Aguirra Aguirra
101
BLOG

Do przyjaciół Moskali czyli siedemnasta(prawdziwa?) twarz prezes

Aguirra Aguirra Polityka Obserwuj notkę 3


Znowu czepiają się Bogu ducha winnego prezesa, który świetnie prezentuje się na tle nut i pianina. W okularach, na stylowym krześle i trzech tomach encyklopedii (PWN?) na dodatek.

I o co chodzi?

Mało przekonywujący?

Wręcz przeciwnie.Dla mnie osobiście jak kaszpiro. Z podobnym magnetyzmem, który w tyle (czy aby na pewno głowy?) pozostawia wszelkie wątpliwości. W każdym razie prezes, nie mrugał na wizji porozumiewawczo do Bielana i Kurskiego, nie odwracał twarzy, by wyśmiać się do woli i nie krztusił się śmiechem.

No i dobrze. Po pierwsze teraz, nie byłoby to dobrze przyjęte. A poza tym, nie ma sensu lekkomyślnie i niepotrzebnie marnotrawić efektów włożonej pracy. Powiedziałbym, że widać w tym rękę czarodzieja ( ubogich duchem oczywiście) od wizerunku. Może samego Tymochowicza? Poradził sobie z Lepperem to czemu nie.........Ale mniejsza.....

Ważne, że się rozjaśniło. Już wiadomo, kim jest ten lepszy z pary. A kto stale podbijał bębenek pretensji i roszczeń wobec wszystkiego i wszystkich. Kto deprecjonował, obrażał, opluwał, nie wybaczał, ganił, rozszyfrowywał niecne zamiary, niewłaściwe życiorysy, niepewne pochodzenie i niesłuszne poglądy. Oraz demaskował.
Teraz wreszcie stało się jasne, że wypowiedzenie – w koalicji z Gruzją - wojny Rosji, nie jest priorytetem naszej polityki zagranicznej. A Fotydze wspartej Waszczykowskim z Kowalem i Jakubowską jak zwykle chodzi o coś innego. Tylko kłopoty z komunikatywnością ma. I że tak naprawdę kochaliśmy (wszyscy bez wyjątku) Rosję, Rosjan i ich protoplastów zorganizowanych w Związek Radziecki. Jeszcze chwilka i okaże się, że Isakowicz-Zalewski chce się pojednać z Ukraińcami. A ojciec Tadeusz wierzy w Boga, który przebacza. Tego samego co my. Z jednym wyjątkiem: jego Bóg nie jest Żydem.

Ale to co wcześniej, np. to o szambie i prezydentowej, to po prostu żarty. I na pewno nie na serio. Jak te jaja, które zrobił sobie Lipiński z Beger. Przecież, dla nikogo rozsądnego, nie ulegało wątpliwości, że nie chodziło o to żeby Leppera z Samoobroną dopuścić do władzy. Co to, to nie! Zresztą, jak ktoś brał na poważnie 3 miliony mieszkań i drugie tyle wczasów w Egipcie to nie ma o czym mówić. A na pewno nie ma komu i nie warto tłumaczyć.

Przecież to oczywiste, że rząd brata był najlepszy. Reprezentujący i popierany przez szerokie rzesze społeczeństwa polskiego od wszechpolaków po samoobronę. Od Giertycha, przez Wierzejskiego, Orzechowskiego, Łyżwińskich , Rysia Czarneckiego, Sowińską od teletubisiów, Zawiszę, Maksymiuka, Hojarską, Kempę aż po wicepremiera Leppera. No i co z tego, że bez matury?

To tak jakby zarzucać prezesowi, że brat był prezydentem. Kiedy prezes był premierem. Jego prawo! Był. A teraz będzie prezydentem. Takie dziedzictwo. Czy może dziedziczenie? Należy się!

Z woli ludu. Szerokiego. Od wszechpolaków przez samoobronę aż do Dorna plus.

Poważnie się nawet myśli o amnestii dla tych od 'in vitro'. No i może w drodze wyjątku (oczywiście jednorazowo) dla zgwałconych. W każdym razie sprawę można zbadać. I zbada się. Jak tylko wróci na stanowisko, kluczowy policjant prezesa. Przyda się zresztą z ekipą, jak znalazł do napisania nowego ('up to date' ) scenariusza jakiejś nowego spektakularnej afery. I oczywiście na wicepremiera. A może tym razem na premiera nawet? Z jego doświadczeniem......

Zastanawia mnie tylko, czy to wszystko oznacza, że nie wystąpimy z Unii Europejskiej? Nie chce mi się wierzyć..... Podobnie jak to, że darujemy Rosjanom tę katastrofę......

Jest co prawda kilka bardzo pilnych spraw, prócz kary więzienia za 'in vitro'. Jak choćby inicjatywa ustawodawcza posła Górskiego w sprawie króla Polski. I jego koronowania. (Skądinąd popierana przez JKM? Z upeerem? Bis?) ale te sprawy podobnie jak odzyskanie ipeenu, mają i będą miały priorytet. Razem z zawetowaniem każdej.... literalnie każdej ustawy przygotowanej przez rząd.

Zgodnie z obietnicą zresztą.

I moda retro też wróci. Prochowce wpuszczone w spodnie już wkrótce, znowu będą dominowały na salonach. Nie tylko Warszawy. I nie tylko dwudziestu czterech. Koniecznie przy pianinie. I nutach. Pisanych tłustą czcionką i kapitalikami na dodatek

Aguirra
O mnie Aguirra

myślący

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka