danielik danielik
487
BLOG

Arabskie miliardy napłyną na "Zieloną wyspę"?!

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 4

 

Donald Tusk pojechał po arabskie miliardy donosi strona internetowa dziennik.pl. Tym razem za cel podróży nasz premier wybrał Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabię Saudyjską.

O tym, że premier Tusk lubi egzotyczne podróże powinniśmy wiedzieć od dawna. Przynajmniej od czasu wizyty w Peru. W którym do dziś pewnie przez jego mieszkańców jest wspominany z łezką w oku. Uhonorowali oni go nawet najwyższym w ich kraju oznaczeniem „Słońcem Peru”. W ZEA i Arabii chyba nasz premier na tak wielkie zaszczyty nie ma co liczyć. Jednakże ten skromny człowiek nie dba o siebie i swoją popularność, czy zaszczyty, a jedynie o los naszego kraju. Dlatego wybrał się na niezwykle męczącą wyprawę na Bliski Wschód.

Cel jest jasny: Nakłonić Arabów do miliardowych inwestycji w naszym kraju. Pomysł genialny w swojej prostocie, wszak nie mają oni co robić z pieniędzmi. Nawet sztuczne wyspy budują. Przecież to szczyt głupoty, pomyślał premier. Po co budować, jak można od nas kupić, przecież mamy na morzu, dwie, no może półtora, ale to zawsze coś. A i jeszcze kilka na jeziorach też by się znalazło. Ponadto cały nasz kraj to jedna wielka wyspa, do tego zielona. To może by całą kupili? A może jak im tak dobrze idzie budowanie tych sztucznych, to i u nas, nad Bałtykiem by jakąś zbudowali?

Ponadto mamy jeszcze kilka rzeczy, które można by sprzedać tym Arabom. Może jakąś kopalnie? O stoczniach lepiej nie wspominać, bo jeszcze niektórzy sobie przypomną, jak je poprzedni minister skarbu w tajemniczy sposób biznesmenom z innego kraju Bliskiego Wschodu sprzedawał. W zamian zobowiązaliśmy się od nich gaz kupować. A, że ten ich gaz drogi i Rosjanie z Niemcami nam wejście do gazoportu swoją rurą zablokowali. Kto by się takimi drobnostkami przejmował. Ważne, że uniezależnimy się od Rosji, no i jeszcze była szansa na uratowanie stoczni. No cóż nie udało się, ale jak mawia „Słońce Peru”: „Czasami się nie udaje”.

Teraz na pewno uda się wyciągnąć miliardy od szastających pieniędzmi szejków. Uratują nasze kopalnie, wybudują tor Formuły 1, kilka sztucznych wysp i hoteli. Będą od nas kupowali lodówki, ciągników pewnie nie kupią, bo na pustyni podobno słabo wszystko rośnie, za to krasnale ogrodowe na pewno im się przydadzą. Od teraz zaczną się zajadać naszymi pysznymi wędlinami z dodatkiem soli drogowej… Których ostatnio Czesi, jakoś nie wiadomo czemu jeść nie chcą.

I to będzie skutek tylko jednej wizyty…

 

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka