danielik danielik
634
BLOG

Podatek od deszczu. To nie żart!

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 2

 

Nasze zadłużające się przez lata samorządy dotykają coraz większe problemy finansowe. Oczywiście rządzący poszczególnymi jednostkami samorządu terytorialnego nie myślą o zmniejszeniu liczby urzędników. Sposobem na załatanie budżetowych dziur są podwyżki podatków i opłat oraz tworzenie nowych. Czyli samorządy stwierdziły, że zamiast ciąć wydatki lepiej zwiększyć przychody, najlepiej oczywiście kosztem swoich mieszkańców.

Podwyżki opłat za parkowanie oraz poszerzanie stref płatnego parkowania, a także cen biletów komunikacji miejskiej jest już standardem. Podnoszenie stawek czynszów za lokale komunalne też już specjalnie nikogo nie dziwi.

 Jednak niektóre miasta postanowiły pójść ze swoją pomysłowością w ograbianiu społeczeństwa krok dalej. Mianowicie władze Wrocławia wymyśliły, żeby opodatkować deszcz donosi portal Wirtualna Polska! Tak to nie żart. Trzy razy sprawdziłem, czy aby nie trafiłem na artykuł z pierwszego kwietnia, ale nie. Mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska, będący właścicielami nieruchomości zobowiązani są płacić 6 groszy za każdy metr powierzchni zajmowanej przez budynek!? Co gorsza podobny podatek wprowadziły wcześniej władze także innych miast! Można, więc przypuszczać, że podobna opłata będzie niedługo obowiązywać w całym kraju.

Jednak patrząc na to z innej perspektywy, można stwierdzić, że przecież dzięki nowemu podatkowi spadnie bezrobocie. Przecież trzeba zatrudnić dodatkowych urzędników, którzy będą wyliczać kwotę tego podatku, a także zapewnić im niezbędne do pracy przyrządy, takie jak biurko, komputer z drukarką oraz czajnik elektryczny (a ktoś musi te przyrządy wyprodukować).

Warto dodać, że podatek będzie związany tylko z powierzchnią nieruchomości. Może by tak zróżnicować jego stawki w zależności od funkcji nieruchomości? Wtedy jeden, czy dwóch nowych urzędników nie dałoby rady go obliczać. Może trzeba byłoby stworzyć Wydział ds. podatku od deszczu. Znalazły by się miejsca pracy dla dyrektora, jego dwóch zastępców, trzech sekretarek i z czterech szeregowych pracowników. To by był dopiero sukces w walce z bezrobociem!

Tak zupełnie poważnie to obawiam się, że niedługo kolejne samorządy wraz z rosnącymi dziurami w budżetach mogą wymyślać kolejne irracjonalne opłaty. Ciekawe kto wymyśli jeszcze ciekawszy podatek i od czego będziemy zmuszeni go płacić? Powietrza? W pewnym sensie już istnieje, bo czymże jest opłata klimatyczna? Doprawdy trudno wymyślić coś, co jeszcze nie jest opodatkowane, ale niestety jestem przekonany, że naszym samorządowcom się to uda…

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka