W Irlandii trwa ostre rozliczanie kleru za dość powszechne pedofilskie praktyki, które miały miejsce na przestrzeni wielu lat, zanim, zmieniła się świadomość praw człowieka i zaczęto o tym mówić. Nawet papież bierze udział, nadto moim zdaniem stonowany, w tej probie oczyszczenia.
A w Polsce, w tym samym czasie, dyspozycyjny politruk z krrit , człowiek braci prezydent i pozostałość ich 'wielkiej koalicji' apis-samoobrona-elpeerpis-samoobrona-elpeer, gość o manierach leppera i lyzwinskiego razem wziętych, oraz o ich intelekcie i wdzięku szczygly połączonej z beger, w obronie zdrożnych upodobań polskich klechów (np.znanego poznańskiego arcybiskupa), nęka stacje radiowa.
To,wyraznie pokazuje gdzie jest Polska i jak daleko jej do cywilizowanej Europy. Ale tez, jak nas widzą w Europie i – co jest tego konsekwencja – traktują. Dla kontrastu ze stanowiskiem Watykanu w kwestii irlandzkiej, rzeczonego arcybiskupa, bodaj nawet w ostatnim czasie, papiez docenił jakąś forma szczególnego zaufania czy uznania. Nie mowiac o podobnym do irlandzkiego stanowisku w licznych podobnych sprawach w Polsce.
Dlaczego? Ano dlatego, ze w Polsce tak można. W Irlandii można mniej, ale w Polsce przeciętny klecha, nawet z moralnością i kultura knajaka oraz pozbawiony mózgu a co ważniejsze popełniający przestępstwa i wykroczenia, póki co bywa lokalnym(i nie tylko) bossem i wyrocznia chronionym z zaangazownaiem przez wszystkie kościelne struktury. I przez stada kmiotków, którzy święcie wierzą, ze przyobleczona komża czy habit wyłącza noszącego go osobnika z jakiegokolwiek osądu. Ale również spod krytyki, żartu a nawet rzeczowego i rzetelnego opisu, jeśli ten zawiera fakty niewygodne lub kompromitujące.
To właśnie przypadek radia Tok FM, nękanego przez domorosłego cenzora. Specjalisty od kneblowania inaczej myślących. Troglodyty z własnej nieprzymuszonej woli. Prawdziwego, pryncypialnego i czujnego bojowca rewolucji ciemniaków.
I w nikim nie budzi zdziwienia fakt, ze nie przeszkadza (a mnie tak!) ekstremalna nadreprezentacja klechów w serialach telewizyjnych. W zasadzie żaden, szczególnie nowy serial nie może istnieć bez postaci zawsze dobrotliwego, rozumnego księdza z wyobraźnia(sic!).
Co za kontrast z obrazkami z naszej rzeczywistości, w których pełno fundamentalistów z ich pasterzami. Z reguły agresywnych, spoconych, nie błyszczących intelektem(chociaż należałoby napisać glupich jak but) za to nawiedzonych i z obledem (swietym?) w oczach. Jakby zywcem wyjetych z hidzdzu.
Ale islam to wszak religia o ok.14 wieków młodsza i z grubsza rzecz biorąc przechodzi swój okres 'inkwizycyjny'.
Mielibyśmy w Polsce do czynienia z renesansem?
Inkwizycji?




Komentarze
Pokaż komentarze (6)