Szkolnictwo wyższe i nauka są reformowane w zawrotnym tempie. Powstało Narodowe Centrum Nauki w Krakowie i ono przejęło przyznawanie pieniędzy na granty dla pracowników naukowych. Dotychczas składało się projekt grantu po polsku ewentualnie dołączało się streszczenie po angielsku. W nowym konkursie gros grantów oprócz nauk humanistycznych ma być napisana w języku angielskim a jedynie streszczenie w języku polskim. Rozumien, że recenzenci będą pisali swoje spostrzeżenie o grantach też w tym języku. Myślałem, że Narodowe w nazwie zobowiązuje. Ciekaw jestem czy np. Francuzi do swojego centrum Narodowego granty piszą w jezyku angielskim, czy np. Niemcy do swojego centrum Narodowego pisza też w języku albionu???
Rozumien grant fundacji międzynarodowej, gdzie łączą się naukowcy z kilku krajów, gdzie w nazwie jest międzynarodowy.
Pewno szefowie Centrum wytłumaczą, że to w celu weryfikacji pomysłów przez uczonych z innych krajów. To mam następne pytanie czy uczeni z innych krajów będą tak samo opłacani jak nasi recenzenci ??? Obawiam się, że jeśli tak to nikt z krajów tzw zachodu takimi rzeczami nie będzie się chciał za tak niewielką kasę zajmować. Jeśli będą lepiej wynagradzani to pytam dlaczego??? Czy nie jest to aby transfer polskich pieniędzy na naukę (dodajmy skromnych) do innych krajów.
Wśród ocenianych projektów są też projekty lokalne dotyczące np. danego rezerwatu, danego gatunku czy takowe też będą oceniane przez obcokrajowców (mogą oni nie mieć pojęcia o realiach regionu czy kraju).
Teraz wróćmy do wybitnych projektów. Jeśli ktoś w ramach swojego projektu odkryje coś unikalnego jaka jest gwarancja, że recenzenci zagraniczni sobie pomysłu nie przywłaszczą, czy istnieje coś takiego jak ochrona praw autorskich. W Polsce można było załatwić to specjalnym oświadczeniem a jak to wygląda w innych krajach??? Czy nie będzie to kolejny drenaż naszej polskiej myśli technicznej i naukowej???


Komentarze
Pokaż komentarze (11)