W kraju, w którym przez lata nikt nie zauważył, że z budżetu wyparowały miliardy, że politycy kłócą się o wszystko oprócz sensu, a Mikołaj od dekad reklamuje wszystko od coli po kredyty, nagle znaleziono prawdziwe zagrożenie dla moralności narodu. Nie alkoholizm, nie przemoc, nie chaos informacyjny. Tylko Tomasz Karolak w stroju świętego Mikołaja, który śmie ustawić piwo pod choinką. I tak oto Polska, ojczyzna Chopina, Sienkiewicza i niekończących się afer, po raz pierwszy od dawna zjednoczyła się w jednym: w poczuciu, że świąteczna reklama to być może największy kryzys cywilizacyjny od czasu wynalezienia telewizji.
Reklama piwa Łomża, emitowana od początku grudnia, podgrzała nastroje jeszcze przed świętami. Występ Karolaka rozgrzał publiczną debatę do czerwoności. Jedni widzieli w tym żart, inni poczuli się dotknięci, a jeszcze inni uznali, że to zamach na niewinność najmłodszych. Głos zabrała nawet Ilona Felicjańska, przypominając swoją walkę z uzależnieniem, a do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zaczęły spływać skargi z prędkością, z jaką zwykle spływają tylko rachunki za prąd. Przewodnicząca KRRiT zleciła kontrolę i zaapelowała o natychmiastowe przerwanie emisji, jakby chodziło o transmisję z innej planety, a nie o Mikołaja z butelką.
Wtedy na scenę wkroczył Adrian Kłos, który – jak wynika z jego własnych wpisów – złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Według jego relacji reklama stanowi bezpośrednią próbę dotarcia do najmłodszych odbiorców, a prawo zakazuje kierowania reklamy piwa do małoletnich. W związku z tym zawiadomił prokuraturę zarówno o producencie piwa, jak i o samym Karolaku. W odpowiedzi Van Pur SA, właściciel Łomży, wydał oświadczenie, że kampania została przygotowana zgodnie z prawem, a spot przeszedł standardową kolaudację w stacjach telewizyjnych, nie budząc żadnych zastrzeżeń natury etycznej ani prawnej.
W tle całej tej historii unosi się pytanie, które naród zadaje sobie z powagą godną debaty konstytucyjnej: czy Adrian Kłos działa z troski o dzieci, czy może z troski o własny wizerunek? Oczywiście nikt nie śmie sugerować, że chodzi o coś innego niż dobro najmłodszych, bo w Polsce nie ma nic bardziej świętego niż dzieci i dobre publicity. Jedni widzą w tym obywatelską postawę, inni zastanawiają się, dlaczego największe zagrożenie dla młodzieży dostrzeżono akurat w grudniu, akurat w reklamie piwa i akurat wtedy, gdy można o tym głośno napisać w mediach społecznościowych. Fakty pozostają jednak niezmienne: zawiadomienie zostało złożone, internet oszalał, a Mikołaj z piwem stał się najgorętszym tematem zimy.
Tak oto naród stanął przed najważniejszym pytaniem XXI wieku: czy Mikołaj może trzymać piwo. Czy to jeszcze reklama, czy już zamach na moralność? Czy to humor, czy już przestępstwo? Czy to Karolak, czy już Karolak-gate? Czy to Łomża, czy już ŁomżaLeaks? W Polsce nie ma rzeczy zbyt błahych, by nie zrobić z nich dramatu narodowego, więc Mikołaj z piwem trafił do panteonu świętych oburzeń, tuż obok paragonów grozy, cen masła i wiecznego sporu o to, kto naprawdę kocha Polskę.
I tak oto kończy się ta epopeja o Mikołaju, piwie i moralności. W kraju, w którym codziennie dzieją się rzeczy tak absurdalne, że Monty Python by tego nie wymyślił, to właśnie reklama z Karolakiem stała się linią frontu w walce o przyszłość dzieci, narodu i świątecznej atmosfery. Jedni widzą w niej żart, inni przestępstwo, a jeszcze inni ostatni bastion cywilizacji, której bronić trzeba paragrafem, skargą i konferencją prasową. A może prawda jest prostsza: w Polsce nie ma rzeczy zbyt błahych, by nie zrobić z nich dramatu narodowego.
Bo jeśli coś naprawdę łączy ten kraj, to nie hymn, nie flaga, nie historia, lecz święte prawo do oburzania się na cokolwiek, byle głośno i z przekonaniem. A że tym razem padło na Mikołaja z piwem? Cóż — każdy naród ma takie afery, na jakie zasługuje.
Tekst ma charakter satyryczny. Wszystkie przedstawione tu obrazy, motywy i narracje są literacko‑publicystyczną interpretacją, a nie opisem rzeczywistych zdarzeń.
#felieton #satyra #publicystyka #ironia #media #komentarz #społeczeństwo #blog


Komentarze
Pokaż komentarze (1)