czeQfli czeQfli
73
BLOG

Czy Czarnek podniesie Polskę z kolan?

czeQfli czeQfli Polityka Obserwuj notkę 9
Polska od lat przypomina sportowca, który przed biegiem najpierw sam sobie wiąże sznurówki razem, potem przewraca się na starcie, a na końcu pyta dramatycznie: „kto mnie podniesie z kolan?”.

I teraz, gdy na scenę wchodzi nowy kandydat na premiera, pytanie „czy podniesie Polskę z kolan” brzmi nie jak ocena jego osoby, ale jak akt rozliczenia wobec dotychczasowej polityki, która te kolana sama sobie obtłukła.
Bo żeby ktoś mógł Polskę podnieść, Polska musiałaby najpierw przestać sama siebie przygniatać.

Inflacja jako koszt wojny, o której nikt nie chciał mówić
Przez trzy lata słyszeliśmy, że inflacja to:
    • „Putinflacja”, 
    • „globalny kryzys”, 
    • „zła pogoda”, 
    • „złe wiatry”, 
    • „złe moce”. 
A jednocześnie Polska:
    • finansowała logistykę wojenną, 
    • wspierała gospodarczo, 
    • brała na siebie koszty, których nie brały większe i bogatsze państwa. 
Czy to było moralnie słuszne? Można dyskutować.
Czy było ekonomicznie bolesne? Nie trzeba dyskutować — wystarczy spojrzeć na paragon.

Internet satelitarny dla Ukrainy, a polskie dzieci wykluczone
To nie jest felieton przeciwko pomocy.
To jest felieton przeciwko logice.
Bo trudno wytłumaczyć rodzicom, że:
    • ich dzieci uczą się na sprzęcie z epoki kredy, 
    • szkoły mają internet, który działa jakby był na korbkę, 
a jednocześnie Polska finansuje dostęp satelitarny za ciężkie miliony dla innego państwa.
To nie jest geopolityka.
To jest priorytetologia — nauka, której w Polsce nikt nie zdał.

Autobusy wysłane na Ukrainę, a bilety w Krakowie +100%
Kraków wysłał nowoczesne Solarisy na Ukrainę.
Gest piękny, szlachetny, medialnie wdzięczny.
A miesiąc później… podniósł ceny biletów o 100%.
I wtedy ktoś mógłby zapytać:
„Czy to jest ta Polska, która rośnie w siłę?”
Bo jeśli rośnie, to chyba tylko w rubryce „wydatki”.
To nie jest głos przeciwko Ukrainie.
To jest głos przeciwko polskiej polityce, która od lat działa jak automat do kawy — wrzucasz pieniądze, a automat zepsuty.

Polska polityka bała się zadawać pytania
I to jest sedno.
Nie chodzi o to, że Polska pomagała.
Chodzi o to, że każdy bał się zapytać, ile to kosztuje.
Nie chodzi o to, że Polska wspierała Ukrainę.
Chodzi o to, że nie wolno było zapytać, gdzie są granice tej pomocy.
Nie chodzi o to, że Polska była solidarnościowa.
Chodzi o to, że solidarność stała się tabu, którego nie wolno dotknąć.
I dlatego dziś pytanie „czy Czarnek podniesie Polskę z kolan” brzmi inaczej niż zwykle.
Bo nie chodzi o to, czy on jest silny.
Chodzi o to, czy Polska wreszcie przestanie udawać, że nie ma własnych potrzeb.

A Czarnek? Czarnek jest nowym symbolem zmiany tonu
W swoim wystąpieniu zażądał „szacunku od władz Ukrainy i Zełenskiego” i stwierdził, że „Ukraina jeszcze żyje dzięki Polsce” .
Ukraińskie media zareagowały ostro, nazywając go „jednym z najbardziej antyukraińskich polityków PiS” .
Ale może nie chodzi o to, że Czarnek mówi ostro.
Może chodzi o to, że przez trzy lata nikt nie mówił nic.

Czy to podniesie Polskę z kolan?
Jeśli „kolana” oznaczają:
    • strach przed zadawaniem pytań, 
    • kompleks niższości wobec innych państw, 
    • politykę, która bała się własnego cienia, 
    • udawanie, że Polska nie ma granic wytrzymałości, 
to tak — każdy, kto zacznie mówić o polskich interesach, podniesie Polskę z kolan.
Nie dlatego, że jest bohaterem.
Dlatego, że przez trzy lata nikt tego nie robił.
Bo Polska potrzebuje nie tylko nowego wodza.
Polska potrzebuje nowego scenariusza.











Tekst ma charakter felietonu i wyraża wyłącznie opinię subiektywną. Zawarte w nim oceny, metafory i interpretacje odnoszą się do zjawisk publicznych i nie stanowią twierdzeń o faktach dotyczących konkretnych osób. Felieton nie ma na celu przypisywania komukolwiek działań bezprawnych ani naruszania dobrego imienia. Przytoczone przykłady mają charakter ilustracyjny i nie wyczerpują całości polityki państwa.

czeQfli
O mnie czeQfli

Piszę z pogranicza idei i faktów. Interesuje mnie to, co polityczne, zanim stanie się decyzją — i to, co filozoficzne, zanim zostanie nazwane. Eseje, komentarze, refleksje — czasem z nutą ironii, czasem z powagą. Nie szukam odpowiedzi, lecz lepszych pytań.  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka