Premier Belgii Bart De Wever opowiedział się za przyszłą normalizacją relacji Unii Europejskiej z Rosją. Jego zdaniem dalsze odrzucanie możliwości rozmów z Rosją przez Unię oznaczać będzie brak Unii przy stole negocjacyjnym. Przekonywał też, że europejscy przywódcy prywatnie podzielają jego opinię, ale nie chcą tego przyznać publicznie.
"Jaki sens ma kontynuowanie wojny, skoro nie ma w niej wyraźnego zwycięstwa?" - pytał premier Belgii Bart De Wever w wywiadzie dla walońskiego dziennika "L'Echo". W jego opinii utrzymywanie obecnej linii politycznej nie daje Europie realnego wpływu na przyszły kształt porozumienia kończącego konflikt zbrojny.
Szef belgijskiego rządu ocenił, że oficjalne stanowisko Zachodu, zakładające kontynuowanie wsparcia aż do osłabienia Rosji, nie jest dziś realistyczne bez pełnego poparcia Stanów Zjednoczonych.
Według niego USA nie są już jednoznacznie nastawione na wspieranie Ukrainy, a bez ich udziału Europa nie jest w stanie ani zagrozić Władimirowi Putinowi poprzez dostawy broni, ani skutecznie zdławić rosyjskiej gospodarki.
Opowiada się za normalizacją relacji Unii Europejskiej z Rosją
De Wever przekonywał, że jeśli Unia Europejska nadal będzie odrzucać możliwość rozmów z Rosją, nie zasiądzie przy stole negocjacyjnym obok Rosjan, Ukraińców i Amerykanów. W jego ocenie oznacza to, że Europa zaakceptuje rozwiązania wypracowane przez innych uczestników procesu.
***************************************************************************************************************
Polaacy maja swoje zasady, kloca sie kto jest bardziej prorosyjski, maja rurociag, ale nie skorzystaja, wola marznac,, dawac na zlote toalety oligarchom , niz przywrocic normalne stosunki
Maja pretensje do Rosji ale do anglosasow za Jalte juz nie
Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych



Komentarze
Pokaż komentarze (18)