danielik danielik
801
BLOG

Iran, a broń jądrowa

danielik danielik Rozmaitości Obserwuj notkę 6

 W świetle ostatnich doniesień o napięciu na linii Teheran – Waszyngton, które może skończyć się potężnym konfliktem militarnym zastanawiam się zarówno, jakie cele przyświecają Amerykanom, jak również nad wpływem posiadania broni jądrowej na bezpieczeństwo poszczególnych krajów i świata.

Zastanawiający jest fakt dlaczego jedynym krajem, który ma prawo decydować, kto może posiadać, a kto nie broń jądrową są Stany Zjednoczone. Dlaczego pod pretekstem zapobiegnięcia planom skonstruowania tej broni przez inne kraje USA ma prawo inwazji na nie? Czego skutkiem jest przejęcie kontroli nad ich złożami surowców mineralnych. Dlaczego w takim razie pozwolono na skonstruowanie takie broni przez Izrael, czy Koreę Północną? Przecież Stany Zjednoczone są jedynym krajem, który zaatakował inny kraj wykorzystując broń jądrową.

Warto zauważyć, że posiadanie broni jądrowej ma dla kraju zarówno znaczenie prewencyjne (odstraszenie potencjalnego agresora), jak i również znaczenie prestiżowe. Ponadto z punktu widzenia wielu krajów głównym zagrożeniem są Stany Zjednoczone, czy Izrael, a posiadanie broni jądrowej skutecznie odsuwałoby groźbę ataku ze strony tych krajów. Nawet, gdyby Iran rzeczywiście planował skonstruować broń jądrową (co może okazać się takim samym kłamstwem, jak prowadzenie programu nuklearnego przez Irak, za czasów Husajna), to w ten sposób realizuje jedynie swoją rację stanu. Ciekawe, że prezydent Iranu na forum ONZ apelował o całkowite usunięcie broni jądrowej z arsenałów wszystkich krajów. Zauważył również, że Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej ma na celu utrzymanie dominacji obecnych mocarstw nuklearnych( głównie USA), co powoduję, iż kraje obecnie posiadające broń atomową mogą wywierać naciski, zarówno polityczne, jak i gospodarcze na inne kraje. Jakoś jego postulaty nie zyskały zbyt wielu zwolenników wśród międzynarodowej społeczności. Ponadto prezydent Mahmud Ahmadineżad naraził się również Amerykanom podając w wątpliwość oficjalną wersję ataków na WTC, co jest dla nich prawie taką samą zbrodnią jak negacja holocaustu.

Warto zastonowić się jak wynalezienie bomby atomowej wpłynęło na bezpieczeństwo świata. Zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę i Nagasaki spowodowało, co prawda śmierć wielu osób, ale zakończyło wojnę, która mogła trwać jeszcze przez długi czas i pochłonąć o wiele więcej istnień ludzkich po obu stronach konfliktu. Śmiem twierdzić, że tylko wskutek posiadania arsenałów nuklearnych przez obydwa supermocarstwa w trakcie zimnej wojny nie doszło do militarnego starcia tych dwóch gigantów. Starcia, które wydawało się nieuniknione. Jednak świadomość posiadania przez obydwa supermocarstwa broni, która może zniszczyć cały Świat skutecznie powstrzymała widmo konfliktu.

Ciekawa są również stosunki pomiędzy Indiami i Pakistanem, które od 1947 roku, czyli od czasu upadku Imperium Brytyjskiego spierają się o Kaszmir. Działania zbrojne były prowadzone z przerwami przez wiele lat. W 1999 roku doszło do regularnych dwumiesięcznych walk, jednak posiadanie przez obydwie strony konfliktu broni jądrowej (wskutek swoistego wyścigu zbrojeń), spowodowało presję społeczeństwa międzynarodowego, w wyniku, której podpisano deklarację o nieprzeprowadzaniu dalszych prób nuklearnych oraz zawieszenie broni. Trzeba byłoby być naprawdę nieodpowiedzialny, żeby zaatakować kraj, który posiada arsenał nuklearny, zwłaszcza, jeśli jest to państwo, z którym się graniczy. Oczywiście w dalszym ciągu dochodzi do licznych spięć i wzajemnych prowokacji, a sytuacja znacznie odbiega od normalności, jednak ryzyko wojny między tymi dwoma krajami wydaję się coraz mniejsze.

Oczywiście najpoważniejszym argumentem zwolenników nierozprzestrzeniania broni jądrowej jest możliwość dostania się jej w niepowołane ręce, które ich zdaniem większe jest w krajach mniej zamożnych i mniej stabilnych. Jednak w takim razie czemu „światowy szeryf” dopuścił do skonstruowania broni jądrowej w Indiach, Pakistanie, czy Korei Północnej? Czyżby nie wiedział o ich planach? Czy może ryzyko dostania się broni jądrowej w niepowołane ręce jest w tych krajach mniejsze, niż w Iranie, czy Iraku? Ponadto największe ryzyko trafienie broni atomowej w ręce organizacji terrorystycznej wynika z wielkiego chaosu po upadku ZSRR, wskutek którego do dziś Rosjanie nie mogą doliczyć się swojej całej broni jądrowej porozsiewanej po wielkim do niedawna imperium i państwach sojuszniczych.

Czy zatem w tym konflikcie naprawdę chodzi o zneutralizowanie zagrożenia nuklearnej katastrofy ze strony Iranu? A może chodzi o przejęcie irańskich złóż ropy naftowej (pewnie amerykańskie koncerny już liczą przyszłe zyski) oraz co może najistotniejsze o osłabienie Chin, których Iran jest naturalnym sojusznikiem. Czy paradoksalnie amerykański atak na Iran nie jest większym zagrożeniem dla Świata, niż nawet udany irański program nuklearny? Przecież, gdyby w obronie Iranu stanęły Chiny (dysponujące arsenałem nuklearnym) mielibyśmy największe od czasu kryzysu kubańskiego widmo nuklearnej wojny.

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości