danielik danielik
402
BLOG

Polskie drogi według ministra Nowaka

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 1

 

Kilka dni temu minister Nowak oświadczył, że najważniejsze autostrady i drogi ekspresowe nie powstaną przed Euro 2012. Nie powiem, żeby mnie to stwierdzenie jakoś specjalnie zdziwiło. Zastanawia mnie jednak coś zupełnie innego. Pan minister mówi później, że nieraz się nie udaję. To też nie jest nic nowego, w przypadku tego rządu „fachowców” (politolog od transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, ekonomistka od sportu, filozof od sprawiedliwości). Najciekawsza jest to, że mimo, iż minister uznaję to za porażkę rządu, zaraz dodaję, że przecież jesteśmy największym w Europie placem budowy. To co prawda już też stara śpiewka, którą można uzasadnić każde niepowodzenie, ale tym samym pan Nowak daję nam do zrozumienia, że powinniśmy się cieszyć z faktu, że jesteśmy placem budowy.

Każdy kierowca liczy, że wreszcie Polska przestanie być wielkim placem budowy, że będzie można przejechać Polskę w kilka godzin, zarówno z południa na północ, jak i ze wschodu na zachód. Kierowcy przez lata mimo, że klęli pod nosem. Godzili się na wyrzeczenia: objazdy, korki, ograniczenia prędkości, ruch wahadłowy itp. Tylko dlatego, że liczyli na spełnienie obietnic obecnie rządzącej partii, że kilka lat wyrzeczeń i będziemy jeździć po nowoczesnych drogach. Wmawiano nam, że nastąpi to przed Euro 2012. Co wyszło z tych obietnic widzą chyba wszyscy. Mimo, iż wydano miliardy z publicznej kasy stan naszej infrastruktury w dalszym ciągu nie daje powodu do dumy. Teraz nam się wmawia po raz kolejny, ze powinniśmy być dumni, że jesteśmy placem budowy. Ile jeszcze lat nim będziemy? Czy wszystkie rozpoczęte inwestycje zostaną ukończone. Czy może w szczerym polu będą stały i niszczały warte miliony wiadukty, które miały być częścią trasy, której nie udało się dokończyć?

Z czego jeszcze mamy być dumni? Z tego, że te drogi są słono przepłacone, że po kilku latach się posypią, bo korupcja, chaos i złodziejstwo przy ich budowie były na porządku dziennym? Sama GDDKiA przyznaję, że nie było w stanie skontrolować wszystkich inwestycji. Z pewnością przypadki kradzieży wykryte przez CBŚ nie były jedynymi. Czy może mamy być dumni z faktu, że za przejazd wybudowanymi z naszych pieniędzy fragmentami autostrad trzeba słono płacić, a zarabiają na tym prywatne firmy? Czy może mamy być dumni, że niektóre zbudowane przed kilkoma latami drogi już nadają się do remontu?

Odpowiedzialni za powstały chaos i całkowitą klęskę programu budowy dróg ekspresowych i autostrad w Polsce powinni zostać srogo ukarani. Jednak takie rzeczy nie u nas. Nie chodzi mi tu nawet o ministra Nowaka, który po prostu swoim ładnym uśmiechem i wypowiedziami ma zamydlić prawdziwy obraz całej sytuacji w polskim transporcie. Jednak już prawdziwym skandalem , jest, że poprzednim minister infrastruktury zamiast tłumaczyć się ze swojej klęski został mianowany wicemarszałkiem Sejmu! Rozumiem partyjne rozgrywki, ale to już jest chyba drobna przesada.

Ciekawe również jak kolejne swoje porażki będzie tłumaczył nasz rząd? Już nic nie można zrzucić na poprzedników i zaczynają się schody. Trzeba tłumaczyć się ze swojego nieróbstwa przez ostatnie cztery lata i nawet piękna peerowska otoczka oraz usłużne media mogą nie wystarczyć.  

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka