konserwa1 konserwa1
575
BLOG

Kilka uwag na temat reformy szkolnictwa wyższego

konserwa1 konserwa1 Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 Chciałbym na początku zaznaczyć, że moje uwagi będą dotyczyły tylko tego z czym stykam się na co dzień, czyli pracą ze studentami oraz zdobywaniem kolejnych stopni naukowych.

Pierwsza kontrowersyjna rzecz – dlaczego płatny drugi kierunek studiów? Z mojego doświadczenia wynika, że liczba studentów studiujących dwa kierunki zwiększyła się w ostatnich pięciu latach niemal o 50%. Oczywiście pochwalałbym ten pęd do wiedzy gdyby studenci radzili sobie na dwóch kierunkach. Jednak bardzo często nie mogą dopasować swojego plany do planu zajęć na obu kierunkach, tworzy się wielki bałagan a nauczyciel jest prawnie zobligowany do tego, aby delikwent mógł uczestniczyć we wszystkich zajęciach. Wtedy nagle okazuje się, że na grupę laboratoryjną zamiast 15 przychodzi 20 lub 25 osób. Niestety coraz częściej drugi kierunek studiują osoby, które ledwo sobie radzą ze studiowaniem na pierwszym kierunku. Dlatego uważam, tak jak to mówi ustawa, że drugi kierunek powinny studiować osoby, które dobrze sobie radzą na pierwszym kierunku i tylko dla nich to studiowanie powinno być darmowe.

Ukazał się w Rzeczpospolitej wywiad z Profesorem Aleksandrem Nalaskowskim z UMK w Toruniu, pewne tezy tego wywiadu pojawiły się również w Gościu Niedzielnym nr 9 z 6 marca 2011 roku. Profesor uważa, że nie powinno zabraniać się wieloetatowości profesorom, wszak to ułatwia wymianę wartościowej kadry naukowej między uczelniami. Zgadzam się jednak nie do końca. Jeśli profesor potrafi pogodzić swoje obowiązki pracy naukowej, kształcenia kadr i pracy dydaktycznej na swojej macierzystej uczelni to wszystko gra, ale kiedy seminaria prowadzą w zastępstwie adiunkci, profesor na wykłady się spóźnia (notorycznie) jest zmęczony i rozdrażniony bo w poniedziałek obsługuje szkołę w Toruniu, we wtorek w Słupsku a w piątek w Szczecinie a do tego ma zajęcia ze studentami zaocznymi to gdzie tu mówić o uczciwie wykonanej pracy. Nawet tylko dwuetatowość może nie wystarczyć, żeby wszystko nabrało właściwego kształtu. Zgadzam się, że trzeba dorabiać, ale nie kosztem studentów i młodszych kolegów asystentów czy adiunktów.

Sprawa habilitacji – stary model nie był wcale zły i osobiście mnie nie przeszkadzał. Nie wiem skąd Pan Profesor wziął pogląd, że było trudniej. Z moich obserwacji wynikało, że jeśli ktoś dostał pozytywne recenzje rozprawy habilitacyjnej to bardzo rzadko nie przechodził kolokwium habilitacyjnego. Nikt nikomu już na tym etapie krzywdy nie zrobi, no chyba, że delikwent sam się o to prosi. Nowy system oceny i recenzowania jest też sprawiedliwy, znosi obowiązek kolokwium habilitacyjnego. Profesor Nalaskowski ubolewa nad zniesieniem kolokwium i twierdzi, że samodzielność naukowa oznacza umiejętność wykładania. Tak jakby wcześniej rady wydziałów nigdy nie słyszały delikwentów prowadzących przez swoje adiunktury wielu wykładów dla studentów, czy wykładów na zjazdach naukowych, czy spotkaniach towarzystw naukowych.

Przypomnę, że adiunkt jest oceniany wnikliwie raz na dwa lub trzy lata a komisja oceniająca jest w stanie sprawdzić zdolności naukowe, dydaktyczne i organizacyjne bez żadnego problemu. Jeśli dodatkowo delikwent drukuje w recenzowanych i renomowanych czasopismach to tym bardziej ta ocena jest wszechstronna i obiektywna.

Tak swoją drogą Panie Profesorze znam kilku pracowników samodzielnych, którzy raczej nie posiedli umiejętności wykładania (nie zawsze geniusz naukowy jest geniuszem dydaktycznym szczególnie w naukach matematyczno-przyrodniczych).

Z wielką przyjemnością podyskutuję na ten temat. Jest wiele uwag i moich obserwacji, ale zostawię je na następne notki.

Pozdrawiam.

konserwa1
O mnie konserwa1

Wiem, że nic nie wiem te dewiza przyświeca mojemu życiu. Ważne jest to szczególnie w pracy naukowo-dydaktycznej. Pokora jest jej istotnym elementem. Jednak lubię prostować pewne mity, które powszechnie panują np. że nie można być katolikiem w życiu zawodowym, że człowiek ma jakikolwiek wpływ na klimat, że nie można prowadzić biznesu bez oszustwa. Moimi idolami są: Władysław Grabski, Eugeniusz Kwiatkowski, Dezydery Chłapowski, Hipolit Cegielski oraz Jan Paweł II

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Technologie