Blog
Damian
damiankwasny
damiankwasny Slazak roznych opcji
2 obserwujących 18 notek 15192 odsłony
damiankwasny, 27 czerwca 2014 r.

Prof. Gliński – przekroczył granicę śmieszności

Mam wielką przyszłość przed sobą
Mam wielką przyszłość przed sobą
Istnieją w życiu pewne granice, których nie powinno się przekraczać.
Jedną z tych ostatnich – granicę śmieszności – przekroczył nie kto inny jak prof. Piotr Gliński.
Jego działalność staje się powoli żałosna.
Jak długo można dać sobą tak manipulować?.
Prof. socjologii powinien mieć przeciecz przynajmniej trochę wiedzy o funkcjonowaniu tego typu spektakli.
 
Przytoczę kilka opinii z mediów.
 
„Prof. Piotr Gliński wygląda prawie jak mąż stanu. Nobliwa twarz, siwe skronie, szczupła sylwetka dawnego dżudoki i taternika. Ciemne garnitury i białe koszule powodują, że wygląda bardziej jak polityk, a nie profesor-socjolog-ekolog. Krawaty klasyczne, nieco staromodne, ale wiązane w gustowny węzeł four-in-hand – rzadkość w PiS.
 
A mimo to, gdy już w czasie spotkania z dziennikarzami „Wprost” w stylowej kawiarni nieopodal Pałacu Prezydenckiego powtarza „mój rząd”, brzmi to karykaturalnie. Jeszcze częściej mówi jednak o „dobru Polski”, „polskim interesie”, „patriotyzmie”.
 
Skąd Kaczyński wytrzasnął Glińskiego? Nasi rozmówcy w PiS twierdzą, że zwrócił na niego uwagę podczas profesorskich debat organizowanych za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Na początku 2010 r. prezydent powołał Glińskiego do prezydium Narodowej Rady Rozwoju, w której eksperci mieli dyskutować o rozwoju kraju. Stworzenie Rady było elementem współzawodnictwa między prezydentem a rządem Tuska. „
http://www.wprost.pl/ar/351416/Premier-na-niby/
 
Wiadomo, ze Gliński już od początku lat 90. ubiegłego wieku chciał wejśœć do polityki. Nigdy mu się to jednak nie udało.
We wszystkich autoprezentacjach występuje jako samozwańczy przywódca na tle flag narodowych  i z podkreśleniem własnej osoby.
 
Ma się władzę!
Cóż za inscenizacja!
 
Kaczyński korzysta z jego usług już prawie 2 lata.
 
W ostateczności był gotów zostać „tylko” prezydentem Warszawy.
 
„Gliński: Mogę kandydować na prezydenta Warszawy
Dodano: 27.07.2013 [07:34]
 
foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Nie składam ostatecznej deklaracji, gdyby jednak zaistniały sprzyjające okoliczności, to taką możliwość biorę pod uwagę – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” prof. Piotr Gliński. „Gazeta Polska Codziennie” jako pierwsza pisała o tym, że Piotr Gliński jest najpoważniej rozważanym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Warszawy.
 
„Jeżeli tylko profesor byłby gotów, ja go poprę, ale oczywiście to jest decyzja partii, nie tylko moja. Gliński to bardzo poważny człowiek, świetnie zorientowany w życiu publicznym, odpowiedzialny, dojrzały i doświadczony” – mówił Jarosław Kaczyński w Sokółce na początku lipca. Czuje się Pan oficjalnym konkurentem Hanny Gronkiewicz-Waltz?
Po odrzuceniu w Sejmie mojej kandydatury na premiera rządu technicznego rozmawialiśmy z Jarosławem Kaczyńskim, pozytywnie oceniliśmy naszą dotychczasową współpracę i stwierdziliśmy, że jest możliwa jej kontynuacja. Konkrety zostaną jednak przedstawione w odpowiednim czasie.”
http://niezalezna.pl/44130-glinski-moge-kandydowac-na-prezydenta-warszawy
Proszę bardzo, nawet polityka komunalna pasuje mu w ostateczności.
 
A jeszcze rok temu: „Był Premier Gliński, będzie Prezydent Gliński? Kaczyński mówi
Prof. Piotr Gliński mógłby zostać kandydatem PiS na prezydenta – ogłosił Jarosław Kaczyński.”
http://www.google.de/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fm.natemat.pl%2Fbf8d208d239ed6817fd842aa72199b02%2C641%2C0%2C0%2C0.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fnatemat.pl%2F67267%2Cbyl-premier-glinski-bedzie-prezydent-glinski-kaczynski-mowi-ze-to-profesor-moze-byc-kandydatem-pis-na-prezydenta&h=427&w=640&tbnid=ve9dLPbb66X8vM%3A&zoom=1&docid=pUBQ7JQMQzEjkM&ei=tsatU_GdG_H64QSK-4DYBg&tbm=isch&iact=rc&uact=3&dur=1698&page=1&start=0&ndsp=24&ved=0CEkQrQMwDQ
  Nie zaskakuje więc, że i tym razem Kaczynski wyciagnal ze skrzyni Glinskiego.
„Gliński premierem rządu technicznego?”
Oczywiście, że Tak.
Tylko, jak długo można się ośœmieszać, robić z siebie marionetkę?.
Żal mi go jako człowieka, jednocześnie jednak nie mogę zrozumieć, jak człowiek mieniący się specjalista od społeczeństwa, profesor może ośœmieszać naukę polską?.
 
 
 
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Gdybym ja, moi posłowie, gdybyśmy zagłosowali przeciwko tej ustawie, to dzisiaj...
  • A jaki to ma zwiazek z tematem notki? Prosze zatem o przestrzeganie regulaminu tego portalu, w...
  • Wybór niemieckich sędziów nie ma dla polskiego systemu prawnego żadnego znaczenia. W Polsce...

Tematy w dziale