Zima nie odpuszcza. Od czwartku śnieg pada właściwie bez przerwy. Ale zdążyłem się przyzwyczaić. Z bólem, bo z bólem - ale wszak nie ma wyboru - musiałem zaakceptować śnieg codzienny.
Za to w poniedziałek nastąpił wyłom w 4tej rp. Tej jedynie słusznej i codziennie, bez wdzięku i odpoczynku lansowanej Polski, w której stare zakazy, nakazy, recepty na życie, wskazania zapyziałych przedstawicieli polskiej, średniowiecznej - z grubsza – prawicy zastąpiły te niesłuszne z peerelu.. Chociaż przecież sformułowane przez podobnych poziomem kultury i intelektu ćwoków z komitetów rożnych szczebli.
I oto budzę się w poniedziałek i słyszę, ze marszałek Romaszewski wreszcie uznał, ze w zasadzie obrońca praw człowieka, broni praw, nie tylko przed peerelem. Dobre i to. Chwała marszałkowi.
Być może zaczyna rozumieć, ze wolność (i prawa człowieka) zazwyczaj nie idą w parze z pryncypialnością i czujnością? Może jeszcze wróci do roli, która z powodzeniem oprawiał za peerelu?
Trochę w to wątpię. Bo wolność jest dla prawicy(szczególnie tej anachronicznej i zoologicznej polskiej) równie ważnym wrogiem co realny socjalizm. Z jego brakiem wolności. Nie da się ukryć, ze swego czasu każdy o inna wolność walczył.
Mnie odpowiada ta na wzór Europy Zachodniej. Gdzie tolerancja jest postawa codzienna. Gdzie, w imię – solidaryzmu społecznego ale rzeczywistego a nie deklaratywnego jak w Polsce, pustego i nie popartego żadnym uczynkiem - jest miejsce dla rożnych postaw i rożnych ludzi. Dla różności i odmienności. Poglądów, postaw, wyborów życiowych. Gdzie powszechnie akceptuje się inności. Na przykład mniejszość homoseksualna.
4ta rp, wymarzony land ziemniakiewiczow, nie dość, ze inności nie toleruje, to chce zapisać w formie ustaw i porządku prawnego w ogóle nakaz pszenno-buraczanej jednolitości.
Trzeba się więc cieszyć, ze marszałek zdobył się na taki choć gest.
Chociaż, zpewnoscia wiosny on nie czyni.
Tak jak na szczęście okienko pisowskie w Teleexpresie nie czyni póki co 4tej rp.
Wczoraj pokazał się w nim niepokaźny Kowal. Jak zwykle bez wdzięku, kwalifikacyj i erudycji. Ale próbował ukuć coś na poczekaniu. Na szczescie bez efektu. Ciekawe kto się pokaże dzisiaj? Na szczęście są tak żałośnie niekompetentni, ze ich wystąpienia odnoszą odwrotny do zamierzonego skutek.
Gorzej z dziennikarzami Trojki. Nie wiadomo już, który raz z kolei w ostatnich latach nasłano na nich politruka by zniszczyć renomę stacji budowana prze kilkadziesiąt lat. Obiektywny inaczej Karnowski (tylko jeden?) ma nadać Trojce rys prawicowo-buraczany. Prosto z 4tej rp. Nie pierwszy to raz, ale kiedyś niestety im się uda. Wszak Karnowskiego poprzedzał m.in. desant koalicjantów z samoobrony.
A jak już się im uda, w Trojce będziemy walczyć o prawa obywatelskie. W tym o prawo do zwiększenia wydatkow na zbrojenia. Wg recepty (niedo)rzecznika praw obywatelskich. I w jego tandetnej estetyce współczesnej dulszczyzny.
Nb. wyjaśniła się sprawa szczepionki, o która walczył. Miał prawo o nią walczyć! Jest wszak szczęśliwym posiadaczem Złotej Karty na leczenie. Nie tylko grypy zresztą.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)