danielik danielik
285
BLOG

Tusk: Jestem przeciw, a nawet za

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 0

 

Ostatnia deklaracja premiera, że jednak nie będzie ratyfikacji ACTA w obecnym kształcie oraz, że Donald Tusk będzie namawiał przywódców z frakcji Europejskiej Partii Ludowej do odrzucenia umowy w obecnym kształcie to absolutne kuriozum.

Człowiek, który jeszcze nie dawno uznawał ACTA za sukces swojego rządu, którego partyjni koledzy nazywali jego przeciwników idiotami mówi, że jednak po wnikliwym zapoznaniu się z treścią traktatu stwierdził, że „nie odpowiada on rzeczywistości XXI wieku”! Czyli dopiero kilka tygodniu po nakazaniu podpisania traktatu premier wreszcie go przeczytał. Brawo! Trzeba jednak zrozumieć szefa rządu, że miał w tym czasie ważniejsze rzeczy na głowie (narty, tenis itp.) Przecież po tak ciężkiej pracy, jaką wykonuje zarządzając naszym krajem musiał odpocząć, bo jeszcze spotkałby go los Kim Dzong Ila, który zmarł wyczerpany fizycznie i psychicznie, pracując w pocie czoła, by Koreańczykom żyło się jeszcze lepiej.

Radykalna zmiana frontu spowodowana jest oczywiście spadającymi słupkami sondażowymi. Jednak pewnie wiele osób będzie teraz bronić premiera, że „każdy przecież popełnia błędy”, „tylko krowa nie zmienia zdania”, „lepiej późno, niż wcale” itd. A inni pewnie stwierdzą, że i tak nie ma żadnej opozycji, a na PiS nie zagłosują dla zasady, no może poprą Palikota, bo on przecież taki nowoczesny. A, że on jeszcze niedawno był członkiem PO? Ale teraz już nie jest. On w opozycji i do tego jest wielkim przeciwnikiem ACTA. Wielu mimo wszystko dalej będzie popierać PO, a to niestety również wina naszej opozycji, która nie potrafi lub nie chce wykorzystać wielkiego społecznego niezadowolenia do przejęcia władzy. Jednak nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie są gotowi głosować na partię, której politycy nazywali ich idiotami, której rząd kompromituję się na każdym kroku?

Zastanawiający jest również fakt, że Donald Tusk przeczytał ACTA dopiero teraz i nagle stwierdził, że jednak nie są one w interesie Polski. Czy wcześniej, ani Premier, ani żaden z podległych mu ministrów, czy urzędników ich nie przeczytał? A jeśli ktoś jednak się z nimi zapoznał to nie zauważył tego, co dostrzegł po ich lekturze pan Tusk? Ponadto rodzi się pytanie ile jeszcze szkodliwych dla naszego kraju umów międzynarodowych kazał podpisać premier nawet nie wysilając się by je przeczytać?

 

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka