Dzisiaj w wywiadzie dla gazeta.pl twórca CBŚ Adam Rapacki twierdzi, że przedstwiona wczoraj wersja zabójstwa generała Papały wydaję się wiarygodna. Ponadto twierdzi, że przez forsowanie wersji gangstersko - politycznej skrzywdzonych zostało dużo ludzi (np. polonijny biznesmen Edward Mazur). Dla mnie jednak ta wersja nie jest wiarygodna przynajmniej z kilku powodów.
Dlaczego akurat generał Papała był jedyną śmiertelną ofiarą tego brutalnego gangu, złodziei samochodów? Złodzieje używają raczej broni do zastraszania, a nie do zabijania.
Dlaczego sprawcy nie wiedzieli, że danym Daewoo Espero jechał szef policji, akurat gangsterzy powinni chyba wiedzieć, jak wygląda, po za tym była to osoba często występująca w telewizji?
Ponadto dlaczego gansterzy połakomili się na samochód średniej klasy, jakim było wówczas Daewoo Espero, gdy wcześniej kradli raczej samochody z wyższej półki?
Dlaczego zastrzelono go z broni z tłumikiem? Chyba tłumik zakłada się na broń, gdy planuję się zabójstwo, a nie gdy jest to przypadkowy strzał, podczas szarpaniny? Ponadto, gdy ktoś w taki sposób zabija człowieka, to czy myśli o pozbieraniu łusek, czy raczej o jak najszybszej ucieczce z miejsca zdarzenia?
Dlaczego, gdy podejrzenia padły na kilka naprawdę ważnych osób, takich jak Ryszard Bogucki (skazany za udział w zabójstwie domniemanego przywódcy grupy pruszkowskiej: Pershinga), "Słowik" (wcześniej ułaskawiony przez Lecha Wałęsę), czy powiązani ze służbami specjalnymi Edward Mazur, czy Jeremiasz Barański (zamieszany rónież w zabójstwo Jacka Dębskiego), kryli oni mało znaczącą postać w półświadku, zlodzieja samochodów? Przecież zamordowany został szef policji i gangsterzy na pewno, żeby odsunąć od siebie podejrzenia rzuciliby je na "Patyka", wiedząc, że ta sprawa nie może rozejść się po kościach. Taka wiadomość szybko rozeszłaby się po mieście i tak ważne osoby w półświadku jak "Słowik" musiałyby o tym wiedzieć (gangsterskie metody śledztwa są skuteczniejsze, niz metody policji). Dlaczego mieliby kryć, będącego o wiele niżej w hierarchi gangstera?
Dlaczego kilka osób, które według wcześniejszych wersji policji było zamieszanych lub miało ważne informację w tej sprawie, zginęło w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach?
Ciekawe również, że świadek koronny "Masa" mówił, iż w sprawie mafii pruszkowskiej obtrąbiono sukces oraz przypięto sobie wężyki generalskie, gdy w rzeczywistości, zatrzymano jedynie kilka procent z osób, które on obciążył zeznaniami. Co oznacza, że cały czas te struktury działają...
Jeśli jednak okazałoby się, że rzeczywiście za zabójstwem generała Papały stał gang złodziei samochodów, a szef policji był tylko przypadkową ofiarą to jest to największa kompromitacja polskiej policji, chyba nawet większa, niz sprawa Olewnika. Jak można przez 14 lat szukać zabójców jednej z najważniejszych wówczas osób w państwie, oskarżać dziesiątki osób, a później okazuję się, że przyczyną była kradzież Daewoo Espero. Może również inne tajemnicze zabójstwa miały o wiele prostszy przebieg, niż nam się wydaje? Olewik sam się porwał, a później zamordował, Jacek Dębski został zamordowany przez zazdrosnego partnera "Inki", itd...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)