Notka ta to komentarz dotyczący moich wątpliwości po wyroku trybunału w Starsburgu po rzekomym gwałcie i nie udzieleniu pierwszej pomocy „czyli aborcji” przez polskie szpitale.
Po pierwsze zgadzam się z wyrokiem, bo skoro prawo przewiduje aborcję po gwałcie to wg prawa naruszyliśmy jego literę. Jednak prawo to jest ułomne. Dlaczego?? Skoro młodzi ludzie współżyli (kochali się – to wynika z ich wypowiedzi) i w ten sposób doczekali się potomka to nie może być mowy o gwałcie, lecz o czynie zabronionym, czyli prawnie ta „pierwsza pomoc” się nie należała. Dwa młodzi ludzie często namawiani przez różnego rodzaju seks edukatorów zaczynają swoją inicjację zbyt wcześniej zanim dojrzeją psychicznie. Pytanie czy ktoś zwraca młodym uwagę na aspekty prawne współżycia seksualnego, czy ten piętnastolatek zdawał sobie sprawę, że popełnia „czyn zabroniony”. Kolejne pytanie, czy bardzo młodzi ludzie zdają sobie sprawę, że współżycie nieuchronnie prowadzi do podtrzymania gatunku, czyli choćbyśmy nie wiem jak kombinowali to środki „bezpieczeństwa” mogą zawieść i co wtedy??? Czy jak w przypadku tej nastolatki aborcja na życzenie? Z tego wynika jeden wniosek, że trzeba doprecyzować prawo tak, aby nie było naciągane jak w przypadku tej dziewczyny. Nawet myślę, że należałoby zaostrzyć to prawo. Niestety zwiększona aktywność seks edukatorów powoduje zwiększoną liczbę niechcianych ciąż i w konsekwencji może prowadzić do zwiększonej liczby aborcji. Przerabiali to dobrze Brytyjczycy na początku XXI wieku proszę zajrzeć do ich badań i statystyk.
Trzeba młodym ludziom uzmysłowić do czego prowadzi stosunek płciowy i, że za swoje czyny trzeba odpowiadać, nie jest to zabawa bez następstw.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)