9 obserwujących
219 notek
61k odsłon
  225   0

Segregacja Sanitarna (13) - Próba Kompromitacji i Demontażu Ustroju Demokratycznego

Kontynuujemy poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: 

"Jaki może być skutek lub zdeterminowany cel przyświecający wprowadzaniu paszportów covidowych?"

II. SKOMPROMITOWANIE USTROJU DEMOKRATYCZNEGO TAK, BY LUDZIE UZNALI, ŻE NIE BRONI ON ICH PRAW I NIE STAWIALI OPORU PODCZAS JEGO DALSZEGO, STOPNIOWEGO DEMONTAŻU

Prędkość z jaką jego następca zaczął wdrażać narzędzia segregacji sanitarnej związane z paszportem covidowym, sprawia wrażenie, jakby dotychczasowy kanclerz Austrii, Sebastian Kurz, użyczyłby mu miejsca specjalnie, pod to by ten mógł zainscenizować w pełni powierzony sobie spektakl [27]. Alexander Schallenberg, nowy kanclerz Austrii wspierany przez swych akolitów w regionach, z pełną determinacją zaczął wdrażać za pośrednictwem paszportu covidowego kolejne zakazy dla niezaszczepionych obywateli Austrii . W listopadzie 2021 roku zbliżył się do form represji oglądanych do tej pory głównie we Włoszech gdy ogłosił tzw. „lockdown dla niezaszczepionych” [28].

Schallenbergowski model społeczeństwa dwuklasowego, podtrzymywany przez jego następcę [Karla Nehammera] zakładał zachowanie pełni praw przez osoby zaszczepione i zamknięcie w domach osób niezaszczepionych, które mogłyby go opuszczać tylko w celu skorzystania z podstawowych usług (medycyna, żywność, zdrowie) lub wykonywania pracy. W ten oto sposób z gabinetu kanclerskiego wysłano komunikat do austriackich służb porządkowych w całym kraju, aby te z uwagi na „pewną dystynkcję” ścigały i karały ok. 35% obywateli Austrii, tylko za to, że żyją i postępują dokładnie tak samo jak wszyscy pozostali. Osoby skłonne do resentymentów wskazałyby, że Schallenberg jako potomek austriacko-węgierskich hrabiów i wnuk szwajcarskiego bankiera, to antydemokratyczny nominant, oddelegowany do wdrożenia antydemokratycznych standardów w kraju Habsburgów. Problem tkwi w tym, że dla wielu obywateli Austrii występuje on jako przedstawiciel władzy wykonawczej państwa demokratycznego, w ramach jednej austriackiej wspólnoty. Reprezentuje on instytucje uważane za „demokratyczne”.

Współczesne pokolenia żyjące w Europie od dziesięcioleciu w stosunkowo niezmiennym ustroju liberalnej demokracji przedstawicielskiej, być może po raz pierwszy doświadczają zbiorowego poczucia, jak ich prawa i swobody obywatelskie oraz gwarancje prywatne, mogą być ograniczane, regulowane i zwijane, ot tak, z dnia na dzień. Decyzje podejmowane bez ich zgody i aprobaty są odczuwane przez nich natychmiastowo. „Decyzjonizm trudnych czasów” depcze procedury i reguły demokratyczne, degradując zasadnicze zapisy Ustaw Zasadniczych i Konstytucji poszczególnych krajów. Hierarchia aktów prawnych jest zamrażana na kolejne tygodnie lub miesiące. W drugim roku tego stanu prawnego pojawia się paszport covidowy, nie oparty na żadnych dowodach naukowo-medycznych, dokument segregacji sanitarnej wprowadzający podział publiczno-prywatny obywateli na dwie różne klasy. Jak opisze tę hipokryzję jedna ze zdegustowanych obywatelek Francji „wdrażając go niech usuną chociaż z republikańskiej maksymy hasła równości i wolności”.

Każdy obywatel, także ten niezaangażowany głęboko w życie polityczno-społeczne swojego kraju, począwszy od 2020 roku mógł więc odczuć jak „demokratyczne państwo” nie realizuje swych podstawowych obietnic i reguł. Jednocześnie odchodząc od swych „wartości” państwo nie rozwiązywało problemów ekonomicznych, zdrowotnych i społecznych, które jednostka odczuwała w życiu prywatnym, do pewnego stopnia samo je generowało.

II Republika Francuska ostała się i zastąpiła Monarchię Lipcową we Francji (1830-1848) dzięki wysiłkowi z lutego 1848, lecz by trwać na dłuższą metę musiałaby wsłuchać się w głos tych, którzy mieli być jej podporą, a którzy to oczekiwali emancypacji społecznej. Zamiast tego Komisja Wykonawcza i Konstytuanta cztery miesiące później złożą na ręce Cavaignaca specjalne uprawnienia, który to Cavaignac, rękami żołnierzy doświadczonych w brutalnych bojach algierskich, w ciągu trzech dni czerwcowych zderzy się na ulicach Paryża z robotnikami z warsztatów narodowych. Trzy tysiące osób zginie na barykadach paryskich, niektórzy z nich rozstrzelani grupowo gdy już poddawszy się, nie trzymali broni w ręku [29].

15 marca 1850 roku natomiast, Ustawodawcze Zgromadzenie Narodowe uchwali nową ordynację wyborczą, w ówczesnej rzeczywistości społecznej i ekonomicznej, pozbawiając prawa głosu miliony Francuzów. Prawo głosu stracą m.in. drobni sklepikarze i pracownicy przemysłowi. Ze satysfakcją ten bieg spraw publicznych przyjmie orleanistyczno-liberalny polityk Adolphe Thiers, który odebranie prawa głosu „nikczemnemu pospólstwu” uzna za dzieło „ocalenia publicznego” [30]. Gdy półtora roku później Ludwik Napoleon Bonaparte rozpocznie własne dzieło obalenia II Republiki Francuskiej i osadzenie siebie samego w roli cesarza Francuzów zabraknie w Paryżu i całej Francji ludzi pragnących bronić chimerycznej republiki. Wśród obrońców II Republiki z grudnia 1851 roku znajdzie się republikański poseł Baudin, który na rogu paryskiej ulicy Saint-Marguerite znosił barykadę w towarzystwie innych parlamentariuszy i dziennikarzy, Gdy wygłosił odezwę wzywając do obrony Konstytucji, ktoś z ludu odkrzyknął mu: „Czy przypuszczacie [wy posłowie], że mamy ochotę dać się zabić, by zachować dla was Wasze 25 franków dziennie” [31]?

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale