Teoretycznie maja. Jezdza wszak intensywnie po swiecie. Niedawno w Davos. Byc moze spotkali tam niejakiego berlusconiego, ktory niepokoi k(l)empe, wassermana i wanne. Nie zdziwiloby mnie to. Z tymze berlusconim laczy ich glownie (choc jedynie) poziom intelektualny.
Chociaz berlusconi to wrecz cala Wielka Koalicja (pis-samoobrona-elpeer) w jednym: tepy i zacofany knajak, lojacy panstwo ile wlezie. Na szczescie loi Wlochy.
I jest idolem rowniez ziemniakiewiczow z ichniego upeeru.
Ale wrocmy do braci blizniakow. Wydaje mi sie, ze pod od przykrywka kancelarii prezydenta rp, wtrakcie podrozy zagranicznych realizuja, zakrojony na szeroka skale program lustarcji postaci stanowiacych zagrozenie dla 4tej rp. W tym przede wszystkim Rona Asmusa.
I na niego oczywiscie przyjdzie kolej.
Ale poki co, przy okazji wyjazdu(incognito) do Katynia, po uroczystosciach, zamierzaja wpasc nad Oke.
Do Sielec. Sa bowiem w trakcie rozpracowywania, razem z junakami kurtyki, psa Szarika. Powstalo nawet kilka rozdzialow stosownej ksiazki.
O czym zawiadamiam Was, ciekaw tej nowej choc przeciez nie calkiem swiezej inicjatywy wydawniczej.




Komentarze
Pokaż komentarze