Aguirra Aguirra
57
BLOG

Czy pis umarł razem z ostatnią, porzednią maską prezesa?

Aguirra Aguirra Polityka Obserwuj notkę 2

Niestety nie.

Podzielam troskę (i pesymizm) D.Passenta (ostatni jego felieton na blogu), co do rozwoju sytuacji na scenie politycznej.

I choć zapewne różnimy się w opinii na wiele kwestii to, również jak on uważam, że hydra najnowszej rewolucji ciemniaków ma więcej niż jedną głowę. Nawet więcej niż dwie.


 Nie ulega dla mnie wątpliwości, że spirytus movens ostatniej rewolty to zapóźnienie edukacyjne Polski. Jak pokazują dane statystyczne z roczników(warto poszukać i potwierdzić!), u schyłku (i po -) peerelu, w okolicach roku 1989, Polska, legitymowała się najmniejszym w Europie - obok Rumunii i Albanii – odsetkiem ludzi z wyższym wykształceniem w ogólnej populacji

Pośpieszna i powszechna edukacja po upadku peerelu, póki co, nie załatwiła sprawy w stopniu wystarczającym. Bo pośpieszna, pobieżna i - jak to bywa na początkującym, niedorozwiniętym rynku - w pierwszej fazie, dość niskiej jakości. Nie objęła, zresztą, swoim zasięgiem, tej części populacji dorosłych, którzy pojawili się w badaniach statystycznych, w ostatnich wyborach, głownie jako elektorat z wykształceniem podstawowym lub zawodowym.

To, póki co, żelazny elektorat pisu.

I trudno będzie zmienić jego preferencje. Nawet przy pomocy najwymyślniejszych i najzgrabniejszych zabiegów w kampanii wyborczej. W tym opartych o najbardziej wysublimowane zabiegi socjotechniczne oraz gruntowne badania i zastosowania z dziedziny PR.

Tym bardziej, że w swych poglądach, mogą stale liczyć na ideologów, działających w mediach i (para?)nauce, gotowych dopisać, wiarygodnie dla nich wyglądające uzasadnienie, do każdej, dowolnie absurdalnej konstrukcji teoretycznej. Czyli w tej chwili, np.do każdego - czasem zaskakującego - zwrotu JK.

Ci dziennikarscy i (para?)naukowi ideolodzy, to nb, dowód, że tradycyjny, zastany i istniejący system edukacji dysponował również dość dziurawym sitem.

Przecież profesorzy tacy jak Bender, Zybertowicz, Giertych (ten od smoka wawelskiego), Staniszkis (na dodatek ostatnio, nadzwyczaj boleśnie przeżywająca dolegliwości wieku), promotor pracy magisterskiej i samego Zyzaka, tabuny doktorów z np.Migalskim, Górskim (od koronowania króla Polski i innych ekstremalnych ekscesów antyintelektualnych), Kaczyńskim ( mającym trudności ze zbudowaniem jednego poprawnego zdania w języku polskim, nie wspominając o np. 'wziąść' czy 'wogle'), Gontarczyk etc., to właśnie wytwór owego tradycyjnego, funkcjonującego długie już lata, systemu edukacji.

A wymieniłem tylko niewielką grupkę takich ludzi, spośród wcale pokaźnego legionu sił ciemności, obskurantyzmu, zacofania i intelektualnej tromtadracji.

Nie ma potrzeby by wymieniać nazwiska dziennikarzy zaangażowanych w 4tą rp lub ideologów rewolucji ciemniaków z kręgów partyjnych(parę setek nazwisk typu: Kurski, Lichocka, Pospieszalski, Ziemkiewicz, Kuchciński Lipiński od przekupiania Leppera, Maksymiuka i Beger , Ziobro, Gargas, Wildstein, Bielan etc.) bo ich argumentacja jest na tyle absurdalna, że przekonuje tylko wyborców z wykształceniem podstawowym i zawodowym i że nie sposób z nią dyskutować na gruncie logiki. Oni są rozpoznawalni (istnieją?) tylko i dopóty, dopóki starczy upośledzonych edukacyjnie. Na dodatek zepchniętych na margines.I odrzuconych.

To niestety może potrwać dość długo.

Czy jesteśmy skazani, w takim razie, na wojujące zastępy rewolucjonistów 4tej (lub kolejnej równie infantylnej) rp po wsze czasy?

Czy można pis, destrukcyjną partię, wypełnioną nieomal po brzegi, populistyczną masą i cwaniakami, pozbawić bazy społecznej i elektoratu przy takich warunkach brzegowych?

Chciałbym by receptą, na powstrzymanie fali ciemnoty i obskurantyzmu, wzmaganej również, przynajmniej częściowo słusznymi roszczeniami, a także zwykłymi, ludzkimi oczekiwaniami, nadziejami i marzeniami były działania podobne do tych jakie widziałem w krajach rozwiniętej Europy (jednak nie da się uniknąć przymiotnika: 'zachodniej').

To wymagałoby zmiany filozofii istnienia państwa i uświadomienia jego (instytucjom, urzędom, wszystkim bez wyjątku urzędnikom od ministra do panienki z połowa matury w wydziale spraw obywatelskich lub bez matury w urzędzie skarbowym, zusie czy urzędzie pracy) służebnej roli wobec wszystkich, absolutnie wszystkich obywateli. Również, a może zwłaszcza wobec tych słabszych, gorzej przystosowanych, nawet głupszych.

Tylko to da im szansę na wyrwanie się z kręgu upośledzonych ekonomicznie i finansowo, a w rezultacie społecznie. Taką szansę, otrzymują, -np. w Wielkiej Brytanii, wszystkie, bez wyjątku grupy społeczne i indywidualne kategorie obywateli .

Tam, państwo, po kilkunastu latach rządów Labour Party, czyni naprawdę wiele by pomóc odrzuconym i podciągnąć ich do poziomu społecznego bliskiego przeciętnemu.

A służebny charakter urzędów, urzędników oraz wszystkich instytucji państwa wobec obywateli jest normą i bezwzględnie obowiązującym wymogiem od kilkuset lat.

Dzięki temu, ekstremizmy populistyczne typu 'pis', ale też wszelkie inne, nie mają przestrzeni społecznej do istnienia. Nick Griffin i jego BNP, to tylko wyjątek potwierdzający regułę. Odmienności, w sytuacji takich partii we Francji (Le Pen) czy Austrii (Heider) wskazują, że państwo w tych krajach, najwyraźniej gorzej wypełnia swoje obowiązki.

To, niestety jest casusy, które źle wróżą Polsce.

No chyba, że będziemy ją modernizować wg dawno odkrytych, zastosowanych z sukcesem i opisanych zasad.

I będziemy pamiętać, że lepsze jest wrogiem dobrego.

Nawet jeśli jest polskie.

A pis niech wtedy, wierzy w co chce.

Aguirra
O mnie Aguirra

myślący

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka