1 obserwujący
13 notek
4570 odsłon
205 odsłon

Zawód - czyli aparat marki P. z obiektywem L.

Wykop Skomentuj7

Kiedy wiele lat temu wspiąłem się na Kozi Wierch pewien Słowak zapytał mnie (po zrobieniu zdjęcia moim sprzętem), dlaczego chodzę z tak ciężkim aparatem fotograficznym po górach (nie wiedział, że w plecaku miałem jeszcze teleobiektyw).

Przemyślałem uwagę i jakiś czas potem nabyłem kieszonkowego Sony DSC HX 5V (nie miał co prawda obiektywu Zeissa, ale robił niezłe zdjęcia). Wytrzymał podróże do Azji i do Afryki, ale w końcu się poddał.

Potem były kolejne kieszonkowe soniaki, jakiś canon z megazoomem (sprzedałem po zwiedzeniu Rzymu), a następnie nadzieję pokładłem w Panasonicu z literą L na obudowie ( DMC-TZ 80)

Leica. To świetne szkła, ale w budżetowym aparacie nie spisują się za dobrze. Zdjęcia są prześwietlone, a ja nie mam czasu i chęci, aby obrabiać RAWy.

Próbki zdjęć - w załączeniu. Znawców zapraszam na truskawki.

Zobacz galerię zdjęć:

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura