"Byliśmy młodzi, nie wiedzieliśmy jeszcze jak ta Polska będzie wyglądać, chcieliśmy aby po prostu skończył się komunizm itd."
Jak można było mieć takie podejście w czasach, które znacząco decydowały o naszej przyszłości, naszych dzieci i wnuków? Zamiast walczyć i jak najwięcej dla Polski i dla Polaków, jakoś tam na prowizorkę to przeprowadzić, bo nawet nie wiemy czego konkretnie żądamy i jak właściwie ta Polska ma wyglądać.
Choć oczywiście tak to nie wyglądało, bo oni już dobrze wiedzieli na czym te "rewolucyjne zmiany" będą polegały, bo:
2.Okrągły Stół to tylko taki teatrzyk. Tak naprawdę to oni omawiali to potajemnie, bez wglądu i woli solidarnościowców w Magdalence gdzie popijali sobie wódkę i śmiali się z wszystkich Polaków. Przeczytaj ten artykuł.
//EDIT
Niestety on również został zlikwidowany i będzie o tym publikacja
"Popijali razem wódkę"-hmm.. ciężko to opisać słownie, dlatego lepiej spójrzcie na te kompromitujące zdjęcia:
http://www.youtube.com/watch?v=rPwxVnHug5Y
Ale nie słyszałeś o czymś takim jak Magdalenka? No cóż, bo w mediach powiedzą tylko jak wspaniale się zebrali i zawarli bezkrwawy kompromis, zresztą.... szkoda gadać, te wszystkie propagandowe teksty wszyscy znacie z telewizji, a teraz dopiero zauważyliście jakie rzeczy są ukrywane.
Taa, może tworzymy tu teorie spiskowe i wyolbrzymiamy, a co tam, trochę se wódkę popili, to chyba nic złego.
Ale sam fakt że nie wspomina się o tym nigdzie ani w mediach, ani w podręcznikach szkolnych. Zresztą, czytajcie dalej.
Takie podejście wynika z niewiedzy i bezwzględnego słuchania tego co się przyjęło w mediach. Gdy poczyta/poogląda się coś więcej, gdy się czyta o tzw. I i II solidarności, o innych ludziach którzy walczyli z komunizmem ale w tej III RP zostali ocenzurowani, gdy się głębiej spojrzy na te przemiany gospodarcze a nie "sprowadzili towar na półki i jest zarombiście", to wyłania się zupełnie inny obraz rzeczy, a do przekazu medialnego podchodzi się z dużo większym sceptycyzmem. Ja sam wcześniej wielbiłem Wałęsę i całe to obalenie komuny, bo wiedziałem tylko tyle co powiedział mi nauczyciel w szkole i telewizor.
Wypowiedzi Alojzego Pietrzyka:
„W Magdalence wyczułem grę, by co bardziej radykalnych działaczy "Solidarności", mniej ugodowych - złagodzić. Już dobór uczestników spotkań o tym świadczył. (...)”
„Na kolejną Magdalenkę pojechano w składzie okrojonym, mnie pominięto. Stawałem się niewygodny, zwłaszcza że przy podstoliku górniczym wynieślismy sprawę naprawienia krzywd ofiarom stanu wojennego. Część naszych doradców nie dopuszczała, by przy głównym stole były poruszane jakiekolwiek windykacje ze strony solidarnościowej. (...)”
„Byłem zwolennikiem wolnych wyborów i przegrałem. Prof. Geremek jako przewodniczący zespołu reform politycznych Okrągłego Stołu, przekonał KKW, że powinniśmy przyjąć propozycje wyborów okrojonych - dla nich 65 proc., dla nas 35. A potem nastąpiła najbardziej haniebna chwila.”
„Na stanowisko prezydenta zaproponowano dwie kandydatury: Kiszczaka i Jaruzelskiego.
Jak można było na posiedzeniu KKW "Solidarność" w ogóle brać pod uwagę Kiszczaka i Jaruzelskiego na najwyższy urząd w państwie? Oceniłem to jako niesamowity upadek, wręcz profanację "Solidarności"
A tu bez żadnych protestów, niemal natychmiast doszło do głosowania: Kiszczak, albo Jaruzelski. Padło stwierdzenie, że jak prezydentem ma być taki typ jak Kiszczak, to lepiej postawić na Jaruzelskiego.”
My nie znamy treści tych rozmów. Nie wiemy, jak to wyglądało. Był to jeden wielki teatrzyk dla hołoty a tylko elita mogła wiedzieć, co oni tam kombinują.
Z tego można łatwo przewidzieć, jak to wszystko wyglądało. Skoro nikt nie widział co się tam dzieje, nikt nie patrzył im na ręce (a z pewnością doprowadzili do takiej sytuacji celowo) to był to jeden wielki przekręt.
3. Kto grał pierwsze skrzypce przy tych rozmowach? Zobacz całą prawdę o bohaterach III R
Tak oto komuniści podzieli się tylko władzą z wydelegowaną przez nich opozycją, z ustanowionymi za ich przyzwoleniem partiami. Trudno się dziwić, że te przemiany dzieją się na korzyść (post)komunistów.
Ale Okrągły Stół to wielki sukces Polaków! Dzięki niemu bezkrwawo wyszliśmy z komunizmu!
1.Co to za wyjście z komunizmu, skoro ci sami komuniści i agenci nami rządzą? Co to za wyjście z komunizmu skoro nie przeprowadzono żadnej dekomunizacji? Co to za wyjście z komunizmu skoro prezydentem przez następne 2 lata został gen. Wojciech Jaruzelski, a po Wałęsie postkomunista Kwaśniewski. Co to za wyjście z komunizmu, skoro przez następne 4 kadencje rządzili komuniści na przemian z bandą na równi z nimi która sobie razem ubiła wspólny interes?
Co to za wyjście z komunizmu, skoro to wszystko działo się pod zgodą komunistów i za ich zgodą.
2.Ci sami komuniści którzy się z nimi skumali i zapewnili im bezkarność represjonowali nas i mordowali, tak więc nie jest to żadne bezkrwawe wyjście.
3.MORDOWANIE KSIĘŻY PATRIOTÓW ŻEBY NIKT SIĘ NIE PRZECIWSTAWIAŁ TEMU UKŁADOWI MA BYĆ BEZKRWAWYM WYJŚCIEM?
4.Ludzie, socjalizm nie upadł, socjalizm ZBANKRUTOWAŁ, już dłużej się nie mógł utrzymać i na Kremlu już podjęto decyzję o przejściu na "kapitalizm" (kapitalizm w cudzysłów, bo oczywiście nie oznaczał on usunięcia wpływu nomenklatury na gospodarkę, a wręcz przeciwnie, jeszczą ja "uskrzydlił"). Komunizm i tak by się rozpadł od wewnątrz, konieczne były przemiany, bo po kilku latach samorzutnie by już zgnił.
Kto tak naprawdę rozpoczął przemiany gospodarcze? Wcale nie "Solidarność", ale komunistyczny premier Rakowski, i komuniści sami zaczęli tą inicjatywę "obalania komuny".Bez tej "konstruktywnej" ekipy, która rozbabrała solidarność, pchała wszystko do tyłu i odsunęła wszystkich prawdziwych bohaterów i inne organizacje, np. Solidarność Walczącą, która miała nie mniejszą moc sprawczą niż sama Solidarność-też byśmy obalili komunizm, ale nie na zasadzie, że komuniści oddają cześć władzy koncesjonowanej przez nich „opozycji”. WZZy, na których opierała się Solidarność były całkowicie nastawione pokojowe, wtedy też prowadzono z nimi pokojowo negocjacje, ale nie na opisywanej wyżej zasadzie, gdzie ubija się wspólny interes i nie na zasadzie „oddamy przychylnym nam "elitom" część władzy, a resztę odrzucimy”.
TO JEST RACJA ALE DO LUDZI NIE TRAFIA TAK RADYKALNIE
5.Spójrz na Czechy:tam tak samo bezkrwawo wyszło się z komunizmu, ale opozycja nie ubijała sobie interesu z komunistami przy jakimś „Okrągłym Stole”. Tam komunizm pokonali Czesi, a nie żaden Wałęsa czy inny superbohater.
Tam rewolucja trwała 10 dni i to wystarczyło do całkowitego obalenia komunizmu, w Polsce te elity i piewcy „wyrzeczeń” podprowadzili nas tak, że mimo że mieliśmy nie mniej walczących-po 10 latach walk komuniści oddali tylko cześć władzy.
Tam przeprowadzono od razu dekomunizację, i nie było tam żadnych Michników którzy wrzeszczeli że to przyniesie wojnę domową i zgorszenie moralne, którzy wyzywali przeciwników postkomunizmu od „frustratów” i „zaściankowych antykomunistów”.
Jeśli to jeszcze mało żeby dojść do pewnych wniosków-jakie pranie mózgów robią nam w telewizji, że nie powinniśmy głosować na wymienioną tu "elitę" ale na inne partie-więcej przemyśleń-tutaj


Komentarze
Pokaż komentarze